Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Szanowni forumowicze!

Zgodnie z zasadami zawartymi w regulaminie forum ogłaszam konkurs!!!  Do wygrania ciekawe i stylowe nagrody. Mam nadzieję, że walka będzie zawzięta ale z poszanowaniem dla konkurentów oraz że będziecie się dobrze przy tym bawić. 

A więc...igrzyska czas zacząć!

 „Flagowym” produktem Fango są torby i akcesoria wykonane z bawełny woskowanej.

Rzeczy wykonane z  waxed canvas’u są charakterystyczne dla krajów anglosaskich. Płótno bawełniane woskowane charakteryzuje wysoka odporność na warunki atmosferyczne. To właśnie kapryśna, wyspiarska pogoda przyczyniła się do zastosowania bawełny woskowanej do produkcji  toreb podróżnych, toreb miejskich, kurtek, kaszkietów.

W zawiązku z powyższym proponuję następującą formę konkursu forumowego:

 

  • Przedstaw stylizację zawierającą elementy garderoby charakterystyczne dla ” British Country Style”

 

Nadsyłane prace mogą być w formie opisu, opisu ze zdjęciem własnej stylizacji lub opisu wraz z autorską grafiką. Dajcie upust swojej wyobraźni :)

 

Nagrody w konkursie:

 

·         Za zajęcie I miejsca: torbę weekendową Como lub Classic o wartości 999,99 PLN 

·         Za zajęcie II miejsca:  portfel Gustav o wartości 329,00 PLN

·         Za zajęcie III miejsca: cardholder Sven o wartości 139,00 PLN

 

Regulamin konkursu:

1.       Organizatorem Konkursu jest Fango.pl

2.       W konkursie mogą wziąć udział pełnoletni Użytkownicy forum BwB, zarejestrowani przed dniem ogłoszenia konkursu. 

3.       Do konkursu można nadsyłać tylko autorskie prace.

4.       Konkurs trwa od momentu opublikowania 13 stycznia 2018 roku do: 23 stycznia 2018 roku.

5.       Zwycięzcy konkursu zostaną wybrani przez Jury, w składzie :

Fango.pl

Damiance

6.       Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w niniejszym wątku, w przeciągu 7 dni od daty jego zakończenia.

7.       Zwycięzcy, proszeni są o kontakt z Organizatorem, w terminie 10 dni od daty opublikowania wyników konkursu.

8.       Nagrody nie podlegają wymianie na formę pieniężną, oraz nie można odstąpić ich innej osobie.

9.       Należności na rzecz US, mogące wyniknąć w formie podatku od nagród, ponosi Zwycięzca konkursu.

10.     Organizator ma prawo do usunięcia zgłoszeń nie spełniających zasad konkursu.

 

Kontakt z nami:

Fango Handcrafted

e-mail: info@fango.pl

tel. +48 606 326 338 

www.fango.pl

  • Oceniam pozytywnie 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypływie weekendowego humoru, wobec "dystansu" do działań obrazkowo/graficznych, takie zgłoszenie:

     Edek obudził się w podłym nastroju. Było mu gorąco, bo zasnął w swoim ulubionym dresie, męczył go kac a angielska pogoda za oknem, brak słońca i siąpiący deszcz potęgowały poczucie ogólnego zdołowania. Edek pomyślał, że choćby nie wiadomo jak długo siedział w tej Anglii, nie polubi tej nędznej aury.

     Nagle dopadło go wspomnienie wczorajszego wieczoru. Rety! Przecież Kaśka, chyba z braku innej opcji, zaprosiła go na weekend na wieś, do jakiś tam Angoli. Znajomi z jej pracy, większa okazja, zapraszali wszystkich, znajomych i znajomych znajomych.. A że właśnie zerwała z chłopakiem, a nie chciała jechać sama to padło akurat na Edka. A on się zgodził!

    W sumie to żaden problem. Fajna sprawa. Impra, pod gołym niebem, na wsi. Całkiem jak w domu. Jakieś grille, ogniska, kominki, czy co oni tam robią. Było tylko jedno „ale”! Kaśka pokazała mu zaproszenie, a tam stało czarno na białym, że w kwestii ciuchów obowiązuje „British Country Style”!

    Zasadniczo w temacie ubierania się jak wieśniak Edek nie miał większych problemów. W końcu, zanim przyjechał do Menczesteru robić na budowie, całe życie spędził w Cibiliszkach.

     Dręczyło go jednak niejasne przeczucie, że angielski wieśniak ubiera się jakoś inaczej.

    Well cóż – pomyślał Edek – Kaśki zawieść nie mogę, bo niezła z niej d….a  (dama, of course) i może co z tego będzie. Zatem jak się powiedziało „a” to trzeba powiedzieć „erzet”.

     Tylko jak wygląda taki Anglik ubrany po wiochowemu – głowił się chwilę Edek, nim znienacka, jak grabie w trawie, pojawiło się rozwiązanie. Przecież jest internet!

     Odpalił kompa, wstukał „British Country Style” i już po chwili wpatrywał się w zdjęcia facetów łażących po angielskiej łące. Na smyczach mieli wyżły – rozpoznał Edek, w Cibiliszkach jeden gość miał takie. Edek przyjrzał się ubraniom facetów i szczery uśmiech rozpromienił jego oblicze. Nie powinno być problemu! Takie ciuchy da się skombinować! W końcu miał tu paru kumpli, a każdy coś tam wyszarpał przy różnych okazjach.

     Ale co z butami? – głowił się Edek - Przecież nie pojedzie w swoich najkach… .

 Nagle doznał olśnienia. No jasne! Przecież country równa się wieś, a wieś równa się błoto! Czyli gumiaki! Leżą przecież w jego szafie. Ta dam!!! Edek poczuł się pewniej. Raz jeszcze rzucił okiem na buty facetów ze zdjęcia.

- Jakieś te ich gumofilce wypasione – pomyślał i mina mu zrzedła – moje stare z domu nie przejdą. Ale gumiaki to gumiaki, drogie być nie mogą, skoczy się na miasto i kupi takie same. W robocie później się przydadzą.

     Edek powiększył zdjęcie i odczytał napis z butów Anglika – Le Chameau Chasseur Cuir….Aha! Ale nic mu to nie mówiło. Zobaczę w necie – pomyślał – i sprawdzę cenę.

     Dziesięć minut później, gdy już wstał z podłogi, pozbierał się jako tako i otrząsnął z pierwotnego szoku, uznał, że musi otworzyć piwo. Mają fantazję ci Anglicy – zaklął szpetnie Edek – gumiaki za półtora tysiaka! Damn!

     Temat butów postanowił zostawić na koniec, podzwoni się po kumplach, coś się skołuje. A i reszta elementów wydawała się w zasięgu. O! Takie spodnie to nawet skądś ma. Koloru nie potrafił określić. Wstydził się w tym chodzić a tu proszę, będą jak znalazł! Z koszulą też nie będzie problemu, jeden kumpel ma jakieś koszule to pożyczy. Gorzej będzie z marynarką. Ale nie ma się co martwić na zapas. A nuż ktoś coś. Krawat, hmmm, tylko kto mu to zawiąże? Ale może da się to ogarnąć w necie? Jeszcze beret. Taki jak ma, z antenką, też nie przejdzie. No i kurtka. Ale tu był spokojny, znał gościa, który chodził w czymś podobnym.

     Edek zrobił listę, złapał za telefon i zaczął dzwonić.

     Wczesnym popołudniem Edek wrócił na mieszkanie delikatnie objuczony i uboższy o 50 funtów. Dla odwagi otworzył sobie piwo i zaczął się przebierać.

     Półtorej godziny i dwa piwa później Edek z zadowoleniem spoglądał na odbicie w lustrze. Na nogach miał nowe kalosze. Takie jak gość ze zdjęcia, Le Chameau, ale inny model. Za całe 50 funtów. Tego tematu nie dało się załatwić inaczej, nikt nie miał pożyczyć gumiaków. W życiu nie miał tak drogich butów! Oby Kaśka okazała się tego warta!

     Spodnie szczególnie mu się podobały. Wyciągnięte z dna szafy sztruksy w kolorze zgniło sino koperkowy brąz. Świetnie – taką miał nadzieję – pasował do nich sweter. Jego koloru, podobnie jak spodni, też nie potrafił by określić wprost, ale było to coś jakby bardzo ciemny fiolet, który wolałby być brązem.

     Pod swetrem koszula, fajna jakaś taka, gruba i przyjemna. Niebieska, a w zasadzie błękitna, jak oczy Kaśki. I z kołnierzykiem na guziki, co Edka szczególnie rozbawiło. A pod szyją pierwszy samodzielnie zawiązany krawat, ciemnogranatowy z…tak tak…wyżłami, które do tego w pyskach miały kaczki, które do tego w dziobach miały słomki!

     Jeszcze marynarka. Tweedowa, jak przeczytał. W jakimś takim nie do końca określonym, ni to zielonym ni to brązowym kolorze, w wielką ciemnogranatową kratę. Ale był zaskoczony jak bardzo mu się podoba.

     Na to wszystko włożył kurtkę, woskowaną, Barbour Beaufort. Wiedział, że to zacna sztuka. A na głowę kaszkiet, Harris Tweed, jasnoszary, w kratkę.

     Edek spojrzał na zegarek. Za chwilę miała przyjechać Kaśka.

     Stał przed lustrem i patrzył. W jego głowie kłębiły się przeróżne myśli.

Dziwny naród ci Anglicy – pomyślał Edward – niby ubrałem się jak angielski wieśniak, a wyglądam jak jakiś Lord… .

  • Oceniam pozytywnie 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W nawiązaniu do historii opisanej przez @Dark ...

- Cześć Edek, kopę lat!

Spłoszony tak soczystym przywitaniem Edek rozejrzał się szybko dookoła, któż to rozpoznał go wśród gości tego stylowego wiejskiego przyjęcia. Mietek? Sąsiad z Cibiliszek?

- Czołem Mieciu, Ciebie też tu przygnało?

- Też. Siedzę tu już parę lat. Ty sam tu zaproszony? Ależ się odsztafirowałeś, weź, pokaż się, fiu, fiu stary, jak jakiś rasowy brytol z żurnala.

- Sam? Nie, Kaśka…

- Kaśka? Widzę zaprosiła chyba wszystkich! Chodź, napijemy się.

Edkowi lekko opadły skrzydła. Więc Kaśka zaprosiła nie tylko jego…

- No dobra Edziu, co tam? Co tak się odwaliłeś, jak szczur na otwarcie kanału? Coś ty na siebie pozakładał? Wszystko nowe? Jakieś metki widzę, co to jest, nowy kalosz na taką domówkę?

- No bo w zaproszeniu było napisane, że „british country style”, i w internecie patrzyłem…

- No i co? Trzeba było tak na sztywno się odwalać? Po co ci jakieś Le Cham...eau, czekaj odwróć but, Chasseur Cuir… taki kalosz? W internecie powiadasz, patrzyłeś. I co, tam zobaczyłeś takich gości z krawatami w kaczory?

- To są kaczki…

- Doesn’t matter, człowieku. Te ciuchy to wszystko Twoje?

- No… nie, po chłopakach pożyczane…

- I co, lepiej się czujesz?

- Szczerze? Trochę jak przebrany, tylko wiesz, nie chciałem Kaśce narobić wstydu…

- Stary, powiem Ci tak – w internecie, to sobie możesz oglądać, tam pełno tych, wystylizowanych gości, sztywnych jak Ty na tym przyjęciu, tam sobie pooglądaj te wszystkie tweedy, te poszetki powtykane w kieszonki, wiesz jak oni na nie mówią? Brustasza, rozumiesz? I te kurtki, czekaj, oni na nie mówią jak u nas na święto górnika, barbórka czy jakoś… Widzisz tu jakiegoś gościa tak ubranego? Tylko ty, jak z internetu, he he. Czekaj pójdę po kolejkę…

Korzystając z chwili, Edek rozejrzał się dyskretnie dokoła. Faktycznie, wszyscy ubrani jakoś normalnie, podobnie do niego, tylko sprawiają wrażenie, jakby im te ciuchy nie przeszkadzały jak jemu.

- Masz, nie ma nic innego, tylko ta ruda, na myszach pędzona.

- Mieciu, mówisz, że się za bardzo wystarałem? Cholera…

- Edek, wyluzuj. Teraz to już się tylko możesz napić ze mną, z nimi. Zobacz, oni wszyscy, to tak naprawdę chcą się pobawić, napić w spokoju, tu nikt nie pilnuje, żeby mu się kant na spodniach nie rozprostował, jak się kurteczka przy ognisku lekko opali, to nikt płakał nie będzie, a uwierz mi, będzie się działo, niech się impreza dobrze rozkręci, oni tu potrafią wypić…

- To skąd oni te ciuchy biorą, skąd te kolory, wiesz, ile ja czasu szukałem tych sinobladokoperkowych sztruksów?

- Ci Brytole, to tak naprawdę ubierają się tak, jak im matka każe, rozumiesz? Tu ciągle coś pada, jakoś upału nie uświadczysz, matka im mówi „ubierz się ciepło”, jak każda matka, sam wiesz. No to się chłopaki ubierają, wygodnie i ciepło. Ta marynara, u tego gospodarza widzisz? Ona pewnie ma z pięćdziesiąt lat, dlatego taka wypłowiała, kiedyś pewnie była zielona. Zobacz, on ma takie spodnie jak Ty, ale kant to one miały u krawca. A widzisz tu jakiegoś faceta pod krawatem?

- No nie widziałem…

- Właśnie, a w internecie pewnie był. Patrz, tu luz, jakiś sweter, marynara po ojcu, kurtka, żeby na grzbiet nie padało, bucior, ale wygodny, żeby nogi nie poobcierało. Wiesz co oni mają najbardziej angielskiego na sobie? Te czapki, u nas w Cibiliszkach to Kazik, ten od kafelkowania, miał taką, i mówił, że to kaszkiet się nazywa, to oni tu mają wszyscy. Edziu, rozejrzyj się, tutaj to konie są lepiej poubieranie, niż ci faceci.

- Fakt, rzeczywiście.

- Zapamiętaj sobie Edziu na przyszłość, tu jest taka zasada, że piszą tak na tych zaproszeniach, że „british country style”, żeby się nikt w lakierki nie odstawił, bo będzie zabawa, będzie się piło, i będą harce, i żebyś się wygodnie ubrał i nie bał się pobrudzić. I jak się coś zniszczy, to albo to zeszyjesz, albo wyrzucisz, i płakał nie będziesz, że pięćdziesiąt funciaków kosztowało. Kolejeczka?

- Jasne.

Mietek oddalił się do baru, tymczasem Edek dyskretnie zdjął krawat, i wsunął do kieszeni marynarki, rozpiął guzik, znalazł wygodną kostkę sprasowanej słomy i rozsiadł się na niej. Chyba wyglądał już na dość wyluzowanego, że przysiadł się do niego jeden z gości, i zaczął rozmowę. Choć Edek pracował tu już kilka lat, to wszystkiego nie do końca ogarniał, zrozumiał, że człowiek chwali jego zachowanie, że widzi, że czuje się tu dobrze, na luzie.

Edek przytaknął „Fkors sir”, człowiek powiedział, że idzie oglądać stajnie i spytał, czy idzie z nim. Edziu podziękował, ale zbliżał się już Mietek ze szklankami.

- Patrz, tu nawet nie ma kieliszków, tylko trzeba ze szklanek pić. O, widzę, że lekko luzujesz, krawat zdjęty.

- No tak, nawet jakiś tubylec to zauważył.

- No i o to chodzi, Edziu, to jest ten cały ichniejszy styl wiejski, matka im każe ubrać się ciepło i wygodnie, a ten cały internet przekręca to i ładuje cię w spodnie na kant, krawaty z kaczorami…

- Kaczkami.

- Nieważne, w tym całym angielskim stylu, wiejskim, to bardziej o wygodę i ciepło chodzi, żebyś kataru nie złapał, jak będziesz po polu latał, a nie o jakieś wzory, metki i sztywniactwo.

  • Like 1
  • Oceniam pozytywnie 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To i ja przedstawię swoją propozycję konkursową w postaci kilku stylizacji ;)

[Edit] zdjęcia zostały usunięte

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Krzysztof G napisał:

@FONos 

Więc jeśli nie chcesz być wykluczony z zabawy musisz wybrać jedną ;)

Zostawię to pod rozwagę szacownego Jury :) W razie czego proszę oceniać tylko pierwszą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie,

Dziękuję, za tak liczny udział w konkursie. Poziom zgłoszeń był na wysokim poziomie, więc mamy ciężki orzech do zgryzienia. "Wielce szanowne Jury" :)  jest  trakcie "burzy mózgów". Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości...

 

  • Like 1
  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz dziękuję za liczny udział w konkursie. Mam nadzieję, że wszyscy się dobrze się bawili.

A teraz chwila na którą wszyscy czekają...

Werble!!! 

I miejsce: Dark

Zdaniem Jury wybrałeś najtrudniejszą formę zgłoszenia: sam opis, bez ilustracji. Mimo to "udźwignąłeś" temat. Potrafiłeś za pomocą słów, które ułożyły się w piękne opowiadanie, okraszone sporą dawką humoru, przedstawić istotę  British Country Style”. Czytając opowiadanie naprawdę dobrze się bawiliśmy. Bez najmniejszego problemu wyobraźnia przedstawiła nam wizerunek Edka, który wyglądał jak stuprocentowy Anglik. Na uwagę zasługuje również trud włożony w przygotowanie zgłoszenia.

II miejsce: eye_lip

Pięknie przedstawiona kompozycja z najbardziej charakterystycznymi elementami dla  British Country Style”. Kaszkiet z Harris Tweed'u, marynarka w pepitkę z guzikami obciągniętymi skórą, "miedziany" krawat w motywy myśliwskie, spodnie z beżowej flaneli oraz trzewiki ze skóry full grain.  W tle pojawia się kurtka pikowana a całość dopełnia parasol na kapryśną wyspiarską pogodę. Myślimy, że rodowity Anglik z prowincji lepiej by tego nie zestawił.

III miejsce: Avallach

Ciekawe połączenie kolorystyczne z elementami  British Country Style” ".  Szkoda, że pod swetrem zabrakło koszuli tattersall ;) Doceniamy, że chciało się wyjść i trzaskać foty w taki chłód.

IV Miejsce - nagroda pocieszenia: quitit

Przez ponad trzy lata mieszkałem (Paweł - Fango) na Wyspach Brytyjskich i zgadzam się całkowicie, że również widziałem taką interpretację Brytyjskiego stylu Country :)

Zwycięzców  proszę o kontakt pod info@fango.pl w celu uzgodnienia szczegółów przekazania nagród.

Zwycięzcom gratulujemy, a tym którym się tym razem nie udało życzymy powodzenia w kolejnych konkursach BwB.

Paweł Marcela i damiance

 

 

  • Like 3
  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wyróżnienie, gratuluję wszystkim kolegom którzy wzięli udział w konkursie!

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję pięknie za wyróżnienie i za słowa uznania! Gratulacje dla wszystkich uczestników :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.