Jump to content
espresso

MALA CZARNA

Recommended Posts

Co masz na myśli pisząc "poziom goryczki nieakceptowalny"? Że za gorzka? Taki jest urok mieszanek o wysokiej zawartości robusty. Mi podchodzą mieszanki z zawartością 80% robusty, nigdy natomiast nie piłem tych z zawartością 90%, choć wiem, że np. Mauro takie robi i nawet dostępne są w Polsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co masz na myśli pisząc "poziom goryczki nieakceptowalny"? Że za gorzka? Taki jest urok mieszanek o wysokiej zawartości robusty. Mi podchodzą mieszanki z zawartością 80% robusty, nigdy natomiast nie piłem tych z zawartością 90%, choć wiem, że np. Mauro takie robi i nawet dostępne są w Polsce.

Mam na myśli goryczkę pochodzącą z ekstremalnie ciemnego (s)palenia ziaren. "Smak" robusty to nieco inna broszka.

Nie doszukałem się jaki blend mają w tazza d'oro, ale w pobliskim saint eustacchio piłem niewiele lepszą pod względem goryczki 100% arabikę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozdrawiam wszystkich forumowiczow a takze fanatycznie pijacych ten czarny maly napoj, piszcie jakie macie maszyny ,jakich ziaren spozywacie, ubijanie mleczka do latte itd. mysle ze znajdzie sie paru ktorzy jak ja mala czarna stawiaja na wysoko w swoim szarym zyciu...

d.s.

Ja też uwielbiam kawę. Głównie espresso, czasami kawę z mlekiem - jakieś cappuccino, choć to podobno niemęskie, ale co tam... W końcu chyba w każdym z nas jest jakiś kobiecy pierwiastek:) Należę jednak do tych, którzy wolą raczej kawę pić, niż ją przygotowywać, dlatego mój ekspres jest całkowicie automatyczny. No wiecie - nacisnąć guzik i kawa gotowa, nawet taka z mlekiem i przesuwać filiżanki nie trzeba. Jeśli chodzi o kawę, to nie mam jakiejś ulubionej. Lubię próbować ciągle coś nowego. Tyle, że jedne mi smakują bardziej, a inne mniej. Jak opakowanie się skończy, to znów szukam jakiejś nowej. Ostatnio wnalazłem markę Cafe Liegeois i teraz próbuję jej wszystkich rodzajów. Dość ciekawa i smaczna. Choć na pewno na niej nie poprzestanę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brzmi cokolwiek jak reklama...

Tez tak myślałem, ale Elegancik napisał wcześniej jakieś posty, więc może i nie reklama. Chociaż odkopanie tematu niezłe.

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tez tak myślałem, ale Elegancik napisał wcześniej jakieś posty, więc może i nie reklama. Chociaż odkopanie tematu niezłe.

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Na takie "niby-mimochodem" teksty zapala mi się lampka. Tym bardziej, że powyżej rozmawialiśmy o kawie speciality, a kolega proponuje jakąś cieniznę...

Ostatnio wnalazłem markę Cafe Liegeois XXXXX i teraz próbuję jej wszystkich rodzajów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi poranny rytuał przygotowania espresso wypełnił lukę po dawno zapomnianym goleniu :) Odkryłem go dzięki kolegom z forum, którzy natchnęli mnie do zakupu ręcznego młynka. Mielenie, nagrzewanie kolby, precyzyjne odmierzanie porcji zmielonej kawy, pomiar czasu przy zaparzaniu... polecam przynajmniej spróbować :) Choć dojście do szczytu perfekcji przy dostępnym sprzęcie wymaga cierpliwości, ale 2 minutowa wycieczka do Neapolu lub Mediolanu wynagradza to stokrotnie :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ha, to podobnie jak ja. Z tym, że ja nie pije espresso, tylko kawę z kawiarki. Jakiego młynka używasz? Ja mam Hario Slim - grubość mielenia idealna na kawiarkę. Natomiast zauważyłem, że tak naprawdę ważniejsza niż sprzęt, niż ekspres, niż wszystko, jest jakość i świeżość wykorzystywanej kawy. Po wypaleniu zużyć do miesiąca, po zmieleniu zużyć w ciągu jednego dnia. Stara i zwietrzała kawa wyjdzie kiepska nawet w najlepszym, najdroższym kombajnie...

 

Btw polecam odmianę Yellow Bourbon - bardzo dobra arabika z Brazylii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sugeruje tez zwrocic uwage na wode, jako, ze kawa to w wiekszosc woda:) na chyba kazdej butelce wody mineralnej mozna znalezc sklad oraz cos co nazywa sie TDS - total disolved solids, czy ile mineralnych drobin woda ma w sobie. Im wieksza ta wartosc tym mniej woda wyciagnie z kawy, chociaz jest tez dolna granica ponizej raczej nie warto schodzic, bo woda wyciagnie zbyt wiele. Celowac nalezy w 150 ppm, ale cos z zakresu 100-200ppm mysle, ze nie zaszkodzi. Tutaj dla ciekawskich:

 

http://www.scaa.org/chronicle/2013/07/08/dissecting-scaas-water-quality-standard/

 

T.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po polsku nazywa się to twardością wody (wyższa twardość = więcej rozpuszczonych składników mineralnych). Myślę, że kupowanie wody mineralnej specjalnie pod kawę to propaganda producentów owych wód :). Poza tym, prawie wszystkie popularne wody typu Żywiec, Kropla Beskidu itd. to wody źródlane lub niskomineralizowane (dobre do parzenia). Te średnio i wysoko mineralizowane zazwyczaj występują w szklanych butelkach, tudzież brązowych, i są polecane bardziej jako lecznice, nie do codziennego picia.

 

Natomiast co do twardości - w większości polskich miast (np. w Warszawie, gdzie mieszkam) woda jest zdatna do picia pod względem sanitarnym nawet bezpośrednio z kranu (ja tak piję), jest jednak zbyt twarda do kawy i herbaty. Pomaga przefiltrowanie nawet przez proste fitry węglowe typu Britta - fajnie to zmniejsza twardość wody i poprawa "ekstrakcyjność".

Share this post


Link to post
Share on other sites

TDS i twardosc to dwie rozne rzeczy, rzuc okiem na podlinkowany artykul:)

 

Chcialem zwrocic uwage, ze woda wodzie nie jest rowna, szczegolnie w parzeniu, roznice naprawde potrafia byc znaczne. Wybor odpowiedniej wody w dzisiejszych czasach to raczej maly wysilek, a moze sporo zmienic.

 

Co, do filtrow Brita, to czytalem pare artykulow, ze oprocz zmniejszenia twardosci, 'zabieraja' tez sporo dobrych skladnikow mineralnych i uzywanie takiej wody do zaparzania troche mija sie z celem. Sugeruje sprawdzic samemu;)

 

Pzdr,

T.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Co, do filtrow Brita, to czytalem pare artykulow, ze oprocz zmniejszenia twardosci, 'zabieraja' tez sporo dobrych skladnikow mineralnych i uzywanie takiej wody do zaparzania troche mija sie z celem. Sugeruje sprawdzic samemu;)

 

 

Potwierdzam, długo używałem Brity i po przejściu na butelkowaną (niestety Żywiec, wciąż szukam "lżejszej" dostępnej blisko) różnica w smaku dripów znaczna (espresso niekoniecznie).

Share this post


Link to post
Share on other sites

TDS i twardosc to dwie rozne rzeczy, rzuc okiem na podlinkowany artykul:)

 

 

 

Faktycznie, masz rację - wgłębiam się w temat. Co do Britty - przy herbacie różnica jest w smaku zdecydowanie na plus. Przy kawie z kawiarki - dla mnie zbyt trudno to oceniać, bo nie mam dobrze wyrobionego smaku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mielę TiAmo - taki sam jak Hario, ale w większej wersji. Parzę ostatnio Ariadnę z od Maestro Antonio w najprostszym modelu klonowym Saeco. Sama maszyna to basic, ale udało mi się osiągnąć smaczny napar przy +-26 sek., pojemność 50ml, ciastko zbite i suche, nabicie ok. 16gr. Długo szukałem odpowiedniego stopnia zmielenia, a finalnie nie jest ono najdrobniejsze na jakie pozwala młynek (pewnie zbyt niskie lub niejednostajnie ciśnienie). Oczywiście piłem lepsze espresso w lokalach, ale na tą chwilę w warunkach domowych jestem zadowolony, Kawiarkę też czasem używam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy ktoś może podzielić się wiedzą / doświadczeniami na temat kawy z linii Grand Cru marki Compagnia Dell' Arabica?

 

W czasie ostatniego weekendu na prowincji wyhaczyłem w lokalnym Kauflandzie taką puszkę, w dość atrakcyjnej cenie (19,90)

 

compagnia-dellarabica-mapanga-125g1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy ktoś może podzielić się wiedzą / doświadczeniami na temat kawy z linii Grand Cru marki Compagnia Dell' Arabica?

 

Unikałbym :)

Poza tym drogo jak diabli, 20zł za 125g to cena segmentu speciality, a to to z pewnością doń nie należy.

Tak jak dobry garnitur u krawca, buty u szewca, chleb u piekarza, kawę kupujemy w palarni (ewentualnie w dobrej kawiarni czy sklepie internetowym). ;)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdy ktoś dysponuje luźnymi środkami to proponuję spróbować kaw od Tima Wendelboe, oraz trochę taniej Solberg&Hansen

 

https://timwendelboe.no/coffee

 

http://solberghansen.com/produkter/kaffe

 

http://mastroantonio.pl

 

Kawy z Kołobrzega od polecanego tutaj Mastro Antonio zawsze doskonałe

 

Gdy człowiek zasmakuje dobrej kawy to nawet nie spojrzy w kierunku Illy, Pellini itp

Share this post


Link to post
Share on other sites

pewnie wielu z Was uzna to za profanację, ale chcę kupić sobie ekspres na kapsułki (szybko, nie ma za dużo zabawy w mycie, mało miejsca zajmuje). Jest tego od groma, od biedronkowych, przez Tchibo, nescafe, saeco, do tego każdy ma swój unikalny rodzaj kapsułek. Który byście polecili? budżet ~ 500

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tchibo, chociaż bardziej chodzi o kapsułki, a nie sprzęt. W przeciwieństwie do pozostałych (przynajmniej niektórych, wszystkiego nie znam) w przypadku Tchibo w kapsułkach jest po prostu kawa (zmielona, szczelnie zamknięta), a nie jakiś sprasowany koncentrat. Ja wprawdzie jestem jeszcze stopień niżej niż profan, bo kawę piję jedną, góra dwie w tygodniu, z żoną do towarzystwa, ale zdarzało mi się próbować tych kapsułkowych wynalazków i nawet dla mnie było to niepijalne. Moja żona uważa kawę z kapsułek Tchibo za akceptowalną, choć w domu używa czegoś lepszego.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś czas temu kupiłem Nespresso, teraz bym wybrał pewnie Dolce Gusto ze względu na mnogość kaw: nesquick/czarna/biała; Nespresso piję sam; żona woli kawy delikatniejsze i z mlekiem. Nespresso ma też ograniczoną dystrybucję kapsułek do swojej strony internetowej (chociaż ostatnio widziałem pasujące kapsułki w Aldi). Kupiłem też niedawno kawiarkę i jak chcę się napić lepszej kawy to właśnie jej używam. Podsumowując dołożyłbym i kupił jakiś normalny ekspres.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich doświadczeń, najlepiej wypada kawiarka w relacji czas/upierdliwość/cena/jakość/miejsce.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym sugerowal Nespresso, z testow James'a Hoffmann'a wyszlo, ze kapsulki (te w ksztalcie pojemnikow ze smietanka do kawy, a nie plaskie skompresowane pod'y) osiagaja wybitnie wysokie poziomy ekstrakcji i to praktycznie przy kazdym zaparzaniu. Dosc niesamowita sprawa biorac pod uwage jak malo kawy jest w kapsulkach i jak wyglada caly proces zaparzania.

Od siebie dodam, ze uzywalem ekspresu Nespresso w zeszlym roku w hotelu w Mediolanie i bylem mocno pozytywnie zaskoczony uzyskiwanymi efektami w filizance.

T.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, że to mój pierwszy post i to dość w nietypowym miejscu, to chciałam się z wszystkimi przywitać! :) A wracając do tematu kawki, to nie wiem jak wy Panowie, ja jednak stawiam na dobre espresso, które jest praktycznie aż gęste, czyli mocny i wyrazisty smak :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.