szewc24.pl

Filmy warte obejrzenia

143 postów w tym temacie

Godzinę temu, Pirx napisał:

To ja polecę coś mniej znanego:

  • Spaleni słońcem (1994) (Utomlyonnye solntsem)
  • Chłopiec z latawcem (The Kite Runner)
  • Pusty Dom (3 Iron)
  • Miasto Boga (City of God)
  • Zagadka zbrodni  (Salinui chueo)
  • Siódma pieczęć (Det sjunde inseglet)
  • Trzej Idioci (3 Idiots)

Skoro resztę tytułów podajesz w oryginale, to dlaczego ten konkrety po angielsku zamiast Cidade de Deus ? Swoją drogą to bardzo dobry film, ale nie określiłbym go jako "mniej znany" - był nominowany do Złotych Globów (najlepszy film nieangielskojęzyczny) i do Oscarów (w 4 kategoriach).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.03.2017 o 11:57, artisan napisał:

Wczoraj obejrzałem Manchester by the sea, moim zdanie kawał dobrego kina, aż dziw że Amerykanie potrafią robić takie życiowe, klimatyczne filmy. Wystarczy, że to nie Hollywood  i już jest z sensem.

Bardzo podobał mi się ten film. Polecam od siebie także rosyjski "Powrót" i "Rosyjską arkę" Sokurowa,

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Lubię rosyjskie kino, dzięki za namiary :)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z ros kina już jakiś czas temu widziałem " Straż nocną", "Paragraf 78" i "9 kompanię" - warte obejrzenia. Polecam "Wyspę", "Brata", "Lewiatana" i, jak dla mnie to może mało rosyjski film, ale lubię Hardy'ego - "System".

Taka pogoda dziś, że na wieczór rosyjskie kino jak znalazł :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Zajac Poziomka napisał:

Skoro resztę tytułów podajesz w oryginale, to dlaczego ten konkrety po angielsku zamiast Cidade de Deus ? Swoją drogą to bardzo dobry film, ale nie określiłbym go jako "mniej znany" - był nominowany do Złotych Globów (najlepszy film nieangielskojęzyczny) i do Oscarów (w 4 kategoriach).

Przez pomyłkę, tytuł wpisałem z pamięci nie zastanawiając się nad tym. Co do Miasto Boga ,to spotkałem się dużą ilością osób, które filmu nie kojarzą. Stąd uwzględnienie go w mojej luźnej kategorii. Film bardzo dobry, szkoda przeoczyć.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polecam "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie" ("Perfetti sconosciuti"). 

4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Vit napisał:

Z ros kina już jakiś czas temu widziałem " Straż nocną", "Paragraf 78" i "9 kompanię" - warte obejrzenia. Polecam "Wyspę", "Brata", "Lewiatana" i, jak dla mnie to może mało rosyjski film, ale lubię Hardy'ego - "System".

Taka pogoda dziś, że na wieczór rosyjskie kino jak znalazł :)

Akurat wszystkie te filmy już widziałem :) 

Wart obejrzenia jest jeszcze film " Nasi"  http://www.filmweb.pl/film/Nasi-2004-155523

 Film "Kukułka" chyba w koprodukcji fińskiej  http://www.filmweb.pl/film/Kukułka-2002-99656

 oraz    serial "Karny batalion".  http://www.filmweb.pl/serial/Karny+batalion-2004-190739

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Obejrzałem właśnie drugi sezon Narcos - szczerze polecam.

Warte obejrzenia. Wciąga, mimo że wiadomo jak się skończy.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, artisan napisał:

Również chętnie spróbuję :)

"Rusałkę" chętnie sam zobaczę. Jeśli nie widziałeś to może spodobają się Tobie: "Milczące dusze", "Dom wariatów", "Jak spędziłem koniec lata", "Wygnanie", "We mgle":)

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niedawno skończyłem oglądać drugi sezon Fargo i przyznam, że po przeczytaniu opinii miałem wysokie oczekiwania. Ostatecznie jednak nie porwał mnie tak, jak się spodziewałem. Na początku klimatu było sporo, ale potem jakby gdzieś uleciał, podobne wrażenie miałem podczas oglądania 1-go sezonu. Oba do tej pory obejrzane sezony Fargo oceniam wysoko - to świetnie opowiedziana historia, ciekawe postacie i dobra muzyka. Zabrakło jednak tego "czegoś" i nie potrafię tego nazwać. Nie wiem, być może nie wybrałem dobrego czasu na oglądanie, może nie miałem odpowiedniego nastroju. The Wire pozostaje jednak na najwyższym stopniu podium. 

PS. Mimo wszystko polecam obejrzeć. Ci, którzy widzieli filmowy pierwowzór odnajdą wiele wspólnych cech, jak choćby typowy dla tamtego regionu akcent (Ya? Oh ya!) oraz małomiasteczkową atmosferę. Jak ktoś szuka porządnego serialu, to nie może pominąć Fargo.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Wodzu napisał:

Niedawno skończyłem oglądać drugi sezon Fargo i przyznam, że po przeczytaniu opinii miałem wysokie oczekiwania. Ostatecznie jednak nie porwał mnie tak, jak się spodziewałem. Na początku klimatu było sporo, ale potem jakby gdzieś uleciał, podobne wrażenie miałem podczas oglądania 1-go sezonu. Oba do tej pory obejrzane sezony Fargo oceniam wysoko - to świetnie opowiedziana historia, ciekawe postacie i dobra muzyka. Zabrakło jednak tego "czegoś" i nie potrafię tego nazwać. Nie wiem, być może nie wybrałem dobrego czasu na oglądanie, może nie miałem odpowiedniego nastroju. The Wire pozostaje jednak na najwyższym stopniu podium. 

PS. Mimo wszystko polecam obejrzeć. Ci, którzy widzieli filmowy pierwowzór odnajdą wiele wspólnych cech, jak choćby typowy dla tamtego regionu akcent (Ya? Oh ya!) oraz małomiasteczkową atmosferę. Jak ktoś szuka porządnego serialu, to nie może pominąć Fargo.

Ciekawe. Nie słyszałem o tym serialu, lubię Thorntona, opis na filmwebie i Twoja opinia zachęcająca.

Nie mam zbytnio czasu na seriale, ale lubię sobie jakiś zapuścić jak się krzątam po salonie/kuchni. Taboo i Ray Donovan mi się z ostatnio "oglądanych" spodobały. Coś mi pasują ponuracy w serialach, a kreacja Jona Voighta w Rayu Donovanie - genialna :) 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Billy Bob Thornton stworzył w 1-szym sezonie ciekawą postać czarnego charakteru, ale o ile jest bardzo charakterystyczna na początku, tak w miarę rozwoju akcji trochę blednie i moim zdaniem twórcy nie wykorzystali do końca potencjału.
Dodać należy, że Fargo to antologia, każdy sezon opowiada inną historię, pojawiają się inni bohaterowie (choć w tym przypadku 2-gi sezon opowiada wydarzenia sprzed tych opowiedzianych w pierwszym).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem Fargo to jeden z lepiej zrobionych, opowiedzianych i zagranych seriali ostatnich lat, ale oczywiście to tylko moje zdanie. Jestem niezmiernie ciekaw aktualnie emitowanego trzeciego sezonu.

Nie pamiętam, czy było to tu polecane już, ale podrzucę jeszcze miniserial "Night Manager" - całkiem sprawny, w miarę trzymający w napięciu, krótki bo z tego co pamiętam 6 odcinków. Tylko nie spodziewajcie się jakichś niesamowitych rzeczy po tym serialu - na pewno nie jest to arcydzieło (przynajmniej moim zdaniem)

Dodatkowo jeśli ktoś by miał ochotę na coś w klimatach fantastyki to "Jonathan Strange i Pan Norrell. Znając książkowy oryginał (który swoją drogą gorąco polecam) stwierdzam, że to naprawdę fajnie zrobiony serial. Również krótki, bodaj 7 odcinków. Żonie, która nie znała książki również bardzo się podobał.

A na koniec, dla miłośników specyficznego (może trochę wyspiarskiego?) humoru film pt. "Hunt for the Wilderpeople". Nowozelandzki komediodramat, który był czymś naprawdę świeżym, może nie nowatorskim, ale na pewno innym niż dziesiątki filmów wyłażących z holiłudu.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oprawie audio-wizualnej Fargo nie mam nic do zarzucenia, świetnie wykreowany klimat retro miejscami aż wylewa się z ekranu. Jednak tak jak wspomniałem, czegoś mi zabrakło i nie potrafię tego nazwać. Podczas oglądania 1-go sezonu miałem podobne odczucia, gdzieś od połowy sezonu klimat zaczął gdzieś uciekać bokiem. W pierwszej serii największe zarzuty miałem do "spłycenia" postaci, w którą wcielił się Thornton, w drugiej natomiast w ostatnich odcinkach brakowało mi tekstów podobnych chociażby do monologów osobliwego lokalnego adwokata.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polecam "Zookeeper's Wife"

Dla ludzi siedzących w historii drugiej wojny światowej to jeden z najlepszych filmów pokazujących realia wojennej Warszawy. Piękny film i zrobił na mnie wielkie wrażenie.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jestem właśnie po zupełnie przypadkowym porannym seansie filmowym, 'The best of men' (http://www.filmweb.pl/film/Najlepsi+z+najlepszych-2012-694604#) - polecam gorąco, zdecydowanie jeden z najlepszych filmów jakie widziałem. Film opowiada historię brytyjskich żołnierzy, którzy na skutek obrażeń na polu bitwy (IIWŚ) zostali sparaliżowani oraz doktora, który emigrując z Niemiec, przybywa do Wielkie Brytanii i zaczyna ich leczyć, wprowadzając nowatorską jak na tamte czasy terapię. Bardzo poruszający i piękny film. :)

1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz