Jump to content
espresso

MALA CZARNA

Recommended Posts

6 minut temu, Żorż Ponimirski napisał:

Nie zgadzam się z powyższym w całej rozciągłości

No widzisz. Ty się nie zgadzasz i nie pijesz kawy jak we Włoszech. Ja się zgadzam, mam ekspres w domu, który ma z 30cm szerokości (z Włoch;) i piję kawę jaką poznałem i w jakiej się zakochałem we Włoszech. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako kawosz-amator (żaden barista) podzielę się swoim zdaniem.

Najważniejsze, aby kawa była:

1. świeżo palona - do kilku miesięcy!

2. świeżo mielona - najlepiej tuż przed zaparzeniem!

Kupuje kawę w "lokalnej palarni", gdzie mam pochodzenie i datę palenia - nie stoi za tym żadna ideologia, po prostu najbardziej mi smakuje, i nie jest droga. Mielę w ręcznym młynku (chyba Hario Slim) i parzę w Aeropresie. Nic nie kombinuje, młynek mam ustawiony pod Aeropressa jeśli chodzi o grubość pielenia, zawsze parzę tak samo, nie warzę niczego, sypie na oko, dolewam na oko.

Wychodzi zajebista, lepsza od 99 % wynalazków z modnych hipsterskich kawiarni.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Żorż Ponimirski, ekspres to fizyka, nie filozofia. Wystarczy ustawić ciśnienie i temperaturę wody pod własne upodobania.

@xkoziol, u nas w biurze mamy nespresso. Kapsułki ristretto i dharkan schodzą najszybciej. Całkiem dobra kawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Velahrn @Grafa

I dokładnie o to w tym chodzi. Żarnowy młynek, świeża kawa (która Ci smakuje), przyzwoity ekspres (co nie zajmuje całej kuchni), właściwy stopień zmielenia, praktyka.

Ja piję tylko espresso i tu ekspres musi wykrzesać z siebie ciśnienie;) Tyle.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam za off topic, taka dygresja ilustracyjna, można przenieść lub usunąć.

Kilkanaście miesięcy życia spędziłem wybierając sprzęt audio. Czytałem fora i recenzje, a także opracowania naukowe. Oto streszczenie wniosków, może się przydać komuś, kto chce iść tą drogą:

- sprzęt tylko używany

- szukaj czarnego tła

- akustyka, głupcze!

- albo scena, albo detaliczność

- kable nie grają

- kable jak najbardziej grają

- kable owszem grają, ale tylko niektóre

- najważniejsza jest synergia

- winyl z definicji nie dostarczy sygnału dobrej jakości

- winyl z epoki to bajka, cyfra mu nie podskoczy

- obecnie winyl jest lepszej jakości niż kiedyś, ze względu na rozwój technologii

- płyty należy myć przed każdym użyciem, po użyciu i jeszcze od czasu do czasu

- kiedyś nikt płyt nie mył i było dobrze.

W końcu przestałem czytać i zacząłem słuchać. Przełączałem kable, przestawiałem kolumny, otwierałem i zamykałem okna. Nie mogłem uchwycić reguły. Zapraszałem znajomych, m. in. muzyków. Jednemu podobał się ten sprzęt czy to ustawienie, drugiemu inny.

Ostatecznie odpuściłem, kupiłem sprzęt nowy, z którego jestem zadowolony. Kupuję płyty, nie myję, słucham. W tzw. międzyczasie wyszły nowe kable, podkładki i wzmacniacze, które "radykalnie poprawią brzmienie każdego systemu". Trudno, moja strata. Słucham dalej.

W tym kontekście trzeba uszanować cojones nowych użytkowników, którzy uprzejmie proszą o radę, wysłuchują naszych oburzeń, że jak to, buty za 300 zł, a ażurowanie krzywe, a kopyto szerokie. Potem grzecznie dziękują za opinie, kupują te Wojasy czy Ryłko o które pytali, a resztę kasy potencjalnie na zakup grupowy AS idą przepić lub prze... no, mniejsza z tym.

Whatever floats your boat:-) Idę się napić Dallmayr Crema d'oro.

  • Like 4
  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, roter6 napisał:

No widzisz. Ty się nie zgadzasz i nie pijesz kawy jak we Włoszech. Ja się zgadzam, mam ekspres w domu, który ma z 30cm szerokości (z Włoch;) i piję kawę jaką poznałem i w jakiej się zakochałem we Włoszech. 

Jak już pisałem powyżej, nikt nigdy nie podał mi kawy o nawet zbliżonym smaku do tej z Włoch (espresso o objętości <20ml). Próbowałem dziesiątek kombinacji ekspres/ziarna/młynek itp. oczywiście nie w domu (bary, restauracje, hipsteriady, konferencje) i nigdy nie spełniły moich oczekiwań. Krytykujesz mnie, a mi jest po prostu cholernie przykro ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Żorż Ponimirski napisał:

espresso o objętości <20ml

Czyli zasadniczo ristretto :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Żorż Ponimirski nie Ciebie tylko Twoje "nie zgadzanie się całej rozciągłości". I jak już cytowałem "mojego" Włocha głównym powodem tego, że nie dostajesz dobrego espresso to "idiota za barem". Ja u siebie mam wzorcowe "włoskie" espresso, w którym crema ładnie trzyma cukier. Tak jak lubię;)

EDIT: tak swoją drogą to w tych Włoszech też potrafią tak spier... kawę, że ja Cię nie mogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, roter6 napisał:

@Żorż Ponimirski nie Ciebie tylko Twoje "nie zgadzanie się całej rozciągłości". I jak już cytowałem "mojego" Włocha głównym powodem tego, że nie dostajesz dobrego espresso to "idiota za barem".

No ale dlatego się nie zgodziłem, ze "mój Wloch" wymienił dokładnie odwrotne składniki sukcesu dobrej kawy niż Twój ;) Moze Twój był z północy, a mój z południa ?? ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W temacie kawy, postaram się nieco załagodzić spór pomiędzy kolegami.

Sam jestem kawowym neofitą i żadnym ekspertem, po prostu kawę piję, lubię i kombinowałem z różnymi kawami, jak i metodami. Moim zdaniem zasadniczo wszystko zależy czego od kawy oczekujemy.

Jeżeli lubimy i pijemy tylko espresso/ristretto, to faktycznie Włosi znają się na rzeczy. Kawa powinna być dość "ciemna" w charakterze, mocno palona, świeżo zmielona, na drobno w żarnowym młynku i poprawnie zaparzona w wysokiej jakości gastronomicznym ekspresie ciśnieniowym. Tutaj premium blendy popularnych włoskich marek jak Illy, Pellini, Kimbo jak najbardziej się sprawdzają. Domowa alternatywa to kawiarka "moka", np. Bialetti.

Capuccino/Latte macchiato/espresso macchiato - są to po prostu kawy z mlekiem na bazie jednego lub dwóch espresso, więc jak wyżej.

Wszystkie "specialty coffees", czyli te kawowe Yanko/Vassy itp. są przeznaczone głównie do metod przelewowych czyli kawowej alternatywy (czy jak kto woli hipsterstwa) i charakteryzują się złożonością, czasem mocno zaskakujących aromatów. Zarówno wysoki stopień palenia, drobny przemiał i wysokie ciśnienie zabijają ich walory, dlatego najczęściej kupujemy świeżo palone w lokalnej palarni, mielimy w domowym, żarnowym młynku i parzymy wodą o odpowiedniej temperaturze, w odpowiedni sposób w aeropresie/chemeksie/dripie, uzyskując dużą szklankę delikatnego płynu o barwie herbaty, którą pijąc solo (no milk, no sugar) rozkoszujemy się subtelnymi nutami kwiatów, cytrusów, migdałów i wielu innych.

Jeżeli szukamy doskonałego espresso, nie widzę sensu inwestowania w delikatne i aromatyczne specialty coffees, jeśli parzymy kawę w chemeksie nie kupujmy zmielonej Lavazzy, bo się zawiedziemy profilem smakowym. 

To trochę jak z piwem, włoskie mieszanki espresso są jak dobre czeskie pilsy czy niemieckie weizeny, zaś kawowe alternatywy można porównać do kraftowych IPA/APA/itd., podobna zresztą jest również kulturowa otoczka.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, xkoziol napisał:

No weź się, kwaśna...

No właśnie słodka, a rozbieżność opinii (a praktycznie zawsze się z Tobą zgadzam) zapewne dowodzi, że nie ma jednej najlepszej kawy...:-)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Żorż Ponimirski napisał:

Nie wiem zupełnie na jakiej podstawie twierdzisz, ze jedna kawa (Twoja) jest lepsza od drugiej. Z tym mam problem.

Znam domorosłych fanatyków "bespoke" kawy, ważących na wadze laboratoryjnej kawę, ważących na drugiej wadze "flow-through", aby nie daj Boże nie przelać jej zbyt dużą ilością wody, mierzących w Niutonach siłę nacisku podczas ugniatania "kawowego kopczyka". Piłem w setkach miejsc i ciągle nie dostaję kawy jaką lubię i znam z Włoch, a mieszkałem tam 7 miesięcy i nie były to jakieś jednostkowe przypadki z piękną szatynką pod Koloseum tylko regularne chlanie 5-7 espresso dziennie :)

Aby kawa została poprawnie zaparzona to muszą być zachowane pewne normy.

 Opisz swój proces parzenia kawy to może uda się zdiagnozować dlaczego nie wychodzi taka jak we Włoszech.

3 godziny temu, Żorż Ponimirski napisał:

Jak już pisałem powyżej, nikt nigdy nie podał mi kawy o nawet zbliżonym smaku do tej z Włoch (espresso o objętości <20ml). Próbowałem dziesiątek kombinacji ekspres/ziarna/młynek itp. oczywiście nie w domu (bary, restauracje, hipsteriady, konferencje) i nigdy nie spełniły moich oczekiwań. Krytykujesz mnie, a mi jest po prostu cholernie przykro ;) 

To zamiast chodzić nie wiadomo gdzie, kup sprzęt i sam sobie zrobisz kawę taką jaką piłeś we Włoszech.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, nets napisał:

Opisz swój proces parzenia kawy to może uda się zdiagnozować dlaczego nie wychodzi taka jak we Włoszech.

Please no :-)

W tej przydługiej dyskusji pt. "dlaczego Żorż can't get no satisfaction" wyraźnie pomijane są dwa czynniki:

1. woda

2. głowa (nie będąc we Włoszech, Żorż wie, że nie jest we Włoszech).

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

3. Żorż nie chce wydawać 10k cebulionów na kawę, skoro tyle par Vassa i C&J czeka samotnie...

Z tym narzekaniem na kawę to trochę biję się w nieswoją pierś. Ja chcę po prostu poznać miejsce gdzie mi taką zrobią za równowartość 0.8 Euro. Nikt chyba nie myśli, że to espresso we Włoszech trzaskałem sobie sam, albo, że wydawałem dziennie 25Euro na kawę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Żorż Ponimirski napisał:

3. Żorż nie chce wydawać 10k cebulionów na kawę, skoro tyle par Vassa i C&J czeka samotnie...

Z tym narzekaniem na kawę to trochę biję się w nieswoją pierś. Ja chcę po prostu poznać miejsce gdzie mi taką zrobią za równowartość 0.8 Euro. Nikt chyba nie myśli, że to espresso we Włoszech trzaskałem sobie sam, albo, że wydawałem dziennie 25Euro na kawę. 

Jak Żorż nie chce wydawać 10k cebulionów na kawę to musi dalej pić co dają. 

Za 0,.8 Euro to w Polsce nikt dobrego espresso nie zrobi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, nets napisał:

Polecam forum Caffe Prego

Tak gwoli aktualizacji, Caffe Prego to już skamielina, teraz najaktywniejsza społeczność kawowa siedzi na wszystkookawie.pl ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, pafcio0 napisał:

Tak gwoli aktualizacji, Caffe Prego to już skamielina, teraz najaktywniejsza społeczność kawowa siedzi na wszystkookawie.pl ;)

Dawno tam nie byłem, co nie zmienia faktu że to kopalnia wiedzy, pisana przez praktyków i naprawdę warto tam wejść i poczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, yacoob napisał:

 To trochę jak z piwem, włoskie mieszanki espresso są jak dobre czeskie pilsy czy niemieckie weizeny, zaś kawowe alternatywy można porównać do kraftowych IPA/APA/itd., podobna zresztą jest również kulturowa otoczka.

Tyle, że jedyne co można spieprzyć przy piwie, to podać w złej temperaturze, zaś przy kawie - całkiem sporo. Poza tym, piwa kraftowe są na tyle popularne, że można je porównać właśnie do włoskich mieszanek. Hipsterstwo to teraz kwasy, piwa ze śledziem, piwa solone itp :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlosi na ogol uzywaja zupelnie innych ziaren, wiekszosc palona "na wlosko" w sensie 2nd crack i blisko wegla, czesto tez z robusta. Reszta swiata idzie w super jasne palenia bo taki hype, czytaj wykrecajace gebe cytryny i zielona skoszona trawa, czesto spieprzone, nierowne palenie i to jeszcze niedoparzone (czesto nie zdaja sobie sprawy). Receptury na espresso tez sie pozmienialy, teraz czesto sypie sie w sitka mniej kawy, kiedys sypalo sie po pachy, mielilo super drobno i robilo strasznie krotkie strzaly (patrz niedawno wrzucony filmik James'a Hoffmanna o tym dlaczego espresso teraz wyglada gorzej niz kiedys). No i jeszcze sprzet uzywany w kawiarniach tez jest inny, wszyscy jada na EK'jach, kiedys byly w wielu miejscach Robury i crema na dwa palce.

Wlosi robia sporo rzeczy po staremu wiec i kawa smakuje tam podobnie w wielu kawiarniach. Slyszalem ze strasznie jada po tych wszystkich kwasiorach ze Skandynawii, bo to dla nich jest nie do picia, ale co sie dziwic skoro duza ich czesci pije mieszanki z robusta 50-50 i sypia 3 lyzki cukru do filizanki. Inne prefencje, ot co.

Co do wazenia to podkresle ze chodzi tu o utrzymanie stalych parametrow, zeby sypac tyle samo kawy i dostawac ten sam stosunek naparu do ilosci kawy. Wyglada to dziwacznie ale naprawde ulatwia zycie i nie zabiera duzo czasu.

T.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@dsc dla sprostowania niektórych Twoich wypowiedzi:

Nie chodzi o hype - Skandywia to na dzień dzisiejszy największy konsument kawy więc nie jako narzucają aktualną modę na kawę.

Jasne palenie to nie wykręcające gębę cytryny lecz często słodkie kawy z aromatami owoców i kwiatów, gdzie nie trzeba sypać cukru.

Łatwiej nierówno wypalić kawę niż jeżeli palimy po włosku, ale jeżeli kupujesz z odpowiedniej palarni to jest też to kawa równo wypalona.

James Hoffmann zwrócił uwagę na wygląd espresso, ale zwrócił też, że jest smaczniejsze aktualnie.

EK używa się do metod alternatywnych, poza mistrzostwami nie jest to młynek używany jako Single Dose w kawiarniach ze względu na ergonomię.

 

PS. Czy jest możliwość, abyś używał polskich znaków?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moda / hype zwal jak chcial, sa oczywiscie dobre kawy jasniej palone ale spora czesc jasno palonych ktore mialem na tapecie przez ostatnie kilka lat nadawala sie do kosza wedlug mnie. Wiem jak smakuja kawy jasniej palone, ale jest roznica miedzy dobrze wykonanyn jasnym paleniem, a spieprzonym jasnym paleniem, te drugie sa nie do uratowania bez wzgledu na proces zaparzania. Wogole jestem zdania ze super jasne espresso to jakas pomylka, ale znajda sie pewnie wielbiciele tego rodzaju naparow, znacznie bardziej do espresso wole ciemniejsze ziarna.

EK'e sa uzywane w kawiarniach do espresso, sa automatyczne dozowniki odmierzajace ziarna, sa wolumetryczne dozowniki, wiec mozna to ogarnac.

Co do palarni to jest to loteria, mialem duzo paczek z "renomowanych" palarni i bylo zle albo w kratke, wiec nie ma nigdy pewnosci. I podkresle ze nie chodzi tutaj o rownosc, a o defekty przy profilowaniu etc. Zreszta rozmawialem ostatnio ze Scottem Rao (szkoli palarnie), ktory rzucil, ze wedlug niego jakies 10-15% wie tak naprawde, co robi.

Na koniec warto dodac, ze kawa jest ekstremalnie subiektywna i tak tez odbieralbym moje opinie powyzej (bez koniecznosci sprostowywania).

T.



  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasno palona kawa nie bardzo nadaje się do espresso, tzn. zaparzy się, ale na ogół jest to kwas, który wypiją tylko wielbiciele. Albo się daną metodę lubi, albo nie. Nie ma co robić filozofii. Ważenia i mierzenia zaprzestałem już spory czas temu, robię na oko, jak też przeciętny Włoch, i efekt jest dobry. Zarówno espresso jak i metody przelewowe. A używam kilku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.