Skocz do zawartości
Miro

Damskie koszule Lambert - niska jakość

Rekomendowane odpowiedzi

Miro    410

Kupiłem w Wólczance sobie i dziewczynie koszule lniane Lamberta. I jestem "wstrząśnięty i zmieszany".

Koszula męska - dobry zmiękczany len, drobne szwy zewnętrzne, wszystkie szwy wewnętrzne równe bieliźniane, lekko usztywniany kołnierzyk z dodatkową tkaniną od spodu, ładnie przyszyte logo, grube guziki z przyzwoitego akrylu, równo i dość drobno obszyte dziurki.

Koszula damska - przeciętny sztywnawy len, szwy zewnętrzne takie sobie, niezbyt równe, wszystkie szwy wewnętrzne (także w rękawach!) to okropny overlock, kołnierzyk bez żadnego usztywnienia i pomarszczony od spodu, logo przyszyte niechlujnie na dwóch nitkach (i nieco inne graficznie!), płaskie plastikowe  guziki, obszycia dziurek słabe.

Męska sprawia wrażenie produktu z dobrej średniej półki, damska jest uszyta dużo gorzej niż jakakolwiek moja Wólczanka, dużo gorzej niż męska Mango! Jak z b. taniej sieciówki...

Słyszałem, że Lambert trochę szyje w Polsce, trochę w Azji. Wiem też, że damska konfekcja jest niestety przez większość producentów traktowana  po macoszemu (te poliestry itd.).

Ale żeby aż tak...

Zrobię porównanie ze zdjęciami w osobnym temacie.

Przyjrzę się też innym koszulom Lamberta i Wólczanki dziewczyny.

 

  • Upvote 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
damiance    2307

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z analitykiem jednego z domów maklerskich, specjalizującym się w tej branży, twierdził, że koszule Lamberta są szyte w Polsce.

Moim zdaniem warto zwracać uwagę na koszule z podanym producentem materiału (z reguły to te w cenie regularnej 300-350). W ofercie promocyjnej - która w Wólczance / Lambercie pojawia sie regularnie - rzecz warta rozważenia, z dobrą relacją cena/jakość.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miro    410
Dnia 11.11.2016 o 15:48, damiance napisał:

Kilka miesięcy temu rozmawiałem z analitykiem jednego z domów maklerskich, specjalizującym się w tej branży, twierdził, że koszule Lamberta są szyte w Polsce.

Moim zdaniem warto zwracać uwagę na koszule z podanym producentem materiału (z reguły to te w cenie regularnej 300-350). W ofercie promocyjnej - która w Wólczance / Lambercie pojawia sie regularnie - rzecz warta rozważenia, z dobrą relacją cena/jakość.

To prawda. Te - męskie - z taniny Goetzner, Mason, Canlini  itd. mają bardzo dobry stosunek jakości do  ceny. Da się je dość łatwo upolować za 100-120 zł, a jak jest oferta Happy Day - to i za 80 za sztukę z wysyłką (ale wtedy ciężko już znaleźć swój rozmiar).

Niestety, damskich z tych tkanin jeszcze jeszcze mniej niż męskich, i na dodatek często są robione z tkanin zawierających poliester czy wiskozę... Dodatki sztuczne w męskich Lambertach zdarzają się baaardzo rzadko, jedną taką koszulę miałem w  rękach, była taka jesienna, grubsza  i tam dodatek ok. 20% poliestry jakoś tłumaczyła specyfika tkaniny.

Tymczasem dwie damskie (cena regularna ok. 300 zł), te z renomowanych tkanin, odpowiednio ometkowane (włoska Albiate i jakaś brazylijska) przyprawiły mnie o kolejną palpitację serca ;)

Albiate - 40% poliestru.

Brazylijska tkanina -  100% wiskozy.

Obie mają wiotkie liche kołnierzyki, cienkie guziki i wszystkie szwy wewnętrzne wykończone tym samym ohydnym overlockiem, czyli  najprymitywniejszym chyba szwem używanym w masowej produkcji!

@damiance - spytaj tego analityka, jak on tłumaczy takie podejście do damskich koszul... Ja, po dokonaniu w  ostatnich dniach tych odkryć, rozważam definitywne skreślenie marki Wólczanka  z mojej listy zakupowej.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pi_senny    55

Sam Lamberta nie posiadam. Żona ma natomiast 3 sztuki i 1 Wólczanki. Jest zadowolona. Wszystkie 100% bawełna. Ładnie wykończone i łatwo się prasują.

Możesz dać linka do tej z 40% poliester? Z ciekawości , bo nie widziałem do tej pory koszul z taką domieszką w ich ofercie. Natomiast 100% wiskoza, a nawet 100% poliester już tak.

Faktem jest, że często u tych samych producentów w kolekcji damskiej jest przewaga sztucznych i syntetycznych materiałów. Jednak odnośnie jakości wykończenia, to w damskiej kolekcji Wólczanki nie zauważyłem do tej pory takich mankamentów jak wypunktowałeś. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miro    410

W przyglądałeś się szwom wewnętrznym, grubości guzika oraz kołnierzykowi oraz  mankietom?  Może dlatego, że nie  masz męskich Lambertów - to nie widzisz tych mankamentów.

Niestety, ta z 40% poliestru Albiate już jest niedostępna w sklepie.

Kilka zdjęć koszul mojej i dziewczyny - popatrz na sztywność i formę kołnierzyków i mankietów, na szwy wewnętrzne w rękawach, na układanie się tkaniny. Obie nieużywane jeszcze 100% len. A do tego dochodzą szwy zewnętrzne i wykończenie dziurek. Dodam, że wykończenie szwy overlockiem  fatalnie wygląda (jak się np podwinie rękaw), jest nieprzyjemne  w dotyku i przyczynia się do gorszego trzymania formy koszuli.

Wszystkie Lambert i Wólczanki damskie, jaki mamy, są tak samo tandetnie wykończone, te z Albiate  i Somelos również.

k 1.jpg

k 2.jpg

k 3.jpg

k 4.jpg

k 5.jpg

 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miro    410

Dałem lnianą przykładowo, żeby była analogia z męską lnianą. W bawełnianych, nawet w półeleganckiej z tkaniny Albate  jest to samo - szmatławy kołnierzyk, nie trzymający formy. Poza tym nawet lnianej przydałaby się choć cienka dodatkowa warstwa tkaniny wewnątrz - wtedy kołnierzyk jest dostatecznie miękki i przewiewny, lecz nie  wygląda szmatławo.

Ja w  tym widzę nie dbałość o letni luz i wygodę, lecz niechlujstwo i cięcie  kosztów.

Mam męskie koszule 100% len Milera, Osovskiego, Lamberta, M. Dutti oraz Mango. ŻADNA (choć Mango jest blisko) nie ma tak lichego i pozbawionego formy kołnierzyka - choć rozpiętość cen i jakości - jak widzisz - spora. Przy czym koszule Milera i Lamberta (męska) są podpinane, a Osovskiego i Mango mają klasyczny button down.

Ta kołnierzyk w damskiej na zdjęciu to jeszcze jakoś wygląda, bo leży na  płasko, ale na szyi to dopiero ukazuje kunszt "krojczych" z Ostrowca ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
pi_senny    55

Racja, trudno mi porównać do męskich lambertów. Aczkolwiek przyjrzałem się przed chwilą damskim w szafie i tak:

1. Guziki są faktycznie mniejsze i cieńsze w dwóch koszulach. W jednej mniejsze, ale grubsze. Przy koszulach damskich z zasady nie daje się mniejszych guzików?

2. Mankiety wykończone są ładnie. Bliżej im do tego co zaprezentowałeś tutaj przy męskim lambercie.

3. Wewnętrznie to samo szycie. Tutaj się w pełni zgodzę. Chociaż nie tak fatalnie jak na zaprezentowanym przez Ciebie zdjęciu.

Ciekawe jakie by było stanowisko firmy i czy w ogóle jakieś by było gdyby tak do nich napisać :-)

 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miro    410

A wiesz, że napiszę i dam te zdjęcia, wiele czasu mi to nie zajmie. Spodziewam się odpowiedzi typu: Dziękujemy za opnie i zapewniamy, że dokładamy wszelkich starań, by nasze produkty były jeszcze znakomitsze" ;)

To mieliście trochę więcej szczęścia z wykończeniem mankietów. Co prawda ta Albiate i inna damska - biała elegancka - też ma lepiej wykończone mankiety. Ale trzy inne, które mamy damskie mają wykończone źle. Oczywiście damskie z linii Wólczanka niczym się wykończeniowo nie różnią od linii Lambert.

Dodam jeszcze, że w żadnej męskiej Wólczance, którą miałem  w  ręce (nawet takiej za 100 zł, z poliestrem) nie spotkałem szwów wykończonych overlockiem  (choć nie wszystkie tak badałem, bo Wólczanek już od  pewnego  czasu nie kupuję).

Co do guzików - racja - mogą być mniejsze. Ale nie cieńsze i z  gorszego tworzywa. Żadna z naszych męskich nie ma cienkich i tańszych guzików, a damskie chyba wszystkie (albo cieńsze, albo z gorszego tworzywa).

Blisko trzy lata - od momentu kupna pierwszej damskiej - byłem ślepy :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miro    410

Przyjrzałem się kolejnym koszulom eleganckim dziewczyny. Emanuel Berg - szwy dobre, jak w męskich. Większość innych marek (w tym Eterna!) tandetne overlocki... Choć wspomniana Eterna ma te overlocki nieco staranniejsze niż omówiony lniany Lambert, a tkanina jest wysokiej jakości - to także przez tę markę kobiety są traktowane po macoszemu. Przykre to :(

Przypuszczam, że głównym powodem jest założenie, że kobiety i tak szybko wyrzucają ciuchy, i patrzą głównie na ich wygląd - więc po co przy produkcji się wysilać i przepłacać...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zajac Poziomka    9376
9 minut temu, Miro napisał:

Przyjrzałem się kolejnym koszulom eleganckim dziewczyny. Emanuel Berg - szwy dobre, jak w męskich. Większość innych marek (w tym Eterna!) tandetne overlocki... Choć wspomniana Eterna ma te overlocki nieco staranniejsze niż omówiony lniany Lambert, a tkanina jest wysokiej jakości - to także przez tę markę kobiety są traktowane po macoszemu. Przykre to :(

Przypuszczam, że głównym powodem jest założenie, że kobiety i tak szybko wyrzucają ciuchy, i patrzą głównie na ich wygląd - więc po co przy produkcji się wysilać i przepłacać...

E. Berg robi bardzo fajne damskie koszule, kupowałem kilka i jakość zarówno wykonania jak i materiału były bez zarzutu... tylko są cholernie drogie, jeszcze droższe od męskich (większość kosztuje ponad 500 złotych). CT robi przyzwoite koszule damskie, niezłej jakości są też koszule damskie Marie Lund (to chyba marka własna Van Graaf). Za to TM Lewin to katastrofa.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miro    410

Dzięki za wskazówkę - Marie Lund nie znamy - poszperamy. TM Lewin damskich też nie znamy - będziemy unikać. Dwie damskie M. Dutti, które widziałem (choć to taka sobie półka), nie ustępują jakością od męskich - obszycie, wykończenie poprawne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
iza    3

Witajcie,

 

Niestety temat jakości kobiecych ubrań, to temat rzeka, którą widzą już chyba wszystkie kobiety, tylko za bardzo nie ma co z tym zrobić :/ . To co tutaj wrzuciłeś przekracza wszelkie granice :(, a ja głupia zamierzałam kupić sobie ich koszule... 

Jeśli chodzi o dobrze wykończone koszule 100% bawełna, ładnym szwem także tym wewnątrz ale niestety z miękkim kołnierzykiem, to moim zdaniem dobre i nie drogie są koszule M&S 

Natomiast sztywny kołnierzyk, 100% bawełna, ładne szwy zewnętrzne ale wewnątrz już niestety overlock to koszule MEXX (chociaż też nie wiem, na ile to standard, w sumie) 

 

Ogólnie mam wrażenie, że ciężko kupić damskie rzeczy ze 100% satysfakcją i nie zbankrutować :/ 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artisan    90

Jeszcze w temacie damskich koszul -  moja małżonka zamówiła koszulę damską Osovskiego. Wybrała białą 100 % bawełny (wszystkie inne były z domieszkami) tkanina  Albini. Niestety okazało się, że  u Osovskiego kobiety również traktuje się po macoszemu. Moje koszule Osovskiego są bez porównania lepiej wykonane. Bawełna też okazała się jakaś dziwna, rozciąga się jakby była z dodatkiem elastanu, a może to taka specjalna 100 procentowa rozciągliwa bawełna dla kobiet a ja się po prostu nie znam ? :shock:

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Zodiak    0

Podpinając się pod temat, może Panowie i Panie polecicie godne uwagi miejsce gdzie można zakupić damską koszulę ? Ewentualnie gdzie się zaopatrywać żeby jakość ubrań była na odpowiednim poziomie i nie mówię tutaj tylko o koszulach, a o całokształcie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Caporegime    2101

Miałem kupić 1 koszulkę oxford żonie - wyszedłem z 3 w cenie 250zl za wszystkie w Wółczance/Lambercie. Może to nie jest jakiś ultra high-end, ale jak na posuchę w kobiecych koszulach i dominujący poliester - całkiem znośna cena w stosunku do jakości. 

Trochę (90sek) trzeba poprzebierać, bo obok całkiem biznesowo-prawilnych leżą jakieś hawajskie nie-wiadomo-co 100% sztuczne tworzywo. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jasmina27    1

Faktycznie na pierwszy rzut oka widać, że damska koszula jest gorszej jakości.

A co do usztywnianych damskich kołnierzyków, to bardzo rzadko się z tym spotykam. Najczęściej niestety nie ma żadnego umocnienia... 

Plusem tej koszuli jest ciekawy kolor :) Malinowo- śmietankowy ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artisan    90
W dniu ‎2017‎-‎09‎-‎03 o 15:46, arekx napisał:

CT wycofało się z damskich koszul - brak zainteresowania ze strony klientek.

Moja żona to ciężko przeżyła gdyż damskie koszule CT jej bardzo odpowiadały (tzn. były po prostu nie gorsze niż męskie)  no i teraz zrobił się problem który od razu rozwiązała wchodząc na stronę Thomas Pink ku memu lekkiemu przerażeniu. 

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
arekx    22
W dniu 13/09/2017 o 13:11, artisan napisał:

wchodząc na stronę Thomas Pink

Są jakieś kody rabatowe działające?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
artisan    90

Nie wiem czy są jakieś kody  ale lekko przeraziła mnie cena 150 funtów za koszulę (nawet po spadku ceny funta :?).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×