Jump to content

Recommended Posts

27 minut temu, m_wujek napisał:

Świetny jest Creed Green Irish Tweed, a i nazwa do forum pasuje ;)

Ciekawe, że go wspominasz. Dla mnie to chyba najsłabszy zapach z głównej linii Creeda. Nie lubię Cool Water i nie pasuje mi GIT przez podobieństwo. W ogóle to Creed ma zapachy fantastyczne jak Royal Oud czy Aventus, a także ewidentne kopie niedrogich zapachów jak Mugler Cologne (Original [sic] Vetiver) czy Mont Blanc Individuel (Original [sic] Santal). Dla rozwiania wątpliwości Mugler i MontBlanc pojawiły się wcześniej niż odpowiadające im Creedy. Mnie to odrzuciło od marki na kilka lat, ale teraz powoli zbieram te "niepodrobione" zapachy.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dzielę się doświadczeniami z kolejnym ciekawym producentem pachnideł, tym razem z długowieczną tradycją.  Farmaceutica di Santa Maria Novella działa od 1612 roku. Po Farmacii SS Annunziata, o ile

Panowie, nie sądzicie, że to trochę żenujące?

W jednym ze swoich pierwszych postów na forum, pytałem Was o zapachy Lorenzo Villoresiego, którego przedstawiono w Gentlemanie Roetzela. Wtedy planowałem zahaczyć o pracownię nosa, przy okazji wakacji

Posted Images

W dniu 17.01.2019 o 07:13, Żorż Ponimirski napisał:

Czytałem, że ten pierwszy to bardzo bliskie odwzorowanie tego drugiego, też tak uważasz ?

Tak w ogóle Terre do elegantszych ubrań super wybór, tylko nowe wersje to już nie ta moc co kiedyś. Próbowałeś wersję Pure Parfum ?

Dla mnie Montale jest bardziej wyrazisty od Hermesa to kwintesencja Vetivery (uzywam rowniez Vetiver od Guerlain- wiem, wiem stare wydanie bylo fajniejsze).

Tak uzywam EDP i projekcja po ok 4 godzinach blisko skorychoc nadal  intensywna, a trwalosc  juz nie taka jak w starym Terre, ale daje rade na mnie 6-7 godzin. Natomiast na koszuli utrzymuje sie sporo dluzej.

Link to post
Share on other sites

Bardzo damskie w moim odczuciu są Mandarolo di Sicilia i przede wszystkim Fico di Amalfi. Tego ostatniego kupiłem duży flakon i do dziś nie mogę namówić Żony by go nosiła (za to chętnie spryskuje się TF Noir lub TF Tobacco Vanille). Ginepro di Sardegna jest moim zdaniem typowym unisexem, w dodatku całorocznym - ciepło jałowca i ziela angielskiego oraz świeżość cytrusów są ładnie zbalansowane, by nosić go cały rok. Wspomniany wyżej Chinotto di Liguria oraz Bergamotto di Calabria zostawiam na lato, są chyba najbardziej kolońskie z całej serii i najbardziej rześkie. Arancia di Capri wydaje mi się jakiś taki mdły, jakby przesłodzony, ale jeszcze parę próbek przewącham żeby w pełni wyrobić sobie zdanie; podobnie z bodajże dwoma pozostałymi zapachami serii, więc się o nich nie wypowiem.

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...
  • 2 weeks later...

Aha! Fajny, jak kilka innych z serii Replica i tak samo jak inne szybko ulatniający się, ale że mnie wiele zapachów szybko schodzi. Ciepły, słodki, nie jest dusząco mocny. Skóra, alkohol, tytoń, ale nie taki jak Tobacco Vanille. Na gorące lato nie polecam, chyba że późno wieczorem. Kojarzy mi się z chłodniejszą, ale suchą jesienią i wyjściem do whisky baru z starymi, skórzanymi fotelami i jazz jam sessions. Niestety krótkimi, bo nie mogę liczyć na godziny projekcji tego zapachu.

Obecnie testuję Nishane - Ani. Jest moc!

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Xune napisał:

Obecnie testuję Nishane - Ani. Jest moc!

Nie znam. Czy jest porównanie do czegoś bardziej znanego? Czy pisząc "jest moc" piszesz o parametrach ?

U mnie dwa absolutne numery 1 i 2 na chłodniejsze dni, wyjścia do knajp itp., ale nie do pracy ze względu na moc są Acqua di Parma Oud i Leather. Jestem absolutnie uzależniony.

Link to post
Share on other sites

Zaczyna się od imbiru z nutą pieprzu może, ale szybko spod tego wychodzi przepotężna wanilia. Kop w twarz. Nie wiem czy to kwestia stężenia extrait, czy to kwestia składników, czy zapewne obu. Za tą wanilią ma się kryć jeszcze róża i owoce, ale na razie wanilia mnie powaliła. Zapach słodki, ale nie jest "chemicznym" ulepem. Gdyby były skromniejsze projekcją, powiedziałbym że są eleganckie, a tak mamy krzykliwą, słodką, naturalną wanilię.

Te perfumy kojarzą mi się z Amouage Lyric Man. Lyric to potężna róża podlana orientalnymi dodatkami, Ani to potężna wanilia. 

 

Z moich topów do podobnego zastosowania będzie Tom Ford Tobacco Vanille oraz Serge Lutens Fille en Aiguilles. Fille to esencja zielonych igieł sosny, zielone opary sosny z żywicą i jakimś kadzidłem w tle (?), wyczuwam je na sobie dobre 6-8 godzin od aplikacji.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Tak. W ciemno ni bierz, powąchaj. Zwykle Laliqie EN to ciężki, wilgotny zapach na wetywerii z jakąś marchewką w tle, czasem wydaje mi się że trochę kwaskowaty. Nie wiem jak teraz, kiedyś był tani. Przeszedł parę reformulacji, więc trwałość i nuty zapachowe się zmieniały, ale chyba cały czas został motyw przewodni ciężkiego zapachu mokrej ziemi.

 

U mnie dziś Amouage Lyric Man. Zaraz będzie 11h od aplikacji, a ja dopiero przestaje czuć opary róży wokół siebie.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.