Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zawsze mnie fascynowało noszenie takich ciężkich, grubych, sztywnych spodni - jak to jest? :) Bo ja, powiem szczerze, uwielbiam takie, których w ogóle nie czuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siłownia 24/7 gratis;-) One są sztywne teraz, za rok będą jak piżama. Wiem z relacji w sieci, a także z własnego doświadczenia ze spodniami 14-15 oz.

Kwestia upodobania; noszę również Trickersy na podeszwie commando latem po suchym, równym chodniku, choć mógłbym mokasyny. 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, lubo69 napisał:

Kurs funta i wyprzedaż sprawiły, że się skusiłem:

imgres.jpg

(...)

Totalny overengineering, ale sprawił mi przyjemność:-)

Gratuluję, sam bym sobie takie portki chętnie sprawił. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja walka z beatle busterami trwa. Jak dotąd, jest remis ze wskazaniem na mnie. Moje obrażenia mają charakter powierzchowny, niegroźne otarcia naskórka pod kolanami i na tyłku (gruby jeans razy trzy: podwinięta tylna kieszeń). 8-) Spodnie też zapunktowały, bo jakiś czas chodziłem z odpiętym górnym guzikiem (ktoś może polecić maść na opuszki palców?). Potencjalnym nabywcom zalecam przewidywalną dietę: szybkie rozpięcie spodni w razie konieczności nagłej wizyty w toalecie nie wchodzi w grę. Na razie bardzo się lubimy, ale ponieważ mokry i zimny jeans sztywnieje, poważnie obawiam się zamarzającej mżawki czy opadów śniegu przy ujemnych temperaturach:

imgres-1.jpgimgres.jpg

Na razie świeci słoneczko i jest tak:

IMG_1740.jpg

  • Upvote 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabijać nie będę, ale mogę coś jeszcze napisać:-)

Dla mnie dżins to całe lata kolorowych historii. Zaczęło się jeszcze od teksasów formy Odra. Potem do osiedlowego państwowego sklepu odzieżowego ktoś (chyba przez pomyłkę w centralnym rozdzielniku) rzucił rewelacyjne hiszpańskie Loisy w liczbie kilkunastu par, które zagrzały miejsce pomiędzy ponurymi belami elany jedynie na pół godziny. Następnie w mało ciekawym otoczeniu ulicy Wschodniej w Łodzi ulokował się pierwszy sklep firmowy Levi's, a ja wyniosłem z niego (zapłacił Tata) pierwsze oryginalne, amerykańskie (wtedy jeszcze nie z Płocka) 501. Na drugie - takie same - wydałem całą pierwszą wypłatę. Później były kłopoty małżeńskie (równolegle u mojego kuzyna), w związku z czym on zmienił rozmiar z 36 na 34, ja z 34 na 32. Kłopoty małżeńskie to często też kłopoty finansowe, pojawiły się zatem Hero z Selgrosa. Później stanąłem na nogach (w denimie), grzebałem w TKMaxx, kupowałem Edwiny w Hot Herring w Warszawie, eksplorowałem segment premium, limited edition i raw denim, a teraz jestem tu:-)

Dlatego jedyną rzeczą która mnie bulwersuje bardziej od "eleganckich butów za 300 zł" jest "dżinsy to odzież robocza na działkę";-)

  • Upvote 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, swordfishtrombone napisał:

Teraz czekamy na zdjęcia na kimś prawdziwym :).

Fotka na szybko z windy, ale na "kimś prawdziwym" powyżej.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, lubo69 napisał:

Dlatego jedyną rzeczą która mnie bulwersuje bardziej od "eleganckich butów za 300 zł" jest "dżinsy to odzież robocza na działkę";-)

Uściślę wobec tego moją wcześniejszą wypowiedź - ja nie lubię dżinsu... nosić. Klasowo, broń Boże, nie jest mi obcy;-) Nosiłem i nosić będę, ale jednak nie przepadam za tym materiałem i zawsze bardziej podoba mi się na kimś niż na mnie.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lubo69 - super są!!!

Jeśli dobrze zrozumiałem 'łańcuch przyczynowo -skutkowy' to wczoraj je prałeś, a dziś już na du... tzn. Tobie - szybko wyschły (biorąc pod uwagę splot i gramaturę).

Nie ma 'ograniczeń' w suszeniu'?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Tak, schną dość szybko. Nie zakładałem wilgotnych, choć takie rozwiązanie się zaleca dla lepszego dopasowania. Musiałem prać bez wirowania, bo wirowanie często powoduje zagniecenia, a co za tym idzie białe kreski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś ma problem z dżinsami typu, że jak się stoi to jest ok w pasie, ale przy siedzeniu spodnie cisną mocno w brzuch podczas gdy z tyłu odstają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ze swojej strony mogę polecić http://www.okayamadenim.com/. Wybrałem rozmiar (chat, e-mail), zamówiłem (darmowa dostawa), tydzień oczekiwania i szczęście na twarzy (?) wymalowane. Bardzo przystępne ceny jak na raw denim z wykończeniem selvedge.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 hours ago, White Haven said:

To się nazywa mięsień piwny. Pracuję właśnie nad zniwelowaniem tego efektu. ;) 

Czyli jak mam takie coś przy rozmiarze 34 to brać 36, że by przy siedzeniu też było ok?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można, ale jest ryzyko, że przy chodzeniu będą ci się zsuwać, albo będziesz musiał mocniej zacisnąć pasek co w konsekwencji wywoła ten sam efekt, którego chcesz uniknąć. Problem (jeżeli jeszcze nie jest na zaawansowanym etapie 8-) ) można zniwelować dobierając inny krój spodni - w moim przypadku wysokość stanu miała największe znaczenie, ewentualnie kupić jeansy z dodatkiem elastanu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzę, że wywiązała się bardzo ciekawa dyskusja!

To i ja wtrącę swoje trzy grosze. Każdy z nas miał w życiu zapewne taki okres, kiedy się nie ubierał, tylko odziewał, nie za bardzo zwracając uwagi na ubrania. Dla mnie trwało to gdzieś do pierwszych lat studiów, czyli jakoś 2008-2009 r. Chodziłem podówczas niemalże wyłącznie w dżinsach, dowolnego fasonu i koloru. Podobnie czyni dziś większość polskich mężczyzn. Zetknięcie się z klasyczną męską elegancją zbiegło się u mnie w czasie z chorobą, przez którą bardzo schudłem. Spowodowało to, że swoją garderobę budowałem praktycznie od zera, i wszystkie spodnie, które kupowałem, były chinosami. Przez ponad pięć lat nie miałem ani jednej pary dżinsów. Nienawidziłem tych spodni z pasją prawdziwego forumowego neofity i dzielnie zwalczałem.

Pierwszą moją parą dżinsów po długim, długim czasie były spodnie bespoke z nieistniejącej niestety manufaktury Golden Dog. Wybrałem raw denim, unsanforized, selvedge, w klasycznym kolorze indygo i poprosiłem o uszycie z niego klasycznych spodnie z wyższym stanem i węższą nogawką (coś jak obecny model 501 CT). Chciałem mieć nieformalne spodnie do zestawów casualowych. 

Zamiana lekkich bawełnianych spodni na gruby, sztywny denim była pewnym szokiem. Przy siadaniu czułem, jak materiał wbija mi się w brzuch, trudno było się pochylić... No, na początku było ciężko. Z czasem jednak spodnie stawały się coraz bardziej miękkie, materiał się patynował, a ja przekonywałem do dżinsów. Obecnie są to moje zdecydowanie najwygodniejsze spodnie, i leżą wręcz jak druga skóra - niestety, stały się bardzo casualowe i pomysł noszenia ich do marynarki trafił szlag. Polubiłem jednak dżinsy na tyle, że zdecydowałem się na druga parę.

Drugi dżinsy, które posiadam, to model 511 Levi'sa. Chciałem spodnie jako typowe spodnie "robocze", celowo z sieciówki, i ze "zwykłego" denimu, by bez obaw prać je w pralce. Moja teściowa ma hodowlę psów, co w przypadku wizyty oznacza kilkadziesiąt pazurzastych, zabłoconych łapek, witających się ze spodniami - dżinsy są naprawdę idealne do tych celów :). Jako, że mój kolega akurat był w Stanach, poprosiłem, żeby kupił jakieś  511 w outlecie. Tu dwie ciekawostki. Ceny Levi'sów w USA są dużo, dużo niższe niż w Polsce. Moja para, w zupełnie normalnym (czyt. nie obciachowym), ciemnogranatowym kolorze, kosztowała 25 $! Po drugie, jakość tych spodni jest niższa niż europejskich - widać to po materiale, szwach itd. 511-tki jako zabezpieczenie przed witającymi się futrzakami sprawują się wyśmienicie, poza tym, są wąskie, więc noszę je do kaloszy.

Wszystko to sprawiło, że byłem gotowy na trzecią parę. Mój wybór padł na model 1908 Miner Pants niemieckiej firmy Pike Brothers. Spodnie te to (na ile mogłem się zorientować) wierna replika dżinsów noszonych ponad sto lat temu, a więc zaprzeczenie współczesnego kroju low-waist slim-fit. Mają wysoki stan - mi sięgają prawie do pępka - są szerokie (23,5 cm dołem), wykonane z solidnego 14 oz denimu 50/50 bawełna z konopią (podobny Levi Strauss szył swoje dżinsy z podobnego materiału), zapinane na szelki i bardzo, ale to bardzo wygodne. Na razie testuje zbyt krótko, by powiedzieć coś więcej. Przy okazji, czy ktoś wie, jak po polsku nazywa się ten pasek do regulacji obwodu?

7786_2.jpg

  • Upvote 7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Świetny tekst i świetne zdjęcie, dzięki.

Przeczytałem w czeluściach internetów, że należy mieć właśnie trzy pary jeansów. Najnowsze na wyjścia "do ludzi", średnie na spacer z psem czy po gazetę do kiosku, ew. po domu, najstarsze robocze, do sprzątania, do ogrodu. Po zakupie nowych najstarsze zasilają kontener, pozostałe spadają "piętro niżej".

Zastosowałem się do tej zasady i od jakiegoś czasu kupuję jedną parę rocznie. Problem polega na tym że mam pięć par, bo zawsze mi szkoda wyrzucić tych najstarszych:-)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, lubo69 napisał:

Świetny tekst i świetne zdjęcie, dzięki.

Przeczytałem w czeluściach internetów, że należy mieć właśnie trzy pary jeansów. Najnowsze na wyjścia "do ludzi", średnie na spacer z psem czy po gazetę do kiosku, ew. po domu, najstarsze robocze, do sprzątania, do ogrodu. Po zakupie nowych najstarsze zasilają kontener, pozostałe spadają "piętro niżej".

Zastosowałem się do tej zasady i od jakiegoś czasu kupuję jedną parę rocznie. Problem polega na tym że mam pięć par, bo zawsze mi szkoda wyrzucić tych najstarszych:-)

U mnie z kolei występuje zaburzenie kolejności, bo dżinsy te najstarsze, już wykorzystane do prac roboczych wracają do użytku, powiedzmy mocno wyluzowanego, uwielbiam znoszone do granic dżinsy, przetarte w tak wielu miejscach, że są niejednokrotnie bardziej przewiewne niż len. Świetnie się zestawiają ze skórą, jakoś tak dobrze komponują się ze starymi samochodami, motocyklami, generalnie ze starą techniką i z tatuażami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Velahrn napisał:

Ceny Levi'sów w USA są dużo, dużo niższe niż w Polsce. Moja para, w zupełnie normalnym (czyt. nie obciachowym), ciemnogranatowym kolorze, kosztowała 25 $! Po drugie, jakość tych spodni jest niższa niż europejskich - widać to po materiale, szwach itd.

Nie są to przypadkiem, że tak to ujmę, secondsy (pieczątka "Irregular" na jednej z kieszeni, od wewnątrz, w towarzystwie kodu trzycyfrowego)? W NY w outletach w takiej cenie sprzedają się właśnie spodnie wybrakowane - braki są na ogół niewielkie, sam je chętnie kupuję i dzielnie noszę, zachodząc w głowę, co właściwie z nimi nie tak. Spodnie bez tej pieczątki w NY są droższe, ale nieznacznie.

Nie zgadzam się zupełnie, że w US jakość Levisów jest niższa niż w PL. Przez lata byłem na Levisa obrażony po zakupach w polskich i francuskich salonach, gdzie spodnie wykazywały skandaliczną wręcz trwałość (przetarcia w kroku po paru miesiącach). Odkąd zacząłem nosić spodnie ze sklepów amerykańskich, problem nie powrócił. Wg mnie te amerykańskie mają zdecydowanie grubszy i trwalszy materiał.

Co zaś się tyczy mieszanki bawełny z konopiami, to spodziewałbym się spodni wręcz niezniszczalnych. Krążą nawet teorie spiskowe, że prawne ograniczenie uprawy konopii było w dużej mierze spowodowane przez lobbing przemysłu bawełnianego - tkaniny konopne miały się wykazywać niebywałą wręcz trwałością. Osobiście nigdy nic z konopii nie miałem.

Te trzy pary brzmią bardzo rozsądnie, powinienem się tą zasadą kierować - ale z ostatniej wizyty w USA przywiozłam w sumie chyba z kilkanaście par (z czego przynajmniej 5 dla siebie), bo nie wiadomo, kiedy się trafi kolejna okazja, zwłaszcza w przypadku zwycięstwa Trumpa...

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To naprawdę ciekawe, co napisałeś, nie wiedziałem, że Levi's wypuszcza secondy. Obejrzałem dokładnie swoje spodnie, ale nic takiego nie znalazłem. Myślę, że była to po prostu wyprzedaż - USA i Wielka Brytania są znane z naprawdę konkretnych obniżek podczas wyprzedaży. Na razie dżinsy sprawują się ok. Uwagi co do wykonania - po prostu szwy są trochę niestaranne, musiałem odciąć kilka wystających nitek, itd. (btw, wyprodukowano je na Sri Lance). W Levi'sach w Polsce tego nie zauważyłem. Oczywiście, może to być jednostkowy przypadek, tych konkretnych spodni, i nie mogę uogólniać, zwłaszcza że Ty masz kilkanaście par więcej :).

Co do trwałości spodni konopie/bawełna - zobaczymy po roku, ale taką mam cichą nadzieję. Spodnie Pike Brothers mają też wzmocnione kolana - no, prezentują się naprawdę solidnie. A z tymi teoriami spiskowymi to ciekawa sprawa, może w tym być nawet ziarnko prawdy. W końcu USA to chyba jedyny kraj, w którym uprawa konopi (hemp, nie weed!) jest zakazana! Nigdy nie miałem ubrań z tego materiału, a w sieci jest bardzo mało informacji, ale np. tutaj można wyczytać kilka ciekawych opinii (nie jestem w stanie ich zweryfikować).

Na zdjęciu to nie jestem ja :), ale to jest ten model dżinsów. Kupiłem je stacjonarnie w Faster Dogu w Warszawie, 750 zł.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Velahrn napisał:

(btw, wyprodukowano je na Sri Lance).

A, to może wiele tłumaczyć. Sprawdziłem - wszystkie pary Levisów przywiezione przeze mnie z US są wyprodukowane w Meksyku i naprawdę robią dobre wrażenie (jak na jeansy za mniej niż 50$). Kilka ma pieczątkę "Irregular" (tak naprawdę to o tym, co znaczy, dowiedziałem się po powrocie z Internetu, w sklepie te z pieczątką były pomieszane z tymi bez pieczątki, choć różniły się delikatnie ceną). Jeszcze raz obejrzałem dwie pary i naprawdę nie widzę na czym to "irregular" może polegać - może po prostu kolor wyszedł ciut jaśniejszy czy ciemniejszy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Levisy kupowane w jakiejś sieciówce Sears są faktycznie bardzo tanie i mogą być irregular - rozmiar z metki inny niż w rzeczywistości chociażby czy kieszenie na tyłku na różnej (rzędu 5 mm) wysokości, natomiast w salonie Levis będą droższe i bez tych niespodzianek. Co nie znaczy, że te z sieciówki są gorsze.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×