Jump to content
Arkadyjczyk

Zapachy

Recommended Posts

2 godziny temu, n0claf napisał:

Właśnie ten Montale to taki Terre z lepszymi parametrami. Bo Terre jest coraz "słabszy" niestety.

W 100% się zgadzam. Montale jest poza wszystkim również w mojej ocenie bardziej ciekawe. Jednakże nuty są bardzo podobne w przypadku obu zapachów.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe piszecie o tym Montale, może warto nim Hermesa zastąpić. Jesli ktoś lubi zapachy "skórzane" to fajny jest Montale Aoud Cuir d'Arabie.
Świetny jest Creed Green Irish Tweed, a i nazwa do forum pasuje ;)


Sent from my SM-A510F using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, m_wujek napisał:

Świetny jest Creed Green Irish Tweed, a i nazwa do forum pasuje ;)

Ciekawe, że go wspominasz. Dla mnie to chyba najsłabszy zapach z głównej linii Creeda. Nie lubię Cool Water i nie pasuje mi GIT przez podobieństwo. W ogóle to Creed ma zapachy fantastyczne jak Royal Oud czy Aventus, a także ewidentne kopie niedrogich zapachów jak Mugler Cologne (Original [sic] Vetiver) czy Mont Blanc Individuel (Original [sic] Santal). Dla rozwiania wątpliwości Mugler i MontBlanc pojawiły się wcześniej niż odpowiadające im Creedy. Mnie to odrzuciło od marki na kilka lat, ale teraz powoli zbieram te "niepodrobione" zapachy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cool Water chyba nigdy nie wąchałem, za to GIT bardzo mi sie spodobał, bardziej niż Aventus. Tyle że to dawno było, trzeba będzie zrobić porównanie.


Sent from my SM-A510F using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, m_wujek napisał:

Cool Water chyba nigdy nie wąchałem, za to GIT bardzo mi sie spodobał

Davidoff Cool Water spodoba Ci się na 95% jeśli podoba Ci się GIT, a kosztuje pewnie 10% ceny GITa :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro w Muzeum Azji i Pacyfiku będzie okazja poznania wielu zapachów orientalnych, które będzie prezentować firma www.zapach-orientu.pl:

muzeum

Share this post


Link to post
Share on other sites

z cool waterem to akurat sprawa dyskusyjna. CW to jeden z moich ulubionych zapachów, natomiast moja druga połowa mówi wprost, że śmierdzi :D 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, bedwae napisał:

z cool waterem to akurat sprawa dyskusyjna. CW to jeden z moich ulubionych zapachów, natomiast moja druga połowa mówi wprost, że śmierdzi :D

Wymień.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.01.2019 o 07:13, Żorż Ponimirski napisał:

Czytałem, że ten pierwszy to bardzo bliskie odwzorowanie tego drugiego, też tak uważasz ?

Tak w ogóle Terre do elegantszych ubrań super wybór, tylko nowe wersje to już nie ta moc co kiedyś. Próbowałeś wersję Pure Parfum ?

Dla mnie Montale jest bardziej wyrazisty od Hermesa to kwintesencja Vetivery (uzywam rowniez Vetiver od Guerlain- wiem, wiem stare wydanie bylo fajniejsze).

Tak uzywam EDP i projekcja po ok 4 godzinach blisko skorychoc nadal  intensywna, a trwalosc  juz nie taka jak w starym Terre, ale daje rade na mnie 6-7 godzin. Natomiast na koszuli utrzymuje sie sporo dluzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, rav3nlord napisał:

Acqua di parma blue mediteraneo - świetny zapach, jestem zachwycony.

Blu Mediterraneo to zazwa serii. O jakim zapachu piszesz ? Wg mnie te cytrusowe są zbytnio przechylone w damską stronę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Żorż Ponimirski napisał:

Blu Mediterraneo to zazwa serii. O jakim zapachu piszesz ? Wg mnie te cytrusowe są zbytnio przechylone w damską stronę. 

Chinotto di liguria - zasadniczo są unisex

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo damskie w moim odczuciu są Mandarolo di Sicilia i przede wszystkim Fico di Amalfi. Tego ostatniego kupiłem duży flakon i do dziś nie mogę namówić Żony by go nosiła (za to chętnie spryskuje się TF Noir lub TF Tobacco Vanille). Ginepro di Sardegna jest moim zdaniem typowym unisexem, w dodatku całorocznym - ciepło jałowca i ziela angielskiego oraz świeżość cytrusów są ładnie zbalansowane, by nosić go cały rok. Wspomniany wyżej Chinotto di Liguria oraz Bergamotto di Calabria zostawiam na lato, są chyba najbardziej kolońskie z całej serii i najbardziej rześkie. Arancia di Capri wydaje mi się jakiś taki mdły, jakby przesłodzony, ale jeszcze parę próbek przewącham żeby w pełni wyrobić sobie zdanie; podobnie z bodajże dwoma pozostałymi zapachami serii, więc się o nich nie wypowiem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

^^ To jeden z tych zapachów, których jako gnojek nie rozumiałem, a teraz nie mam praktycznie szansy go powąchać.

Ja z wersji starożytnych mam Dior Homme Sport z 2008, Fahrenheit z 2003 i 2006 i Dior Homme ze srebrną rurką :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie czy miał ktoś styczność z zapachem Maison Margiela Replica Jazz Club ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aha! Fajny, jak kilka innych z serii Replica i tak samo jak inne szybko ulatniający się, ale że mnie wiele zapachów szybko schodzi. Ciepły, słodki, nie jest dusząco mocny. Skóra, alkohol, tytoń, ale nie taki jak Tobacco Vanille. Na gorące lato nie polecam, chyba że późno wieczorem. Kojarzy mi się z chłodniejszą, ale suchą jesienią i wyjściem do whisky baru z starymi, skórzanymi fotelami i jazz jam sessions. Niestety krótkimi, bo nie mogę liczyć na godziny projekcji tego zapachu.

Obecnie testuję Nishane - Ani. Jest moc!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Xune napisał:

Obecnie testuję Nishane - Ani. Jest moc!

Nie znam. Czy jest porównanie do czegoś bardziej znanego? Czy pisząc "jest moc" piszesz o parametrach ?

U mnie dwa absolutne numery 1 i 2 na chłodniejsze dni, wyjścia do knajp itp., ale nie do pracy ze względu na moc są Acqua di Parma Oud i Leather. Jestem absolutnie uzależniony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczyna się od imbiru z nutą pieprzu może, ale szybko spod tego wychodzi przepotężna wanilia. Kop w twarz. Nie wiem czy to kwestia stężenia extrait, czy to kwestia składników, czy zapewne obu. Za tą wanilią ma się kryć jeszcze róża i owoce, ale na razie wanilia mnie powaliła. Zapach słodki, ale nie jest "chemicznym" ulepem. Gdyby były skromniejsze projekcją, powiedziałbym że są eleganckie, a tak mamy krzykliwą, słodką, naturalną wanilię.

Te perfumy kojarzą mi się z Amouage Lyric Man. Lyric to potężna róża podlana orientalnymi dodatkami, Ani to potężna wanilia. 

 

Z moich topów do podobnego zastosowania będzie Tom Ford Tobacco Vanille oraz Serge Lutens Fille en Aiguilles. Fille to esencja zielonych igieł sosny, zielone opary sosny z żywicą i jakimś kadzidłem w tle (?), wyczuwam je na sobie dobre 6-8 godzin od aplikacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Nishane ogólnie ma zapachy trwałe i projektujące. Osobiście poluję na Boszporusz. Ale chwilowo 514 PLN za 50 ml to dla mnie za dużo. Można było to złapać kiedyś za 350 PLN, ale przespałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.