Skocz do zawartości
Gość Nereusz

Krótkie pytania - krótkie odpowiedzi

Rekomendowane odpowiedzi

26 minut temu, wyro52 napisał:

lubo69 koszule CHARLES Tyrwhitt numer kołnierza 37 to zmojego doświadczenia numer realny 38cm lub 39

Rozmiar kołnierzyka to nie rozmiar szyi. Kołnierzyk powinien być ok. 1-2 cm szerszy od zmierzonego obwodu szyi. Trzeba też czytać tabele rozmiarowe czy podany rozmiar dotyczy koszuli czy ciała na jakie koszula ma pasować (różnie bywa) a ponadto bywa i tak że np. rozmiar 40 odpowiada obwodowi kołnierzyka 41,4 cm (np. Poszetka, Zack Roman)

  • Like 1
  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, FONos napisał:

Rozmiar kołnierzyka to nie rozmiar szyi. Kołnierzyk powinien być ok. 1-2 cm szerszy od zmierzonego obwodu szyi. Trzeba też czytać tabele rozmiarowe czy podany rozmiar dotyczy koszuli czy ciała na jakie koszula ma pasować (różnie bywa) a ponadto bywa i tak że np. rozmiar 40 odpowiada obwodowi kołnierzyka 41,4 cm (np. Poszetka, Zack Roman)

I właśnie nie mogę tego rozgryźć. Jak rozpatrywać tabele wymiarowe, co do rozmiaru kołnierzyka a obwodu szyi.

Mam koszule Milera w rozmiarze 39 to od środka dziurki do guzika jest 38cm.

Koszula poszetki w rozmiarze 39 ma od środka dziurki do guzika także 39cm.

Natomiast tabele wymiarowe mówią że rozmiar kołnierzyka u Milera dla 39 jest 39,5cm, a dla poszetki 40,4cm. Co by się zgadzało przyjmując tu i tu po ok. 1,5cm więcej dla kołnierzyka, ale nie długości od środka dziurki do guzika.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Cineos napisał:

Natomiast tabele wymiarowe mówią że rozmiar kołnierzyka u Milera dla 39 jest 39,5cm, a dla poszetki 40,4cm. Co by się zgadzało przyjmując tu i tu po ok. 1,5cm więcej dla kołnierzyka, ale nie długości od środka dziurki do guzika.

Generalnie rozmiar kołnierzyka podawany w tabelach to raczej podawany powinien być faktyczny rozmiar kołnierzyka w koszuli zmierzony po obwodzie od dziurki do guzika. W koszulach Zack Roman generalnie mi się to zgadza (oczywiście z tolerancją szycia i samego pomiaru). W Poszetce powinno być tak samo bo to ta sama szwalnia dla nich szyje. I tak też to odczytywałem czyli np rozmiar 40 który odpowiada obwodowi w koszuli 41,4 cm powinien pasować na szyje o obwodzie 40 cm. Natomiast z tego co piszesz wynikałoby że podawany rozmiar to jednak rozmiar szyi na jaką ma ona pasować a może zmierzony jest cały kołnierzyk a nie od dziurki do guzika. Ciekawe bo jak pisałem u mnie rozmiar z tabeli zgadza się akurat z rzeczywistym wymiarem.

Edit. Z tym, że ja nie mierzę od środka dziurki tylko albo po zapięciu koszuli albo od końca dziurki czyli tak jak faktycznie układa się guzik po zapięciu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, FONos napisał:

Generalnie rozmiar kołnierzyka podawany w tabelach to raczej podawany powinien być faktyczny rozmiar kołnierzyka w koszuli zmierzony po obwodzie od dziurki do guzika. W koszulach Zack Roman generalnie mi się to zgadza (oczywiście z tolerancją szycia i samego pomiaru). W Poszetce powinno być tak samo bo to ta sama szwalnia dla nich szyje. I tak też to odczytywałem czyli np rozmiar 40 który odpowiada obwodowi w koszuli 41,4 cm powinien pasować na szyje o obwodzie 40 cm. Natomiast z tego co piszesz wynikałoby że podawany rozmiar to jednak rozmiar szyi na jaką ma ona pasować a może zmierzony jest cały kołnierzyk a nie od dziurki do guzika. Ciekawe bo jak pisałem u mnie rozmiar z tabeli zgadza się akurat z rzeczywistym wymiarem.

Edit. Z tym, że ja nie mierzę od środka dziurki tylko albo po zapięciu koszuli albo od końca dziurki czyli tak jak faktycznie układa się guzik po zapięciu

Tu się mogę zgodzić, jeżeli mówimy po zapięciu, czyli od końca dziurki do guzika.

Ja mam bardzo wąską szyję (faktyczny obwód szyi 37), a rozmiary koszul pasujących 38-39, czyli z tego co piszesz kołnierzyki nawet 40,5cm. Jest luźniej, ale nie ma dramatu przy założeniu krawata.

Chyba, że zgodnie z tym co napisałeś dwa posty wyżej dodajemy te 1-2cm do obwodu szyi i dostajemy rozmiar kupowanej koszuli a do tego jest jeszcze więcej w rozmiarze kołnierzyka zgodnie z tabelami wymiarowymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.08.2018 o 09:51, xif napisał:

czy czarna wełna 110s (VBC?) będzie dobrym rozwiązaniem?

Moim zdaniem nie, ponieważ

19 godzin temu, De Lasalle napisał:

Ważną rzeczą jest, by sukienka w miare gładko wyglądała po jej przenoszeniu.

Toga to wyjątkowo nieporęczna odzież robocza. Jest obszerna i ma kilka dyndających elementów. W najlepszym wypadku będziesz ją tylko zwijał i nosił pod pachą. Wełna 110s po takim traktowaniu będzie mniej lub bardziej pognieciona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Cineos napisał:

Tu się mogę zgodzić, jeżeli mówimy po zapięciu, czyli od końca dziurki do guzika.

Ja mam bardzo wąską szyję (faktyczny obwód szyi 37), a rozmiary koszul pasujących 38-39, czyli z tego co piszesz kołnierzyki nawet 40,5cm. Jest luźniej, ale nie ma dramatu przy założeniu krawata.

Chyba, że zgodnie z tym co napisałeś dwa posty wyżej dodajemy te 1-2cm do obwodu szyi i dostajemy rozmiar kupowanej koszuli a do tego jest jeszcze więcej w rozmiarze kołnierzyka zgodnie z tabelami wymiarowymi.

Jeżeli faktyczny obwód Twojej szyi to 37 to powinieneś kupować koszule o obwodzie kołnierzyka tak jak napisałeś 38-39 cm (dodajemy 1-2 cm). Z tym, że nie kupujemy koszuli w rozmiarze 38-39 a obwodzie kołnierzyka w takim rozmiarze, czyli np. z Poszetki powinien być to rozmiar  maksymalnie 38 (obwód 39,4 cm).

Ja kupuję z Zack Roman w rozmiarze 40 (obwód 41,4 cm) mimo, że obwód szyi to 38 cm. Zatem mam nieco za luźne kołnierzyki (o jakieś 1,5 cm) ale radzę sobie tak, że zaszywam nieco dziurkę i/lub przesuwam guzik (czasem nic jak nie noszę do nich krawata albo jest uszyta nieco ciaśniej). Są to jednak jedyne koszule które innymi wymiarami pasują mi idealnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, FONos napisał:

Jeżeli faktyczny obwód Twojej szyi to 37 to powinieneś kupować koszule o obwodzie kołnierzyka tak jak napisałeś 38-39 cm (dodajemy 1-2 cm). Z tym, że nie kupujemy koszuli w rozmiarze 38-39 a obwodzie kołnierzyka w takim rozmiarze, czyli np. z Poszetki powinien być to rozmiar  maksymalnie 38 (obwód 39,4 cm).

Ja kupuję z Zack Roman w rozmiarze 40 (obwód 41,4 cm) mimo, że obwód szyi to 38 cm. Zatem mam nieco za luźne kołnierzyki (o jakieś 1,5 cm) ale radzę sobie tak, że zaszywam nieco dziurkę i/lub przesuwam guzik (czasem nic jak nie noszę do nich krawata albo jest uszyta nieco ciaśniej). Są to jednak jedyne koszule które innymi wymiarami pasują mi idealnie.

Mam dokładnie to samo. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takim razie inaczej pasuje na mnie wółczanka z kołnierzem 37 ( tak jest zaznaczony przez producenta) jednak barki jak i klatka są na mnie za małe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Grafa napisał:

Moim zdaniem nie, ponieważ

Toga to wyjątkowo nieporęczna odzież robocza. Jest obszerna i ma kilka dyndających elementów. W najlepszym wypadku będziesz ją tylko zwijał i nosił pod pachą. Wełna 110s po takim traktowaniu będzie mniej lub bardziej pognieciona.

Dookreślę, bo to może mieć znaczenie - przenoszenie togi zamierzam ograniczyć do wyjęcia jej na wieszaku z szafy w pokoju służbowym i przejścia z nią kilku metrów na salę rozpraw. 

Czy jesteś w stanie polecić inny, mniej gniotliwy i naturalny materiał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się pozbyć zagnieceń materiału na krawacie w miejscu powstawania węzła?
Nosiłem go prawie 16h bez przerwy i już teraz 10 dni odpoczywa w pozycji wiszącej i zagniecenia na jedwabiu nie chcą zniknąć. Trochę jestem zaskoczony bo to jedwabny krawat od EoE a doświadczenia miałem póki co takie (grenadyna z Poszetki, tanie jedwabie z Vistuli), że takie zagniecenia znikały (nawet przy porównywalnie długim noszeniu zawiązanego krawata) a te tutaj niespecjalnie chcą. Niby to nie przeszkadza bo jakby się zawiązało na nowo to węzeł wypadnie raczej w tym samym miejscu ale wizualnie nieco psuje świetne wrażenie jakie generalnie robi krawat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja prasuję krawaty żelazkiem z parą, ale przez bawełnianą szmatkę (pozostałość z koszuli) - delikatnie, bez dociskania.

  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ostrożne prasowanie przez szmatkę, trzymanie nad parą, to powinno dać radę. Jeśli materiał jest szczególnie oporny i wciąż jest pognieciony, a spotkałem się z takimi przypadkami, to już jest operacja nie warta zachodzu, bo by trzeba rozpruć, wyciągnąć wypełnienie, zrozprasować na płasko, a potem zaszyć z powrotem i zaprasować wokół wypełnienia.

  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, Rudolf napisał:

Zna ktoś jakiś dobrze zaopatrzony polski sklep z tkaninami?

W jakim mieście czy chodzi Ci o internetowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Velahrn napisał:

W jakim mieście czy chodzi Ci o internetowy?

Najlepiej internetowy, względnie Kraków/Warszawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Rudolf napisał:

Najlepiej internetowy, względnie Kraków/Warszawa.

W Krakowie jest dość duży wybór w sklepie na Salwatorze, jednak Panie potrafią krzyknąć chorą cenę.

  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobry sklep. Z tego co kiedyś rozmawiałem ze sprzedającym to twierdził,że materiały głównie włoskie. Jest nawet możliwość sprowadzenia tkaniny z Włoch. To było ok rok temu,teraz nie wiem bo zmienili miejsce. 

Jeśli chcesz taniej to niedaleko ronda Matecznego na ul. Wadowickiej 5 maja duży wybór i w niskich cenach

  • Oceniam pozytywnie 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 31.08.2018 o 06:46, Loslau napisał:

Czy materiał o gramaturze 250 g/m3 jest za gruby na podszewkę do płaszcza?

Raczej metr kwadratowy.,Metr sześcienny to by było kilkadziesiąt belek materiału o szer 45".,250 g/m2 to około 10.5 oz./yd2.,Materiał 10.5 uncji to  materiał dosyć ciężki np wełna 10.5 uncji uznawana jest jako zimowa.,Typowy żakard podszewkowy zwykle nie jest cięższy niż 4 uncje/jard kwadratowy( 90 g/m2)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Bartosz_U napisał:

250 gramów to niecałe 9 uncji, 10.5 uncji to blisko 300 gramów

Tylko jard kwadratowy to 0.83 metra kwadratowego.,Dlatego 250 g/m2 to ok 10.5 oz./yd2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@mayor Jak coś co ma mniejszą powierzchnię może ważyć więcej? Chyba odwrotnie powinno być:

1 yd2 - 250 g

1 m2 - 300 g

Zakładając że 1 m2 tkaniny waży 250 g, to 1 yd2 tej samej tkaniny ważyłby 210 g, nie te 10.5 uncji, czyli ok. 300 g

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.