Jump to content
espresso

MALA CZARNA

Recommended Posts

A ja piję kawy produkowane przez Darbovena, oczywiście zostają one zakupione w wersji ziarnistej. :)

Najczęściej Movenpick, ale również zdarza mi się wypić Alfredo, Alberdo i Idee.

Kawę najczęściej robię z użyciem filtrów przelewowych lub kafeterki. Mam jeszcze takie urządzenie jak na załączonym obrazku, ale nie znam jego nazwy.

image.thumb.png.e8f020bae18223564f543f1b377a9ddd.png

Jeśli chcecie mieć kawę "rodem" z kawiarnii, a nie posiadacie ekspresu ze spieniaczem do mleka, to polecam delikatnie podgrzać mleko, następnie wlać je do szejkera lub butelki po mleku i mocno wstrząsać przez jakiś czas. Mleko się spieni lub jak kto woli "nabierze" powietrza i otrzymacie cudowną piankę prawie jak od baristy. :)

 

 

@roter6

Czym się różni kawa z młynka żarnowego, a zmielona w takim z ostrzami?
Mam młynek drugiego typu, posiada on 10-stopniową regulację produktu otrzymywanego z ziaren i jeszcze ani razu nie miałem problemów ze smakiem.


 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Stasiak napisał:

Czym się różni kawa z młynka żarnowego, a zmielona w takim z ostrzami?

Kawa z młynka żarnowego jest zmielona, a z ostrzowego posiekana. W tym drugim przypadku ziarna są pocięte na różne kawałki i jest dużo pyłu kawowego. Poza tym podczas ciachania wytwarza się wysoka temperatura, która wypuszcza aromat w świat. Moim zdaniem kawa z żarnowego jest zdecydowanie lepsza, cokolwiek to znaczy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Stasiak 

Jak kolega @Grafa wyżej napisał kluczowe jest to, że ostrza tną, a żarna mielą. Dlatego też opisuje się kawę „sypką” mianem „zmielonej”, a nie „siekanej”;) Generalnie ostrzowe młynki to nierównomiernie pocięta kawa o dużej utracie aromatu. Przy espresso różnica jest kolosalna.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Grafa @roter6
Dzięki za wytłumaczenie.
Dałbym sobie rękę uciąć, że mam młynek z ostrzami... i nie miałbym ręki 🤣
Nie sądziłem, że młynki żarnowe mogą wyglądać aż tak zwyczajnie. Po konfrontacji z informacjami z Google regulacja również uległa zmianie i jej zakres zmienił się do siedmiu stopni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy są tu użytkownicy ekspresu Philips Lattego ? Jestem zainteresowany kupnem (powody: młynek żarnowy i dość czysty system spieniania mleka), ale nie wiem na ile to chłyt marketingowy a na ile te rozwiązania zdają egzamin na co dzień.

Będę wdzięczny za pomoc lub sugestie podobnych urządzeń w okolicach 500-600 Ojro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oglądałeś jak u Ciebie cenowo stoją Nivony? Używam 788 (pewnie będzie ponad budżet) od jakiegoś czasu i póki co wszystko jest ekstra :)Jak robiłem risercz przedzakupowy, również polecano Nivony jeśli zamierzasz pić głównie kawy z mlekiem i nie chcesz dorzucić do 10k za Jurę, ale to chyba trochę jak z butami - przyjdź zapytać o Berwicki, polecimy Ci Vassy. Poza tym weź pod uwagę że jestem typem użytkownika leniwca - nie spędzam wieczorów czytając o składzie gleby w wschodnich rejonach Rwandy i jej wpływie na kawę, chcę szybko, wygodnie i smacznie.

Coś z serii 6xx powinno być w budżecie, nie wiem czy będzie w pełni automatyczne.

U mnie ekspres standardowo płucze się przy każdym uruchomieniu, po użyciu spieniacza woła o przepłukanie go i płucze dysze kawy przy wyłączeniu (to można zgasić, wtedy tylko przy uruchomieniu). Nagrzewa się błyskawicznie, wyrzucanie fusów i wody jest proste i szybkie, podstawka pod dyszami jest za to wykonana tandetnie jak na taką kwotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, Xune napisał:

Poza tym weź pod uwagę że jestem typem użytkownika leniwca - nie spędzam wieczorów czytając o składzie gleby w wschodnich rejonach Rwandy i jej wpływie na kawę, chcę szybko, wygodnie i smacznie.

Dokładnie jak ja. Chcę nacisnąć przycisk i mieć dobrą latte. Obczaję Nivonę, choć rzeczywiście widzę, że to jest już ponad to co chcemy wydać.

Jeśli ktoś ma Lattego to będę super-wdzięczny za opinię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Xune napisał:

Oglądałeś jak u Ciebie cenowo stoją Nivony? Używam 788 (pewnie będzie ponad budżet) od jakiegoś czasu i póki co wszystko jest ekstra :)Jak robiłem risercz przedzakupowy, również polecano Nivony jeśli zamierzasz pić głównie kawy z mlekiem i nie chcesz dorzucić do 10k za Jurę, ale to chyba trochę jak z butami - przyjdź zapytać o Berwicki, polecimy Ci Vassy. Poza tym weź pod uwagę że jestem typem użytkownika leniwca - nie spędzam wieczorów czytając o składzie gleby w wschodnich rejonach Rwandy i jej wpływie na kawę, chcę szybko, wygodnie i smacznie.

Coś z serii 6xx powinno być w budżecie, nie wiem czy będzie w pełni automatyczne.

U mnie ekspres standardowo płucze się przy każdym uruchomieniu, po użyciu spieniacza woła o przepłukanie go i płucze dysze kawy przy wyłączeniu (to można zgasić, wtedy tylko przy uruchomieniu). Nagrzewa się błyskawicznie, wyrzucanie fusów i wody jest proste i szybkie, podstawka pod dyszami jest za to wykonana tandetnie jak na taką kwotę.

Hej, a jak oceniasz wbudowany młynek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zupełności wystarcza. Natomiast jak ktoś ma lepszy sprzęt to jest też miejsce na wrzut kawy zmielonej - więc z wbudowanego młynka korzystać nie trzeba

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja swój ekspres nabyłem na promocji, bodajże za 2300 a jeszcze 5 kg kawy dali w prezencie. W tej cenie ciężko o lepszy sprzęt. Nie duży, szybko się nagrzewa, bardzo łatwo czyści, a leniwiec może zrobić kawę nie wstając z wypoczynku za pomocą telefonu.

image.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Kewin napisał:

...a leniwiec może zrobić kawę nie wstając z wypoczynku za pomocą telefonu.

Ja z premedytacją zrezygnowałem z bluetooth kupując ekspres ponieważ mój leniwiec jeszcze nie umie wypić tej kawy "nie wstając z wypoczynku za pomocą telefonu" ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie wygodnie było programować swoje przepisy w apce. Do robienia przez BT musiałbym mieć cały dzień na standby, po wyłączeniu i tak najpierw się płucze, a potem trzeba kubek podstawić

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natrafiłem na ciekawy artykuł. Nie miałem nawet pojęcia o tego typu praktykach a kawy Kopi Luwak nigdy nie było okazji wypić.

https://www.o2.pl/galeria/zwierzeta-umierajace-w-klatkach-prawdziwa-cena-najdrozszej-kawy-swiata-6403502974428801g/1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Natrafiłem na ciekawy artykuł. Nie miałem nawet pojęcia o tego typu praktykach a kawy Kopi Luwak nigdy nie było okazji wypić.
https://www.o2.pl/galeria/zwierzeta-umierajace-w-klatkach-prawdziwa-cena-najdrozszej-kawy-swiata-6403502974428801g/1
Sprawa znana w środowisku kawowym. Mało kto pił, bo droga, a ci co pili twierdzą, że nic szczególnego. Ponieważ nie da się stwierdzić, która jest zbierana po dzikich cywetach (choć powinna o tym świadczyć cena), najlepiej bojkotować cały proceder. Strata dla podniebienia żadna, a może życie zwierzaków ratować.
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.07.2019 o 11:00, Blondas napisał:

Mało kto pił, bo droga, a ci co pili twierdzą, że nic szczególnego.

Miałem tę przyjemność. Nie to, żeby była zła, ale wielokrotnie pijałem smaczniejsze "normalne" kawy.

Ale z całą pewnością prócz samego ziarna to po drodze są procesy i ludzie, którzy mają wpływ na końcowy smak, a i zapewne także nastawienie pijącego. Więc, bo moim jednym doświadczeniu nie chciałbym generalizować, ale nie będę szukał okazji do wypicia kolejnej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Potwierdzam zdanie @Bacio. Może to kwestia przyzwyczajenia kubeczków smakowych do kawy tradycyjnie pozyskane, ale kwasowość nadtrawionych przez łaskuna ziarn nie porwała mnie. Pozostaję przy tradycyjnej małej czarnej. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie, czy kwasowość to skutek łaskuna, czy jasnego palenia. Bo samo to daje kwasowy posmak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swego czasu zrobiłem małe doświadczenie i znajomym robotnikom budowlanym przygotowałem kawę z duńskiej palarni La Cabra (Brazil Jaci Honey), zaparzyłem w Hario i poczęstowałem. Okazało się że musiałem zrobić nową kawę, tym razem rozpuszczalną aby gości zadowolić. Kilka lat wstecz zaobserwowałem we Francji że robotnikom bardziej zasmakowało wino kosztujące circa 1,5 euro niż wino z winiarni Châteauneuf du Pape.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, nets napisał:

Swego czasu zrobiłem małe doświadczenie

Ciekawa obserwacja i dosyć zbliżona do moich badań. Ja akurat mam kontakt z paniami sprzątającymi z Ukrainy, którym serwujemy kawę.

Moje wnioski - do pewnego poziomu ludzie bez odpowiedniego treningu są w stanie określić kolejność gorsze/lepsze. Ale przy pewnym (wyższym) poziomie jakości każdy wyższy poziom jest odbierany jako zły. Po prostu chyba wszyscy dobrze poruszamy się tylko w zakresie swoich kompetencji i doświadczenia, a wyjście poza to - bardzo często nam nie odpowiada. 

P.S. Ale miałem też "eksperta", który zwykł pijać wyłącznie espresso prawidłowo robione i nie dopuszczał żadnych innych rozwiązań jak mokka, itp. Dostał "espresso" z rozpuszczalnej Jacobs Millicano i chwalił, że to jest prawdziwe, że czuć te 25 sekund parzenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Bacio, mnie się wydaje, że z kawą jest jak z melodią, tzn. lubimy te, które znamy. Poprzez reminescencję. No jakże może smakować kawa, którą się pije pierwszy raz? A tak na serio, klasyfikowanie kaw na lepsze/gorsze (według kogo?)  nie ma najmniejszego sensu. Kawa ma przede wszystkim smakować pijącemu, a nie zaspokajać emocjonalnie serwującego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Bacio napisał:

O.S. Ale miałem też "eksperta", który zwykł pijać wyłącznie espresso prawidłowo robione i nie dopuszczał żadnych innych rozwiązań jak mokka, itp. Dostał "espresso" z rozpuszczalnej Jacobs Millicano i chwalił, że to jest prawdziwe, że czuć te 25 sekund parzenia...

Ha, miałem podobnego eksperta. Plus jeszcze jednego od wina i drugiego od innej używki, o której nie mogę napisac ;-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, xkoziol napisał:

Ha, miałem podobnego eksperta. Plus jeszcze jednego od wina i drugiego od innej używki, o której nie mogę napisac ;-)

To potwierdza moja teorie, że mamy dziś kryzys autorytetów i wiedzy eksperckiej. Wikipedia, Google i silna potrzeba uznania to zła mikstura, ale tylko wg. mnie. Znam przypadek smakosza wołowiny Kobe, który wcinając stek z wołu, spod Grudziądza, rozpływał się w niuansach smakowych średnio wysmażonego steka. No cóż albo cudze chwalicie...., albo ....,  Niestety od niedawna jesteśmy „ekspertami” nie tylko w polityce, motoryzacji i piłce nożnej:):)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.