Jump to content
Guest gccg

Temat ostry jak Brzytwa

Recommended Posts

Dnia 19.04.2017 o 20:56, a4ry napisał:

Do tego Maggarda Semogue 1305 i za niecałe 200 masz full wypas. Pędzel szybki, bezobsługowy i pędzel do rytuału emoji4.png.

 

 

 

 

 

 

Dzięki Koledzy,  rozważę wszystkie propozycje. A tak z ciekawości  to gdzie jeśli można wiedzieć, kupujecie Maggarda, bo raczej nie w polskich sklepach ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maggarda kupuje się na https://www.maggardrazors.com/.
Nie polskim, dlatego warto zorganizować zakup grupowy, żeby koszty wysyłki były rozsądne. Polecam obserwować brzytwa.org, co jakiś czas organizowany jest taki zakup, czasami ktoś wystawia na tamtejszym bazarku.

Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi pokazuje shipping 3,41 usd do PL przy checkoucie więc wydaje się że grupy nie potrzeba do jednego pędzla.

@Hush Mam silvertipa i po poznaniu Maggarda już nie używam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 20.04.2017 o 18:22, Tanatos70 napisał:

Ja mam taki zestaw Muehle- włosie silvertyp i coś między dwiema a trzema stówami właśnie kosztował ten "pyndzel". Bardzo sobie chwalę. Rączkę do maszynki (samoróbkę)  dokupiłem od jednego z forumowych kolegów i jest nie do pobicia przez fabryczną, która wisi sobie bezrobotna za pędzlem. Firmowy stojaczek również polecam. Bardzo praktyczne rozwiązanie choć tej "niefirmowej" rączki nie trzyma tak pewnie jak dedykowanej (i to jej jedyny minus).

 

Na zdjęciu zauważyłem Korresa po goleniu (o ile się nie mylę). Krem tej firmy niestety mi nie podszedł - jakaś alergia czy coś, ale zastanawiałem się nad tym balsamem po goleniu. Polecasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mi pokazuje shipping 3,41 usd do PL przy checkoucie więc wydaje się że grupy nie potrzeba do jednego pędzla.

[mention=6388]Hush[/mention] Mam silvertipa i po poznaniu Maggarda już nie używam

Proszę bardzo, faktycznie przespałem, a tak niedawno koszt wysyłki był 2x wartość pędzla.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Vit napisał:

Na zdjęciu zauważyłem Korresa po goleniu (o ile się nie mylę). Krem tej firmy niestety mi nie podszedł - jakaś alergia czy coś, ale zastanawiałem się nad tym balsamem po goleniu. Polecasz?

Miałem zestaw- krem i balsam. Balsam jest O.K. (taki hmmmm "rzadki" raczej), krem gęsty jak pasta (z takim śmiesznym dzyndzlem/dozownikien) też obleci, ale mnie trudno podrażnić- gruboskórny jestem ;-)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowałem się na Műhle Silvertip Fibre , jak już go przetestuję podzielę się wrażeniami, dziękuję wszystkim za podpowiedzi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem po kilkukrotnym użyciu Truefitt & Hill ULTIMATE COMFORT ASB. Polecam, mimo iż zapach jakiś apteczny - na szczęście szybko znika i nie tłumi zapachu perfum.

Na spory plus zasługuje skuteczność w łagodzeniu skóry (to pewnie dzięki aloesowi - ten u mnie świetnie się sprawdza), wydajność, szybka wchłanialność i brak świecenia skóry (nawet lekko matuje). Konsystencja bardziej kremu niż balsamu, ale jak dla mnie to spory plus. Nie pozostawia żadnego filmu ochronnego, więc skóra łatwo przyjmuje krem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja już jestem po pierwszym użyciu  Műhle Silvertip Fibre  (plus parę fajnych nabytków np. mydło Taylor of old bond street sandalwood plus inne nowości.)  Wrażenia fajne, trochę nawet śmieszne, (wrażenie, że pędzel sprężynuje :) )  przejście z dzika na  syntetyk jest jednak sporą rewolucją. Pianę wyrabia błyskawicznie i  w dużych ilościach. Oszczędność na mydle wyraźna. Będę musiał zmienić nawyki bo dzisiaj wyrobiłem pianę na kilka goleń zamiast na jedno. Na pierwszy raz jestem b. zadowolony.  Aha no pierwszy raz użyłem mitycznego Feathera. Byłem ostrożny i obyło się bez ran ciętych, no i bez  żadnych podrażnień,  jak dla mnie rewelacyjna żyletka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

595a0318b6e4d_IMG_01692.thumb.JPG.a228906d042d6740c3463af4d0cd35ca.JPG

Dobre pół roku kombinowałem, czy kupić Feather AS-D2. W końcu osiem stów za trzy kawałki stali nierdzewnej to trochę jak stówa za lnianą chusteczkę, która służy jedynie do wystawania z kieszeni dość sporo. Zachęcony dobrą ceną w pewnym sklepie internetowym (nie na F) w końcu kupiłem.

Dziś miało być pierwsze rytualne, powolne golenie, jednak jak zwykle życie zweryfikowało i musiałem ogolić się w pośpiechu. Teraz proszę wybaczyć trochę kontekstu.

Golę się dłużej niż wielu Forumowiczów nosi buty (niekoniecznie GYW). Gdybym szukał pracy, pewnie sprawdziłbym się jako tester produktów do golenia. Próbowałem wszystkiego oprócz brzytwy i depilacji: maszynki elektryczne w cenie 15 - 1500 zł, jednorazówki z 1 - 4 ostrzami, chyba wszystkie żyletki obecnie dostępne w internetach, cała gama produktów przed, w trakcie i po goleniu.

Mam cienką skórę, bladą cerę, miękki zarost ze skłonnością do wrastania, niezbyt gęsty, ale czarny i widoczny. To powoduje, że odpada pełna broda, trzydniowy zarost i codzienne golenie. Błędne koło.

W ciągu tych 30 lat pamiętam 3 prawie idealne golenia: nowym Braunem za 1500 zł, żyletką Timor Solingen, trzecie dawno temu jakąś Gillette; dziś było czwarte. Pozostałych tysiące było fatalnych, przeciętnych, dobrych lub (niewiele) bardzo dobrych.

Myślę, że gdyby się nie spieszyć i popracować, można byłoby znaleźć Graala, czyli absolutnie idealne golenie. W każdym razie między dziś (Feather z żyletką Feather) a przedwczoraj (R89 z żyletką Rockwell) przy tych samych kosmetykach różnica była jak między Vassami a Kazarami.

Posiadaczom gęstych, twardych bród nie polecam - znudzicie się zanim się ogolicie. Osobników z problemami takimi jak moje zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia do portfela po osiem stów; powinniście być przyjemnie zaskoczeni.

  • Like 1
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia ‎2017‎-‎07‎-‎03 o 10:55, lubo69 napisał:

595a0318b6e4d_IMG_01692.thumb.JPG.a228906d042d6740c3463af4d0cd35ca.JPG

 różnica była jak między Vassami a Kazarami.

 

.

aż taka różnica ? !!!

chyba będę musiał rozważyć zmianę maszynki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto spróbować Fathera Popular, z żyletkami tej samej marki. Maszynka bardzo łagodna w połączeniu z szatanem jakim są te żyletki, staje się bardzo skuteczna dla miękkiego zarostu, jednocześnie nie dokonując spustoszenia . Inwestycja znacznie mniejsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie akurat tak się udało. Jagger+Rockwell=krwisty befsztyk; Feather+Feather=Brad Pitt. Nie dam jednak gwarancji, że każdemu przypasuje.
Feather Popular ma zdaje się podobną geometrię, tak że można testować, ale inwestycja to nie jest (maszynka plastikowa).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale bardzo dobrze wykonana, naprawdę nie ma obciachu, do tego system motylkowy też fajna sprawa.
Taki urok golenia tradycyjnego, że poszukuję się swojego grala, a jak się znajdzie to dalej się szuka żeby się upewnić :). Ja zawsze wracam do R89.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wszyscy przerzucili się na golarki elektryczne?

jakiś zastój w temacie;

dzisiaj trafiłem na firmę Bolin Webb i jej dizajnerskie maszynki na wkłady Gillette Mach3. Czy ktoś na forum miał okazję używać?

bolin3.jpg

bolin1.jpg

bolin2.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.07.2017 o 10:55, lubo69 napisał:

595a0318b6e4d_IMG_01692.thumb.JPG.a228906d042d6740c3463af4d0cd35ca.JPG

Dobre pół roku kombinowałem, czy kupić Feather AS-D2. W końcu osiem stów za trzy kawałki stali nierdzewnej to trochę jak stówa za lnianą chusteczkę, która służy jedynie do wystawania z kieszeni dość sporo. Zachęcony dobrą ceną w pewnym sklepie internetowym (nie na F) w końcu kupiłem.

Dziś miało być pierwsze rytualne, powolne golenie, jednak jak zwykle życie zweryfikowało i musiałem ogolić się w pośpiechu. Teraz proszę wybaczyć trochę kontekstu.

Golę się dłużej niż wielu Forumowiczów nosi buty (niekoniecznie GYW). Gdybym szukał pracy, pewnie sprawdziłbym się jako tester produktów do golenia. Próbowałem wszystkiego oprócz brzytwy i depilacji: maszynki elektryczne w cenie 15 - 1500 zł, jednorazówki z 1 - 4 ostrzami, chyba wszystkie żyletki obecnie dostępne w internetach, cała gama produktów przed, w trakcie i po goleniu.

Mam cienką skórę, bladą cerę, miękki zarost ze skłonnością do wrastania, niezbyt gęsty, ale czarny i widoczny. To powoduje, że odpada pełna broda, trzydniowy zarost i codzienne golenie. Błędne koło.

W ciągu tych 30 lat pamiętam 3 prawie idealne golenia: nowym Braunem za 1500 zł, żyletką Timor Solingen, trzecie dawno temu jakąś Gillette; dziś było czwarte. Pozostałych tysiące było fatalnych, przeciętnych, dobrych lub (niewiele) bardzo dobrych.

Myślę, że gdyby się nie spieszyć i popracować, można byłoby znaleźć Graala, czyli absolutnie idealne golenie. W każdym razie między dziś (Feather z żyletką Feather) a przedwczoraj (R89 z żyletką Rockwell) przy tych samych kosmetykach różnica była jak między Vassami a Kazarami.

Posiadaczom gęstych, twardych bród nie polecam - znudzicie się zanim się ogolicie. Osobników z problemami takimi jak moje zdecydowanie zachęcam do sięgnięcia do portfela po osiem stów; powinniście być przyjemnie zaskoczeni.

Lubo; taką mam propozycję nietypową. Jeśli masz w zasięgu ręki kobietę, najlepiej włodomaniaczkę, w której kosmetyczce znajdziesz oleje do włosów i proste odżywki (prosty krótki skład) emolientowe ale z silikonami to spróbuj ogolić się na zmieszanie jednego z drugim. Szukaj u nich np taniutkiego Kallos Blueberry (mega tania odżywka silikonowa, będzie w sieci Natura np.) oraz dowolnego oleju ale czystego. Może być lnuany, arganowy. Świetnie sprawdzają się przeciwzapalne olej tamanu lub olej z czrnuszki. najtańsze bywają w tesco takie 30ml na początek.  Piszę o tym bo wiele kobiet goli okolice bikini. To jest miejsce z podobnymi problemami a w zasadzie gorsze bo skóra w samym łączeniu pachwiny jest ekstremalnie cienka a włos bardzo gruby. Wiele kobiet ma tak okropne problemy z wrastaniem tam włosów, stansmi zapalnymi, ropieniem itp tym bardziej że w przeciwienstwie do twarzy tam jeszcze podrażniamy wszystko bielizną i spodnismi. Sprawę w zasadzie rozwiązuje raz na zawsze tylko laser. Ale przez to kobiety są najlepszym źródłem patentów jak się ogolic i zminimalizować podrażnienia. Odżywka do włosów zmieszana z olejem świetnie się sprawdza. Ja wprawdzie akurat kallosa i olej tamanu testowałam już tylko na pachach i nogach, też do czasu lasera, ale działa super i mój mąż nap goli sie na olej. Są firmy które produkują oleje do golenia ale składy nie powalają a są drogie. Z braku oleju tamanu czy czrnuszki warto do dowolnego dokapac jeszcze kilka kropli olejku z drzewa herbacianego. Z maszynek ogólnodostępnych jakiś test robiła ostatnio blogerka o nazwie kosmetyczna hedonistka. 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieustająco od wielu lat poszukuje mydlanego Graala.

Od dłuższego czasu testuję wyroby rzemieślnicze Mydlana Chata. Jestem już chyba bardzo blisko zakończenia poszukiwań. Mydło z byczkiem (tłuszcz zwierzęcy) ma ponad przeciętne właściwości w zakresie sumarycznie pojętych cech sprzyjających goleniu. Skóra po goleniu i w ciągu dnia jest gładka i w ogóle nie podrażniona. Jestem tutaj bardzo wymagający i właściwie codziennie w krawacie, co sprzyja podrażnieniom  - mam delikatną skóre na szyi i golę się codziennie na PN co jest swoistą obsesją.

Wadą mydła jest jego konsystencja, która jest za miękka aby pobierać pędzlem jak twarde mydło, a za twarda aby traktować je jak krem. Trudno jest zatem pobrać powtarzalną porcję pędzlem. Gdzieś tam w tle jest też trochę "zwierzęcy zapaszek" a same zapachy nie posiadają delikatności i finezji Arturro..

Drugi test to próbki mydeł Saphiro. Tutaj właściwości wspomagające golenie są warte sprawdzenia, choć mydło jest odmienne od powyższego. Zapachy są potężnie inwazyjne, mydła twarde i bardzo wydajne, a powstała piana zupełnie odmienna - wytrawna i sprawająca wrażenie dość tępej - MCh jest lepka i dość tłusta. Sądzę że jeżeli byłoby dostępne bezzapachowe to chyba bym się skusił na jeden pojemnik do kolekcji.

"Czuję" te mydła jako takie bardzo nowoczesne (zbyt?), które nie powodują u mnie przyjemności golenia, a obowiązek do wykonania. MCh to dobry stek, Saphiro sprawia wrażenie poprawnego do bólu McDonalds - czasami jednak potrzebny jest pewniak którym się nie "zatrujemy" w kluczowej chwili.

Wadą mydeł jest jednak to, że nie są obojętne dla skóry

Mydła Saphiro pozwalają na bardzo dokładne ogolenie się. Moim zdaniem wynika to z zdolności do "zainteresowania żyletki włosem" - nie tak jak w przypadku MWF, Kent czy owcy Haslingera, którymi to trudno się ogolić bez dociskania maszynki.

Wszelkie testy na zestawie Treet Durasharp/Merkur Progress

  • Like 1
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najnowsze zakupy. Pędzel z włosia Pure White High Mountain Badger. Rączka wykonana z prawdziwego rogu bawolego. Mydło pachnie przepięknie!

3150B3E6-2711-4FDC-9E38-93D5A3D403EA.jpeg

12E081C7-9BEA-49D8-A7F8-6AFB4409348D.jpeg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapach Apsley to świetny, ziemisty,

oldschoolowy  wetiwer w stylu starego Guerlaina. Za chwilę mocna paczula i drzewne nuty.  Woda kolońska w  zdecydowanie starym stylu, elegancka i męska. Wszystkie nuty są wyczuwalne, można je łatwo wyłowić.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.