Jump to content

Recommended Posts

W związku z tym, iż okazuje się że pielęgnacja Cordovanu to nieco inna bajka, a sprzecznych opinii na ten temat jest całkiem sporo, pozwolę sobie (mam nadzieję, że słusznie) założyć osobny wątek, w którym poza źródłami, wymieniać będziemy się doświadczeniami własnymi.

 

Wielu twierdzi, że pielęgnacja Cordovanu to przede wszystkim miękka szmatka + szczotka z twardym, końskim włosiem. Na bazie doświadczeń własnych (na razie niewielkich) i małym rozpoznaniu, wśród długoletnich użytkowników butów z Cordovanu teza znajduje w mojej ocenie potwierdzenie. Polerka + szczotka szybko przywracją skórze estetyczne optimum i nie potrzebuje ona specjalnie natłuszczania.

 

Jeżeli coś stosować, to od czasu do czasu minimalna dawka Cordovan Cream Saphir + ewentualnie cieniutka warstwa Pate de Luxe Saphir.

W kilku źródłach poleca się raz na jakiś czas zastosować również Renovateur Cream Saphir.

 

No i jak ktoś ma dostęp do kości z jelenia ... ponoć jest doskonałym narzędziem do pielęgnacji Cordovanu ... obawiam się jednak, że u nas ten patent się nie przyjmie :)

post-17-0-55425500-1409228644_thumb.jpg

 

Poradnik Kirbiy'ego na temat pielęgnacji cordovanu:

http://www.hangerproject.com/shoe-care-guide/polishing-shell-cordovan/

 

Cordovan często jest polecany na jesienno-zimowe warunki, gdyż uchodzi za grubą i wodoodporną skórę i na pewno coś w tym jest, ale jak się okazuje Cordovan i deszcz to zupełnie odrębny temat, w który zgłębiam się dopiero teraz.

 

Skóry Cordovan na deszcz estetycznie często reagują w podobny sposób:

post-17-0-03592800-1409228645_thumb.jpg

post-17-0-70618700-1409228645_thumb.jpg

 

I kilka porad w temacie:

 

WATER: Despite being harder wearing and more water proof than calfskin, water can cause problems for the surface of Cordovan. Small ‘welts’ can appear where water has made contact. These are normal and should disappear when the leather is totally dry. If they don’t disappear the marks should come out with buffing and brushing. Persistent welts can be removed with the back of a teaspoon wrapped in a soft cloth.
...
RAIN REACTIONS: I’ve noticed that a complete soaking in a heavy downpour is actually better for the leather than a brief splashing in a light shower. The reason being that when individual droplets hit the material they cause it to ‘welt’ (as previously noted). However, when it’s evenly soaked it swells evenly and dries smooth. An even soaking from a downpour yesterday has somewhat ‘reset’ the material and has gotten rid of any previous persistent ‘welts’. Finding this has put my mind at rest about one of my biggest concerns over Cordovan.

Więcej:

http://www.stitchedandstitched.com/?p=1488

 

Inne źródła i porady:
http://www.styleforum.net/t/161026/shell-cordovan-rain

http://www.askandyaboutclothes.com/forum/showthread.php?94719-Cordovan-Shoes-in-the-Rain

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja może też dorzucę dwa grosze od siebie:

- przede wszystkim szczotka. Na sucho.

- raz na jakiś czas (u mnie wyszło jakoś pół roku) krem. I też szczotka.

Krem bezbarwny do cordovanu jest wystarczający.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie plamy po deszczu tez czyścicie tylko na sucho? Czym to najlepiej czyścić? Szczotką, szmatką? U mnie zadowalający efekt daje dopiero zastosowanie niewielkiej ilości kremu. Może brakuje mi cierpliwości, ale żadna inna skóra tak nieprzyjemnie nie reaguje na niewielkie zachlapania. To jedyna rzecz, za którą nie lubię cordovanu. Niby wymarzone buty na jesień, ale tylko kiedy jest sucha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę rozeznałem się w temacie i wychodzi na to, że ludzie przeróżnie sobie radzą:

- nie chodzą kiedy pada deszcz

- wychodzą z założenia, że taka uroda tej skóry, która nabiera w ten sposób charakteru, użytkują i się nie przejmują

- po dokładnym suszeniu w temperaturze pokojowej stosują Cordovan Cream + polerka miekką bawełną + polerka twardą szczotką

- po dokładnym suszeniu w temperaturze pokojowej stosują Wosk Saphir + polerka miekką bawełną + polerka twardą szczotką

- po dokładnym suszeniu w temperaturze pokojowej stosują Renovateur Cream Saphir + polerka miekką bawełną + polerka twardą szczotką

Lub kombinacje powyższych.

 

Gdzieś jeszcze był patent z polerką za pomocą łyżeczki owiniętej w miękką bawełnę, a także prostowanie lekkich zgrubień podeszczowych zaokrągloną dolną krawędzią szklanki ...

Trzeba będzie przeprowadzić trochę crash testów, bo to jednak pewne nowości i dla mnie ;)

 

Jak macie coś jeszcze to poproszę.

Ja wstępnie myślę, że jednak niezłą opcją będzie stworzenie choćby cienkiej warstwy woskowej na powierzchni skóry za pomocą Pate de Luxe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja dorzucę coś od siebie

 

image%281%29.jpeg

 

 

 

Tak moje trzewiki zareagowały na deszcz (max 3 minuty ) i puki co za radą Daniela odczekuję 24-48h. Na chwilę obecną szczotkowanie i pastowanie nie wiele daje ale z tego co czytałem z powyższych linkach takie purchle mogą schodzić nawet miesiąc.

 

Mam nadzieję że z czasem ten efekt będzie coraz mniej widoczny :) bo jednak polska jesień to głównie deszcz :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę rozeznałem się w temacie i wychodzi na to, że ludzie przeróżnie sobie radzą:

- nie chodzą kiedy pada deszcz

To chyba jest mój przypadek. Moje buty z SC są szyte po bolońsku i staram się wody unikać. Tak na wszelki wypadek.

 

Tak moje trzewiki zareagowały na deszcz (max 3 minuty ) i puki co za radą Daniela odczekuję 24-48h.

Odczekaj ale bez puków :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje bordowe Yanki reagują dość podobnie jak je pojedyncze krople deszczu dopadną, po prostu trzymam w pracy szczotkę, którą doczyszczam buty jak już wyschną. Podejrzewam, że z cordovanem będzie tak samo - wiadomo, że najfajniej wyglądają nieużywane na zdjęciach, ale buty to nie eksponaty muzealne tudzież figurki kolekcjonerskie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze Panowie, że troszkę zmartwiliście mnie. Zamierzałem skorzystać z forumowej dogrywki i zamówić trzewiki z SC. Myślałem o butach na sezon jesienno/zimowy. Niestety powyższe posty trochę ostudziły mój zapał. Jeżeli faktycznie SC reaguje w tak specyficzny sposób na deszcz to nie bardzo widziałbym buty z tego materiału jako dodatek do garnituru. Pół biedy jeśli "kropki" będzie można natychmiast usunąć polerując obuwie szmatką/szczoteczką, ale jeśli musiałbym odczekiwać dobę lub dwie to wygląda to trochę słabo.

 

Czy mógłby wypowiedzieć się szerzej ktoś użytkujący buty z SC od dłuższego czasu? Wiem, że kolega Mayor(lub podobny nick) miał dość pokaźną kolekcję obuwia z SC, ale chyba od dłuższego czasu nie zagląda na forum...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na chwilę obecną szczotkowanie i pastowanie nie wiele daje ale z tego co czytałem z powyższych linkach takie purchle mogą schodzić nawet miesiąc.

 

Mam nadzieję że z czasem ten efekt będzie coraz mniej widoczny :) bo jednak polska jesień to głównie deszcz :).

Same nie zejdą. Mam buty, które czekały od marca i pomogło im dopiero porządne nakremowanie. W ogóle mam wrazenie, ze efekty uboczne deszczu sa mniej widoczne kiedy buty dostają reguralną dawkę kremu. Stąd moje zdziwienie kiedy polecaliscie jedynie czyszczenie na sucho.

Szczerze dziwiły mnie opinie, ze cordovan to łatwa w utrzymaniu skóra. Z moich doświadczeń jest tak, jedynie w sprzyjających warunkach. Nawet zacząłem sie zastanawiać, czy nie mam jakiejś drugiego sortu skóry na wszystkich butach :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sporo dziś na ten temat czytałem i podpytałem o opinię kilku wieloletnich użytkowników Cordovanu - nie masz skóry z drugiego sortu. Efekt pojawia się i u Aldena, i u Carminy, i w butach szytych na zamówienie od ShoeMakerów ... i w obuwiu innych marek. Jedni się tym przejmują mniej, inni więcej, jeszcze inni w ogóle. Ja natomiast po dawce informacji również uważam, że przygotowanie butów na sezon (krem/wosk) może jednak efekt zminimalizować. Niebawem przeprowadzimy kilka crash testów i zobaczymy co sprawdza się najlepiej.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłbym wdzięczny również za porównanie czy lepiej przed tym efektem chroni krem dedykowany do cordovanu (w moim przypadku niestety tylko bezbarwny - no i musiałbym go kupić) czy też równie dobrze sprawdza się granatowy pommadier.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt tego nie wie. Sama teza o ochronnym charakterze kremu wymaga weryfikacji. Ale jakbym miał zgadywać, to stawiam na pommadiera, bo on chyba jest tłustszy i bardziej zostaje na skórze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasięgnęliśmy języka również w Pracowni Jan Kielman i Syn (tam na Cordovanie pracuje się od lat), skąd również jest potwierdzenie, iż plamy, zgrubienia ...  po deszczu to normalna reakcja Cordovanu. Poza estetyką nie wpływa to na właściwości skóry. Efekt po pełnym wyschnięciu i polerowaniu może stopniowo i powoli ustępować, pomaga również Cordovan Cream Saphir, ale ślady często pozostają. Skóra raczej nie będzie jak nowa.

 

Dobrą metodą jest ponoć również szybkie równomierne zamoczenie buta w misce i wyciągnięcie go, pozwalając na wyschnięcie w temperaturze pokojowej. W sumie zgadzałoby się z tym, co poniżej:

 

RAIN REACTIONS: I’ve noticed that a complete soaking in a heavy downpour is actually better for the leather than a brief splashing in a light shower. The reason being that when individual droplets hit the material they cause it to ‘welt’ (as previously noted). However, when it’s evenly soaked it swells evenly and dries smooth. An even soaking from a downpour yesterday has somewhat ‘reset’ the material and has gotten rid of any previous persistent ‘welts’. Finding this has put my mind at rest about one of my biggest concerns over Cordovan.

http://www.stitchedandstitched.com/?p=1488

 

Badamy temat dalej, przeprowadzimy też próby na mojej parze ;)

Ale to na dobre zacznie się gdzieś po 07.09.2014 (wcześniej targi i inne takie) i trochę potrwa, bo skóra przy każdym kontakcie z wodą musi przeschnąć. Jak jeszcze wpadnie jakieś ciekawe info, dam znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No u mnie mimo szczotkowania buty wyglądają jak na zdjęciu jedyna różnica to kolor podszedł pod oryginalny po nałożeniu kremu ale purchle pozostały.

 

Z jednej strony myślę o szybkim zamoczeniu jak wyżej napisałeś a z drugiej mam obawy że skończy się większą ilością brzydkich purchli.

 

Ale czytałem że takie coś może nawet miesiąc schodzić. Więc jest nadzieja :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy CrashTest na szybko specjalnie dla Was :)

 

Szaman wywołał sztuczny deszcz:

post-17-0-86537200-1409862631_thumb.jpg

 

Alergiczna reakcja Cordovanu (plamy i zgrubienia):

post-17-0-54436300-1409862632_thumb.jpg

 

Ryzyk - Fizyk (dosłownie na chwilę pod kran) ;)

post-17-0-02140700-1409862633_thumb.jpg

 

Skóra matowieje, ale wyrównała się jej struktura:

post-17-0-56606600-1409862633_thumb.jpg

 

Po wyschnięciu i lekkiej polerce (szmatka + twarda szczotka):

post-17-0-00891600-1409862634_thumb.jpg

 

post-17-0-51856000-1409862634_thumb.jpg

 

Cordovan Cream Saphir + szmatka i twarda szczotka:

post-17-0-05721000-1409862635_thumb.jpg

 

Może jeszcze nie jest idealnie, ale jest zdecydowana poprawa:

post-17-0-57949500-1409862635_thumb.jpg

 

Jeszcze nie jest idealnie, ale ostra polerka i myślę, że będzie całkiem dobrze.

Jak będzie chwila to jeszcze się pobawimy ... może na inne sposoby lub na gruntowną kąpiel, którą też ktoś polecał :)

 

Pewien spec polecił mi jeszcze sposób z namoczoną szmatką zamiast kranu czy wiadra ... ale nie będę się deklarował w czasie, bo naprawdę nie wiem kiedy ... :)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mogę w tym wypadku zrobić opcję ze szmatką. zobaczymy co nam wyjdzie z tego :) będzie kopalnia wiedzy w temacie. Tylko jak byś napisał czy ma być lekko wilgotna czy całkiem mokra :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również tu chłopaki polecają patent z mokrą szmatką:

http://www.styleforum.net/t/402685/carmina-shell-cordovan-shoes-help-dents-in-cordovan-water-welts

 

Zastanawiam się tylko czy nie popełniliśmy błędu czekając na wyschnięcie po zmoczeniu ... następnym razem spróbujemy szybciej przejść do polerowania.

 

Shoe Shine Coach z Frankfurtu, którego już gdzieś tu polecałem:

post-17-0-78575400-1409910067_thumb.jpgpost-17-0-29198000-1409910068_thumb.jpg

http://shoeshinecoach.wordpress.com/2013/02/09/shoe-shine-coach-frankfurt-schuhpflegeservice-alden-monk-cordovan-schwarz-wasserglanz-politur-finish-schuhaufarbeitung/

 

post-17-0-67457500-1409910068_thumb.jpgpost-17-0-41854700-1409910069_thumb.jpg

http://shoeshinecoach.wordpress.com/2012/11/29/allen-edmonds-leeds-cordovan-sattelseife-vorher-nachher-shoe-shine-coach-frankfurt-schuhpflegeservice/

 

post-17-0-88329100-1409910069_thumb.jpgpost-17-0-34567100-1409910070_thumb.jpg

http://shoeshinecoach.wordpress.com/2014/06/26/shoe-shine-coach-schuhpflege-service-frankfurt-vass-cordovan-double-monk-voher-nachher/

 

Wielu poleca Saphir Renovateur Cream, co jakiś czas:

 

 

Kości:

 

 

 

 

;)

post-17-0-55681900-1409910209_thumb.jpg

http://leffot.tumblr.com/post/75376798964/old-and-new-alden-shell-cordovan-chukkas-the-boot

 

;) 2

 

P.S.

Dodam, że ze wstępnych testów i konsultacji wynika, że różne egzemplarze w różnym stopniu reagują na wodę. Jak  jakieś info jeszcze wpadnie, dam znać.

 

 

EDIT:

Jeżeli chodzi o kości, to chyba nie będziemy ściągać, bo znając naszych Urzędników, to zaraz jakiś sanepid będziemy mieli na głowie ... telewizję i cholera wie co jeszcze ...  ;)
Ale ... (i znowu polecam konkurencję no!):

http://www.shoepassion.pl/akcesoria-do-butow/deer-bone.html

 

Chyba będę negocjował % od utargu ;)

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Danielu ja dziś rozpocząłem mały test jeden but został oblany jak u was drugi potraktowany mokrą szmatką w przeciągu 24h zacznę polerkę i podzielę się efektami. Puki co kran i woda wyglądają lepiej.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to się cieszę :)

Mam nadzieję, że wypracujemy z czasem kilka sposobów. Nie jestem pewien właśnie czy czekać do wyschnięcia, czy nie ... My czekaliśmy.

Skóra raczej nie puszcza wilgoci do środka, zatrzymuje się w środkowej warstwie cordovanu, dlatego pewnie pozostają czasem zgrubienia. Jak gdyby wodoodporność zachowana, ale kosztem estetyki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mogę eksperymentalnie polerkę zrobić jutro rano lub dziś wieczorem :)

 

W planach mam zamówienie sławetnej kości :) ale narazie kremy szczotki szmatki idą w ruch.

 

Czy wosk burgundy będzie odpowiadał oxbloodowi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.