Jump to content

Rękawiczki - dyskusje i porady


Recommended Posts

  • Replies 475
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Nie impregnujemy, to tylko rękawiczki. Ps. Mam wrażenie że dorabiamy tutaj często filozofię do prostych spraw, np. kupiłem pierwsze Berwicki, mam już pastę, krem, renowator (w kremie i płynie), ml

Zamierzałem uszyć i rozmawiałem. Wybór skór nieduży, niechętny do szycia ze skóry powierzonej i zrobienia na niej małej próby. Rękawicznik średnio otwarty na sugestie, ma widocznie swoje przyzwyczajen

Rękawicznik Kowalski z Chmielnej. Druga wizyta weekendowa utwierdziła mnie we wcześniejszym odczuciu, opinie z google nie odbiegają znacznie od wrażenia jakie ja wyniosłem.   @FONos Do

Posted Images

W Warszawie jest 6 zakładów, Immune kiedys je spisał:

Pracownia U Kowalskich - Chmielna 10

Jan Koziarski - Ogrodowa 13/29

Maria Giedroyć - Śniadeckich 18/19

Anna Serafińska-Szweryn - Hoża 35

Czesław Jamroziński - Marszałkowska 83

Marian Bąkowski - Świętojańska 9

Link to post
Share on other sites

Niestety, nie sposób nie zgodzić się z opiniami nt. państwa Kowalskich  :(  Również odwiedli mnie od robienia na miarę twierdząc, że mam absolutnie typowy rozmiar dłoni. Kupione u nich rękawiczki bardzo prędko się rozciągnęły i nie trzymają się dłoni. Dodatkowo już 2 razy pękały mi szwy na kciukach, które mam grubsze niż ustawa przewiduje. Oczywiście zostały zszyte za darmo w zakładzie, ale właściciel miał minę, jakby chciał mnie pogonić, że głowę zawracam.

Rękawiczki u Jamrozińskiego świetne. A pan Czesław zdaje się, że ma podobną opinię o zakładzie z Chmielnej.

Link to post
Share on other sites

Obawiam się, że to problem wykonawców wielu rzemiosł. W zeszłym miesiącu poszedłem do innego szewca niż zwykle z uwagi na to, że mój miał urlop. Przyszedłem o godzinie ok. 17:40 i usłyszałem tylko „zamknięte” dobiegające z innego pomieszczenia - choć oczywiście zakład według tabliczki otwarty jest do godziny 18. Podziękowałem i wyszedłem. Historie z kaletnikami opisywałem przy okazji innego wątku, choć raczej jako opinie o „wytworach” - ale stosunek do klienta też pozostawia wiele do życzenia. Jeden z rzemieślników nawet nie raczył odpowiedzieć na „dzień dobry” - ba, nawet głowy nie podniósł. Po kilkunastu sekundach stania przy ladzie w końcu zobaczyłem jego znudzone oblicze i „słucham”.

Link to post
Share on other sites

Z robieniem rękawiczek na miarę to jednak się z Kowalskimi zgadzam. Jeśli masz typową rękę i chcesz kupić rękawiczki o typowym wzorze i wykończeniu to po co robić je na miarę jeśli dostaniesz dokładnie to samo co mają już gotowe. Ręce nie różnią się tak za bardzo i tylko w wyjątkowych przypadkach trzeba uciekać do szycia rękawiczek pod klienta. Mam jedną parę od Kowalskich i problem z rozciągnięciem też występuje, przy czym takie samo rozciągnięcie występuje też w rękawiczkach od Madovy z Florencji czy od Sermoneta z Rzymu. 

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Powiedziałbym, że one pasują tylko (a przynajmniej przede wszystkim) do casualowego stroju. 

 

Czy pasują wyglądem - raczej tak, ale musi być faktycznie zimno, inaczej będzie Ci w nich gorąco. Chociaż ostatnio w Polsce już tyle śniegu, że dlaczego nie. Wg mnie wyglądają ciekawie. 

Link to post
Share on other sites
  • 5 weeks later...

Po wypraniu moje rękawiczki strasznie wymatowiały. Jak kogoś interesuje to  można je nabłyszczać talkiem po prostu lekko wcierając. Tak powiedział i pokazał mi Pan Jamroziński.

 

Poczekaj, wyprałeś SKÓRZANE rękawiczki?

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Przy okazji spaceru zaszedłem do zakładu p. Kowalskiego. Niestety frustracja tego rzemieślnika promieniuje od progu drzwi. Chciałem zamówić ciepłe futrzane rękawiczki. Usłyszałem, że:

- teraz nie sezon,.

- ma takie czarne to może pokazać, poprosiłem o pokazanie brązowych z wystawy ale się nie dało bo są "z wystawy",

- na moje pytanie o uszycie gdyż mam wąskie i długie dłonie, padła odpowiedź, że się nie opłaca, ale p. Kowalski nie sprecyzował komu,

- zalecił aby przyjść kiedyś, w przyszłości, to będzie miał takie na misiu - zapytałem co to jest ten "miś" bo zależy mi na naturalnych materiałach, ale usłyszałem że to taki normalny miś.

 

Naprawdę, mimo szczerych chęci nie wrócę tam. Aby nie skrzywdzić człowieka fałszywym osądem przyjmuję wersję, że trafiłem do zakładu zorientowanego na innych klientów, a ja muszę znaleźć inny zakład. I poważnie zastanawiam się co było wcześniej? Frustracja rzemieślnika powodująca odstraszanie klientów czy brak klientów powodujący frustrację?

  • Upvote 2
Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.