Skocz do zawartości
szewc24

Filmy warte obejrzenia

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, michal. napisał:

To ja ze swojej strony mogę polecić film o superbohaterach który nie jest filmem o superbohaterach: Watchmen 

Faktycznie  ciekawy i lekko mroczny klimat. Włączyliśmy z kumplami ten film bez czytania recenzji, spodziewając się Marvela bis, a spotkała nas mocna (i w sumie bardzo pozytywna) niespodzianka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zdecydowanie warto, imho Watchmen to najlepsza filmowa adaptacja komiksu, chociaż Sin City jest blisko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak już odeszliśmy od klasyki, to ja polecam miejscami niskobudżetowe sci-fi, ale w zalewie superprodukcji z oklepaną i powtarzalną fabułą, wprowadzające powiew świeżości. Raczej dla fanów gatunku:

- Raport Europa: http://www.filmweb.pl/film/Raport+z+Europy-2013-633417

- PI: http://www.filmweb.pl/Pi

- Moon: http://www.filmweb.pl/film/Moon-2009-473111

- Pandorum: http://www.filmweb.pl/film/Pandorum-2009-478458

- Ex Machina: http://www.filmweb.pl/film/Ex+Machina-2015-686419

- Wyspa: http://www.filmweb.pl/Wyspa (tutaj akurat na budżet nie narzekali) 

- Ukryty wymiar: http://www.filmweb.pl/film/Ukryty+wymiar-1997-559

 

Trochę słabsze, ale dalej ciekawe:

- Ostatnie dni na Marsie: http://www.filmweb.pl/film/Ostatnie+dni+na+Marsie-2013-652101

- Sygnał: http://www.filmweb.pl/film/Sygnał-2014-692649

- Maszyna: http://www.filmweb.pl/film/Maszyna-2013-659911

  • Upvote 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że Boska Florence może trafić w gusta osób odwiedzających to forum – jeśli nie fabułą, to przynajmniej kostiumami.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moon - kapitalny, bardzo kameralny film z ciekawym zakończeniem. Dobre zdjęcia, które dopełniają klimatu. Prawie brak fabuły. Uwielbiam takie kino.

Podobnie jest z Ex Machiną. Obraz jest cieplejszy, ale to tylko powierzchowność. Takie filmy pokazują, że nie mając oszołamiających środków można zrobić oszałamiający film.

 

Pi to dla mnie film genialny. To nie jest film warty obejrzenia, to jest film, który trzeba obejrzeć! Mam wrażenie, że to był jego debiut - coś niesamowitego.

Z łatwością polecam pozostałą twórczość Aronofsky'ego! Ostatnio przypomniałem sobie OST z The Fountain zrobiony przez Kronos Quartet i Mogwai.

Jest to jeden z najbardziej poruszających soundtracków jakie znam.

 

Był kosmos, to może Dziki Zachód? The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford! Tutaj również świetna muzyka od Nick'a Cave'a tym razem.

Film, który określany jest jako western, ale sięga wielokrotnie dalej i moim zdaniem tylko korzysta z tej estetyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Krzysztof G napisał:

To jak już jesteśmy poza klasyką 

Mechaniczna Pomarańcza http://www.filmweb.pl/Mechaniczna.Pomarancza

Oldboy http://www.filmweb.pl/Old.Boy (wersja amerykańska nie warta oglądania)

Na filmwebie nie da się zrobić jakiegoś profilu BwB gdzie naczelny kinoman dodawałby filmy warte obejrzenia?

 

Wydaje mi się, że wygodniej będzie jak każdy będzie sobie indywidualnie wszystko zapisywał gdyż preferencje filmowe takiego naczelnego kinomana mogłyby mocno wpływać na wybór filmów co skutkowałoby po prostu zaprzestaniem obserwowania tego profilu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Friq napisał:

Od siebie polecę, jeśli ktoś lubi stare filmy, przełożenie "Makbeta" na japońską kulturę.

Tron we krwi: http://www.filmweb.pl/film/Tron+we+krwi-1957-31470

Wszystkie firmy Kurosawy są warte obejrzenia. Szczerze mówiąc nie przepadam za filmami z lat 60-70, gdzie królowała straszna dłużyzna, ale akurat owa powolna akcja pasuje do filmów o tematyce średniowiecznej Japonii:

Oraz Kobayashi:

Jest jeszcze jeden współczesny film, który bardzo sobie cenię za naprawdę genialną grę audio-wizualną (dźwięk filmku jest jakby wynikiem tła): 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie nr 1 to Kabaret ze świetna rola Lizy Minneli

Numer 2 to Easy Rider- większość z was nie zna czasu,kiedy nie który filmy byly zakazane w naszym kraju. Projekcje takich filmów byly pod ścisłym nadzorem,tylko dla wybranych w naszym kraju. Tak było z Easy Rider ja aby go obejrzeć jechałem autostopem do Budapesztu trzy dni ,tak tez wracałem.Przy okazji obejrzałem jeszcze jeden wspaniały film Zabriskie Point  Michelaangelo Antonioniego

To byly dopiero przeżycia.

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.09.2016 o 12:18, Caporegime napisał:

To jak już odeszliśmy od klasyki, to ja polecam miejscami niskobudżetowe sci-fi, ale w zalewie superprodukcji z oklepaną i powtarzalną fabułą, wprowadzające powiew świeżości. Raczej dla fanów gatunku:

 

Wyspa i Moon to dwa świetne filmy, pierwszy to oczywiście większa amerykańska produkcja, ale jest jednym z moich ulubionych.

to jeszcze tak na szybko, co mi do głowy teraz przyszło:
-Ben Hur, w kinach właśnie, może pójdę, ale polecam gorąco arcydzieło z ubiegłego wieku z genialną sceną wyścigu rydwanów, animalsi raczej nie będą zadowoleni, ciekawostka, zresztą wyczytana na filmwebie, podczas całej sceny, dosyć długiej, nie ma podkładu muzycznego, jest tylko oryginalny dźwięk, który pozwala nam skupić się bardziej na emocjach
-mój ulubiony film z dzieciństwa: Gwiezdne Wrota, Gwiezdny Pył również polecam:)
- akurat czytam książkę o Louisie, i polecę Manię Wielkości, mnie zachwycała scenografią, mam jeszcze dużo do nadrobienia z tym aktorem jak się okazuje...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto jeszcze wspomnieć, że na filmie Kurosawy "7 Samurajów" było wzorowane "Siedmiu wspaniałych", co nie powinno się zdarzyć zważając na stosunki między tymi kulturami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam klasyk :

They Live - film o kontroli społeczeństwa, stary, ale z bardzo fajnymi przemyśleniami. Jestem pod ogromnym wrażeniem koncepcji.

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Serial też się nada? :-) Jeśli tak, to polecam nowy sezon Narcos. Po pierwszym sezonie pomyślałem " Niemożliwe".

"K***, a jednak" - pomyślałem po zapoznaniu się z biografią Pablo Escobar'a. :shock:

Rząd Wenezueli miał albo oryginalne podejście do walki z kartelami, albo wyjątkowo skrzywione poczucie humoru. :?

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 10.09.2016 o 12:18, Caporegime napisał:

To jak już odeszliśmy od klasyki, to ja polecam miejscami niskobudżetowe sci-fi, ale w zalewie superprodukcji z oklepaną i powtarzalną fabułą, wprowadzające powiew świeżości. Raczej dla fanów gatunku:

Pi, Moon, Ex Machina i Ukryty wymiar (jedyny horror, który mi podszedł, i to bardzo) zdecydowanie polecam, reszta wrzucona na listę do obejrzenia. Pomijając Pi, pozostałe filmy wraz z Blade Runnerem i 12 Małpami uważam za najlepsze sf jakie widziałem. Z mniej znanych produkcji z innych gatunków proponuję obejrzeć Payback (thriller z Melem Gibsonem przepełniony mrocznym klimatem i czarnym humorem) oraz Shallow Grave (genialna czarna komedia, będąca debiutem na dużym ekranie Danny'ego Boyle'a i Ewana McGregora).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

'Porachunki' i 'Przekręt' Guya Ritchie - jedne z niewielu filmów, do których mogę wracać regularnie i ciągle się świetnie bawię. 8-)  

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Koval napisał:

'Porachunki' i 'Przekręt' Guya Ritchie - jedne z niewielu filmów, do których mogę wracać regularnie i ciągle się świetnie bawię. 8-)  

Zawsze gdy jem świnie zastanawiam się czym była skarmiona ;-)

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie widziałem tematu o serialach, więc chciałbym polecić Wam "Black Mirror". Cytując Filmweb:

 

Cytuj

Trzy historie osadzone w przyszłości, opowiedziane w trzech odcinkach. Każda z nich opowiada o innych przykrych konsekwencjach rozwoju naszej cywilizacji, pokazując w sposób karykaturalny do czego może dojść jeśli nic się nie zmieni. W każdej mamy do czynienia z różnym problemem społeczno-obyczajowym osadzonym w różnej futurystycznej perspektywie czasowej. W serialu zostaje poruszony między innymi problem przekraczania barier obyczajowych w imię sztuki, zgubnego wpływu nowych technologii na życie osobiste, czy podporządkowania życia regułom telewizji i portali społecznościowych, gdzie nic już nie jest prawdziwe. 
 

 

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Andrzej_P napisał:

Nie widziałem tematu o serialach, więc chciałbym polecić Wam "Black Mirror". Cytując Filmweb:

 

Dnia 11.09.2016 o 23:28, NieMy napisał:

Zawsze gdy jem świnie zastanawiam się czym była skarmiona ;-)

@NieMygwarantuję, że po pierwszym odcinku Black Mirror Twoje rozterki przy świni wskoczą na nowy poziom :D:D:D

  • Upvote 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Namówiłeś mnie, zrobię wyjątek, choć seriali nie oglądam, wciągają jak chodzenie po bagnach.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też polecę film, który z klasyką nie ma nic wspólnego, ale obejrzeć moim zdaniem warto - mowa o "Demolition" (reżyser popełnił między innymi bardzo dobry "Dallas Buyers Club").

Według informacji znalezionych w internecie film został zakwalifikowany jako dramat/komedia (!), co można by zrozumieć, jeśli odrzucić główny wątek i pozostawić tylko rzekomo zabawne sceny. "Destrukcji" faktycznie bliżej do thrillera, choć wydaje się, że to "zasługa" Gyllenhaala, który pokierował film w tę stronę (tak na marginesie - film miejscami przypominał mi "Enemy" z tym samym aktorem w roli głównej). Historia jest z pozoru banalna, jednak dosadnie pokazuje, jak skomplikowane bywa ludzkie życie. Na uwagę zasługuje również świetna muzyka oraz rewelacyjna gra aktorska 14-letniego Judaha Lewisa w roli Chrisa.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj na tvp1 zielona mila, genialny film na podstawie jeszcze lepszej książki.  Na liczniku mam kilka razy wersję papierową i jeszcze więcej filmowej, i pomimo że wiem co zaraz się w nim wydarzy,  nadal uwielbiam go oglądać. Urzekająca jest rola Johna Coffey,  opanowanego, ociężałego i na wskroś dobrego olbrzyma, który nie umie się odnaleźć w czasach w których musi żyć,  co jest spotęgowane rasizmem Ameryki. 

Jeśli ktoś nie oglądał, koniecznie musi zobaczyć! Jeśli mnie pamięć nie myli,  to jest to film w pierwszej piątce, albo dziesiątce filmów wszechczasów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Krzysiek_W napisał:

Jeśli mnie pamięć nie myli,  to jest to film w pierwszej piątce, albo dziesiątce filmów wszechczasów.

Na IMDB 37. miejsce, co nie zmienia faktu, że film świetny. Od siebie polecam miejsce pierwsze z tej listy, na podstawie książki tego samego autora:

http://www.imdb.com/chart/top

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×