Friq

Produkty Miler Menswear (nowa i stara kolekcja) - opinie

72 postów w tym temacie

Rozmawiałem z pracownikiem firmy prywatnie.

Oczywiście nie ma żadnego problemu ze zwrotem, co więcej każdy może zwrócić je indywidualnie. Tyle dobrego z tego :).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@FONos

Jak było z naszym grupowym zamówieniem? Mam nadzieje że nie wysłano nam wybrakowanych, krzywo obszytych poszetek...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze ja od siebie dodam małe porównanie mojego żuberka, któremu rogi ucięto chyba na materiał do guzików z rogu bawolego. Po lewej grafika ze strony internetowej sklepu, a po prawej stan faktyczny po odebraniu poszetki. Szkoda, że tak się stało, ale na otarcie łez został mi niedźwiedź z którego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. 

17106089_1477974955554977_1906715241_o.jpg

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Beny23 napisał:

@FONos

Jak było z naszym grupowym zamówieniem? Mam nadzieje że nie wysłano nam wybrakowanych, krzywo obszytych poszetek...

Owszem mają te mankamenty o których tutaj się mówi, natomiast wbrew temu co napisał @Friq mam poszetki z poprzedniej kolekcji i są tak samo krzywo obszyte (wg mnie taki jest urok szycia ręcznego i cały w tym urok). Powiem więcej mam poszetki od Poszetki i są uszyte często jeszcze krzywiej (np. poszetka "polska" ma tak krzywe rogi że lepiej nie mówić).

2 godziny temu, Victor napisał:

To jeszcze ja od siebie dodam małe porównanie mojego żuberka, któremu rogi ucięto chyba na materiał do guzików z rogu bawolego. Po lewej grafika ze strony internetowej sklepu, a po prawej stan faktyczny po odebraniu poszetki. Szkoda, że tak się stało, ale na otarcie łez został mi niedźwiedź z którego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolony. 

Ze zdjęcia które było u Milera zamieszczone z rolką zadrukowanego jedwabiu wynika, że wzory zostały zadrukowane na styk (bez żadnego marginesu na rolowanie) po prostu wg mnie wzór został źle opracowany (lepsze są wzory gdzie dookoła jest np 1 cm ramka jednokolorowego materiału czyli gdy wzór nie dochodzi do krawędzi materiału) i po zrolowaniu wzory na krawędziach niestety są poobcinane.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@FONos

W starej kolekcji nie zauważyliśmy tego, żeby każdy bok materiału różnej długości. Również nie były one krzywo wycięte(bo tak jak piszesz, tutaj był ten zapas zostawiony). Poza tym materiał jest o wiele lepszej jakości niż z tej nowej, powyciągane nitki i ściągany materiał. Po prostu czara goryczy została przelana.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Avallach napisał:

Obawiam się, że w ten sposób można wytłumaczyć każdą fuszerkę, a nie wiem czy to dobrze. Jak zlecam majstrowi położenie kafli w łazience to nie chcę żeby było krzywo, nawet mimo tego, że to ręczna robota...

Niemniej maszynowe obszycie zawsze będzie równe (tak jak przy obszyciu dziurek) a ręczne niekoniecznie a mimo wszystko ręczne jest bardziej cenione. Żeby nie było, nie bronie Milera i też mi się to nie podoba niemniej podobne mankamenty widzę we wszystkich ręcznie robionych poszetkach.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobrze że wziąłem bezrogiego rysia i niedźwiedzia...

Ciekawe czy doczekamy się wytłumaczenia właściciela marki bo pokrętne tłumaczenie pracownika sklepu wcale mnie nie przekonuje. Bezczelne tłumaczenie że można towar odesłać zniechęca do zakupu czegokolwiek od Majlera.

Mogliby skupić się na projektach zamiast robić ich kilkanaście naraz to dopracować szczegóły poszczególnych projektów a potem przechodzić do następnego. 

4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja rozumiem, że odpowiedź pracownika w oficjalnym kanale komunikacji z klientami jest stanowiskiem Sklepu.

Tym bardziej poraża podejście - 'Wiedzieliśmy, że to bubel, ale i tak wysyłaliśmy do klientów - może się nie zorientują. 'Kurczaczki' - nie łyknęli tego; no dobra - mogą reklamować...' :wacko:  

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jedni nie łyknęli, ale cała masa ludzi zapewne łyknęła i szczyci się tym, że to przecież rewelacyjna ręczna robota, sprezzatura, czy jakąkolwiek filozofię do tego można dorobić.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety również jestem zaangażowany w całą akcję, a szkoda, bo i wzory poszetkowe ładne i kolorystyka i możliwości. Tym więcej ironii, że w każdym filmie czy wpisie na blogu tej marki jest po dziesięćkroć tłumaczone iż cena bierze się z trudności obszycia, że oni robią to najlepiej, że ich poszetki są najwyższej jakości, że mordki zwierząt na rogach dają dodatkowe możliwości stylizacji. Ogólnie to zawsze kojarzyłem tę markę (patrząc na polski rynek) jako coś dobrego, dobrą jakość i dobry wizerunek (nawet pomijając spory o różnice Phoenix czy Suit Supply, produkty tej marki są dobrej jakości), a teraz sam się zastanawiam czy jest sens inwestować pieniądze w nową, zapowiedzianą wczoraj kolekcję poszetek morskich, bo prawdopodobnie będzie wykonana tak samo na odwal się. Przedstawiciel marki przyznał iż testowali nowe formy produkcji i zamierzają przy nich pozostać. Czyli gorszej jakości jedwab, mniej miejsca na poszetki co utrudnia ich wycięcie i wciskanie nowych "kolekcji" z coraz większą częstotliwością. Tym większy niesmak jest, iż zespół MM dowiadując się o liczbie poszetek w tym zamówieniu postanowił dać nam dodatkową zniżkę. Dali - 5 gr. Nie wiem czy miał to być niesmaczny żart z ich strony, naprawdę ciężko mi to pojąć. Mam nadzieję, że marynarki z nowej kolekcji będą przynajmniej równo uszyte, bo będąc w cenie garnituru wypadałoby. Chyba, że znowu się wytłumaczą, że dla nich to nowość i ciągle eksperymentują.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Koval napisał:

Ja rozumiem, że odpowiedź pracownika w oficjalnym kanale komunikacji z klientami jest stanowiskiem Sklepu.

Tym bardziej poraża podejście - 'Wiedzieliśmy, że to bubel, ale i tak wysyłaliśmy do klientów - może się nie zorientują. 'Kurczaczki' - nie łyknęli tego; no dobra - mogą reklamować...' :wacko:  

Tak, Mateusz Juja jest managerem działu marketingu i e-commerce. Podkreślał również potem, że jego stanowisko się nie zmienia i wszyscy pracownicy będą je podtrzymywać.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Beny23, niestety, ale ryś ma w miarę długie uszy, więc Twoje też będą "hapnięte" i bardziej jakaś miniaturka kota z tego wyjdzie niż ryś. Warto też dodać, że pierwotna odpowiedź jaką otrzymaliśmy brzmiała "tak wyszło". Dopiero po dłuższej chwili przyszła odpowiedź od managara działu marketingu, co jest dosyć smutne. Wg mnie zamiast wprowadzać nową kolekcję (lub, jak zostało napisane, kilkanaście nowych w tym roku), powinni dopracować starą, już niech nawet robią na tym nowym, szorstkim jedwabiu, ale żeby chociaż mieli z czego wycinać i rolować - 

 - patrząc na to zdjęcie wiadomo, że to nie mogło się udać, prawdopodobnie gdyby rozpruć rulonik mielibyśmy fragmenty innych poszetek na naszej. Prawdopodobnie odbiorą nasze poszetki i nic z nimi nie zrobią, licząc (słusznie), że prędzej czy później ktoś je kupi i uzna, że takie mają być. 

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam poszetkę z pierwszej kolekcji - jest piękna. Pomimo prostackiego i nachalnego marketingu Tomka Milera byłem skłonny kupić jeszcze jedną z najnowszej kolekcji. No cóż - ten post całkowicie mnie już z tego pomysłu wyleczył. Wciskanie ludziom badziewia i fuszerki a nastepnie komentarz "przecież jest wiele sposobów na złożenie poszetki" i link do filmiku na youtubie (jak rozumiem, żeby nauczyc się ukrywać jej wady) to jest zwykłe chamstwo :(

6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, FONos napisał:

Ze zdjęcia które było u Milera zamieszczone z rolką zadrukowanego jedwabiu wynika, że wzory zostały zadrukowane na styk (bez żadnego marginesu na rolowanie) po prostu wg mnie wzór został źle opracowany (lepsze są wzory gdzie dookoła jest np 1 cm ramka jednokolorowego materiału czyli gdy wzór nie dochodzi do krawędzi materiału) i po zrolowaniu wzory na krawędziach niestety są poobcinane.

O to to. Nie zapominajmy, że MSL to młoda firma na dorobku, a nie jakiś modowy gigant, mimo ładnego loga i dębowych regałów. To ich oczywiście nie usprawiedliwia, a tylko pokazuje, że zamawiając u nich ubrania i dodatki trzeba się liczyć z ryzykiem. Można trafić super produkt w dobrej cenie, a można zaliczyć flopa jak tutaj.

Szkoda, bo wzory faktycznie super.

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, swordfishtrombone napisał:

To ich oczywiście nie usprawiedliwia, a tylko pokazuje, że zamawiając u nich ubrania i dodatki trzeba się liczyć z ryzykiem.

Nie tak wygląda narracja, która prezentowana jest przez firmę. Narracja wygląda tak, że oferują najwyższej jakości produkty jakie są możliwe do dostania na polskim (a może i nie tylko na polskim) rynku. Że są to produkty wręcz rewolucyjne (jeśli nie epickie). Albo idziemy w jakość albo w ilość (zazwyczaj). Mówienie, że idzie się w jakość, idąc w ilość i jakość ignorując, jest wprowadzaniem klientów w błąd...

3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trochę off-topic - wzory są dość nowatorskie, ale jeże nie jedzą jabłek, jak to sugeruje wzór poszetki z jeżem.

2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej. Dlatego po prostu nie dawajmy się nabierać na januszowy marketing. Nie od dziś przecież wiadomo, że im więcej Janusza w marketingu, tym produkt bardziej podejrzany. Chciałbym to z czymś porównać, ale nie mam z czym, bo z równie nachalną strategią marketingową się chyba jeszcze w branży nie spotkałem. No, może CT, który lubi opowiadać, jaki to z niego londyński koszulnik z Jeremyn Street z koszulami po 20 EUR w promocji. Sporo u nich kupiłem (a ostatnio kupuję coraz więcej), nigdy nie byłem zawiedziony, bo wiem, że kupiłem koszulę za 20 EUR, a nie "tradycyjną londyńską koszulę, wykonaną przez najlepszych angielskich rzemieślników, której nie powstydziłby się członek rodziny królewskiej". Ich poszetki są *w pełnej cenie* za 15 EUR, czyli 60 PLN (jaka jakość - nie wiem, nigdy nie miałem w rękach), ale nawet za taką cenę bym takiego "żubra" nie przełknął...

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, mosze napisał:

Trochę off-topic - wzory są dość nowatorskie, ale jeże nie jedzą jabłek, jak to sugeruje wzór poszetki z jeżem.

Jeż z jabłkiem na kolcach to klasyka, jak z bajki dla dzieci, tylko z większą ilością detali, mnie się to bardzo podoba.

Idąc tym tokiem rozumowania można powiedzieć, że lisy przecież nie jedzą kasztanów. No nie jedzą, ale lis z kasztanem ładnie wygląda.

9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety jabłuszka nad głową jeżyka również poucinane, w dodatku jedna poszetka z tym zacnym zwierzackiem ma kształt bliższy trumnie (deltoid) niż kwadratowi. Jeśli nie umie się zrobić porządnie czegoś tak prostego (bez urazy dla osób wycinający rolujących i zszywających to - na pewno jest to czasochłonne, ale już bez przesady, to nie budowa rakiet) jak obszycie szmatki 33x33, to można się martwić jak sobie radzą z garniturami..

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Zajac Poziomka napisał:

A na poszetkach Drake's są jednorożce, a przecież jednorożce nie istnieją...

Coś tam u jakiegoś XX-wiecznego (chyba) filozofa było (może mi ktoś przypomni - o Wittgensteina chodzi?), że np. centaury, krasnolodki i jednorożce to kategoria pośrednia między bytami istniejącymi rzeczywiście a nieistniejącymi, bo choć nikt ich nie widział, to wszyscy mają podobne wyobrażenie co do tego, jak wyglądają (więc można np. o nich porozmawiać). Ciekawe. Do jeży też się stosuje.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W prawdzie nie o poszetkę, ale pasek pleciony ostatnio zakupiłem, podobał mi się od dłuższego czasu, ale dopiero po rozmowie mailowej udało mi się go zdobyć. I o ile na początku byłem zafascynowany, tak potem zacząłem się zastanawiać. Klamra jest cała porysowana (na "szczęście") od tyłu, samo przeszycie na końcówce jest moim zdaniem niezbyt staranne (zdjęcie), a do tego "główka" paska nie mieści się w szlufce, która jest tam wszyta. Na początku myślałem, że ja coś nie tak robię... Ostatnimi czasy bardzo polubiłem MM, ale chyba mają trochę gorszy okres. Strach garnitur zamawiać :/

17198992_821935307973670_1096969069_n.jpg

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz