Jump to content
saphir.pl

Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy

Recommended Posts

Mnie od dawna zastanawia mnie fakt efekciarskiego (i często bezgustownego) ubierania się wielu aktorów. Jakby z tą profesją był związany brak smaku i wyczucia estetyki/stosowności. Ja nie wiem, jak to nazwać: może po prostu komedianctwo? W takim nieobraźliwym, ale archaicznym znaczeniu, wszak aktorzy z natury bywają egocentryczni, więc lubią "błyszczeć". Tu przykład nienachalny, lecz pokazujący, o co mi chodzi:

piotr-fronczewski.jpg

Z drugiej strony, brać aktorska (jak też profesorska czy pisarska) lubuje się w takiej przaśnej ćwierć-elegancji, może to coś w stylu "młodzieńczego" buntu artystycznego przeciw garniturkowej uniformizacji, taka artystowska nonszalancja? A może, nie daj Bóg, zwykła niedbałość oraz ignorancja:

gajos.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.09.2016 o 23:13, Miro napisał:

Mnie od dawna zastanawia mnie fakt efekciarskiego (i często bezgustownego) ubierania się wielu aktorów. Jakby z tą profesją był związany brak smaku i wyczucia estetyki/stosowności. Ja nie wiem, jak to nazwać: może po prostu komedianctwo? W takim nieobraźliwym, ale archaicznym znaczeniu, wszak aktorzy z natury bywają egocentryczni, więc lubią "błyszczeć". Tu przykład nienachalny, lecz pokazujący, o co mi chodzi:

piotr-fronczewski.jpg

Z drugiej strony, brać aktorska (jak też profesorska czy pisarska) lubuje się w takiej przaśnej ćwierć-elegancji, może to coś w stylu "młodzieńczego" buntu artystycznego przeciw garniturkowej uniformizacji, taka artystowska nonszalancja? A może, nie daj Bóg, zwykła niedbałość oraz ignorancja:

gajos.jpg

 

Może to wynika z braku chęci bycia najlepszymi w kategorii stroju, może ten przez nich właśnie noszony zaspokaja ich próżność w tym zakresie, że nie potrzebują więcej? Ja trafiłem na to forum będąc zainteresowanym modą męską, jednak nie jestem codziennie ubrany według sztywnych kanonów mody męskiej w ujęciu klasycznym, powiem więcej - znajomość jej pozwala mi na dość swobodną interpretację, stąd też nie prezentuję jej w CMDS, nie mam chęci poddawać się czyjejś ocenie. Wracając do tematu obu Panów przedstawionych na zdjęciach, mogą na przykład być spełnieni na polu swojej działalności aktorskiej, są gwiazdami. Oczywiście jest to moja ocena.

Patrząc z innej perspektywy, strój powinien być "drugą skórą", ubraniem a nie przebraniem, a obserwując niektórych kolegów prezentujących swoje codzienne stroje miewam wątpliwości, czy tak faktycznie jest. Dla poparcia podam przykład opozycyjny do tego co napisałem - Pan Miler, patrząc na jego postawę, jego sylwetkę na zdjęciach, widzę mężczyznę, który jest pewien siebie, jego strój nie przytłacza go w żadnym momencie, odbieram go bardzo pozytywnie, jego ubranie nie jest właśnie przebraniem a ubraniem. Tak samo mogę napisać o Stylemanie, jest to człowiek świadom swojego stylu, aury, którą niewątpliwie roztacza na ulicy. Kolega Blekit jest również doskonałym przykładem osoby ubranej. Zauważcie, że wymienieni przeze mnie panowie na zdjęciach prezentują całe swoje sylwetki, nie chowając twarzy, nie wstydzą się swojego ubrania, a tak właśnie (i to znów moja teoria) staje się z osobami nie do końca pewnymi swego stylu, i chowającymi swoje oblicza przed użytkownikami forum, może nie tyle nie pewnymi stylu, co konsekwencji nabycia informacji o byciu członkiem tego forum przez osoby znajome, jakby było się czego wstydzić.

Rozpisałem się nieco poza tematem, jest to oczywiście forum poświęcone męskiej elegancji, ale nie wymuszonej. Nie oczekuję bycia jej najlepszym przykładem od innych, wymagam tego jedynie od siebie, a i to nie codziennie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, gumol76 napisał:

 Tak samo mogę napisać o Stylemanie, jest to człowiek świadom swojego stylu, aury, którą niewątpliwie roztacza na ulicy.

???

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niegłupio piszesz, @gumol76.

Sporo stereotypów i szablonów miałem w głowie, pisząc poprzedni post. Poza tym niezbyt trafnie dobrałem zdjęcia, bo ja się im dzisiaj przypatrzę, to Janusz Gajos jest bardzo dobrze ubrany, ubranie koreluje z jako aparycją oraz osobowością. Piotr Fronczewski w zasadzie też, choć jego ubiór jest cokolwiek "komediancki" - to przecież też "się zgrywa" (świadomie używam tego określenia, przywołującego i grę aktorską, i zgrywę) z osobowością artysty, zwłaszcza jeśli z tyłu głowy mamy jego niektóre charakterystyczne role.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 30. September 2016 o 11:24, gumol76 napisał:

Patrząc z innej perspektywy, strój powinien być "drugą skórą", ubraniem a nie przebraniem, a obserwując niektórych kolegów prezentujących swoje codzienne stroje miewam wątpliwości, czy tak faktycznie jest.

Ja znam takiego dosyć popularnego polskiego aktora, który jest tylko przebrany. Jak wychodzi do pracy (mam na myśli nie tylko kadr i scenę) to się przebiera, a jak wychodzi prywatnie, to się przebiera za kogoś, kto nie jest przebrany. To jego samoironia, 

Nie wiem jednak jak z resztą aktorów. Myślę, że prozaicznie o wizerunku w mediach decyduje nierzadko to, co akurat jest czyste w szafie przed wyjściem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 30.09.2016 o 11:24, gumol76 napisał:

Patrząc z innej perspektywy, strój powinien być "drugą skórą", ubraniem a nie przebraniem, a obserwując niektórych kolegów prezentujących swoje codzienne stroje miewam wątpliwości, czy tak faktycznie jest. Dla poparcia podam przykład opozycyjny do tego co napisałem - Pan Miler, patrząc na jego postawę, jego sylwetkę na zdjęciach, widzę mężczyznę, który jest pewien siebie, jego strój nie przytłacza go w żadnym momencie, odbieram go bardzo pozytywnie, jego ubranie nie jest właśnie przebraniem a ubraniem. Tak samo mogę napisać o Stylemanie, jest to człowiek świadom swojego stylu, aury, którą niewątpliwie roztacza na ulicy. Kolega Blekit jest również doskonałym przykładem osoby ubranej. Zauważcie, że wymienieni przeze mnie panowie na zdjęciach prezentują całe swoje sylwetki, nie chowając twarzy, nie wstydzą się swojego ubrania, a tak właśnie (i to znów moja teoria) staje się z osobami nie do końca pewnymi swego stylu, i chowającymi swoje oblicza przed użytkownikami forum, może nie tyle nie pewnymi stylu, co konsekwencji nabycia informacji o byciu członkiem tego forum przez osoby znajome, jakby było się czego wstydzić.

Ocenianie danej osoby i jej umiejętności "udźwignięcia" ubrania na podstawie zdjęć uważam za całkowicie chybione. @4inHand czy @Styleman są z obiektywem aparatu oswojeni i to widać. Mają również nieporównywalnie więcej swoich zdjęć, niż przeciętny użytkownik tego forum, więc to oczywiste, że wypadają naturalniej. 

Kategoryzowanie osób zasłaniających twarz jako niepewnych swojego stylu również uważam za niewłaściwe. Wiele osób ceni sobie anonimowość, a przypominam, że jesteśmy w internecie, a nie prywatnej grupie bez dostępu z zewnątrz. :) 
 

PS. Z chęcią zobaczyłbym zdjęcie kogokolwiek z tego forum z zasłoniętą twarzą, na którym widać brak pewności, gdzie to ubranie przytłacza właściciela.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idąc tym tokiem rozumowania wychodzi na to, że sporej ilości osób to matka każe garnitur nosić i zdjęcia robić by koledzy z forum oceniali czy ok - bo innego wytłumaczenia nie widzę dlaczego ktoś tak wstydzący się swojego mizernego przebrania, okalajacego stlamszone jestestwo,  miałby jeszcze zdjęcia w internetach zamieszczać tych kompromitacji ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 30.09.2016 o 21:23, Miro napisał:

Niegłupio piszesz, @gumol76.

Sporo stereotypów i szablonów miałem w głowie, pisząc poprzedni post. Poza tym niezbyt trafnie dobrałem zdjęcia, bo ja się im dzisiaj przypatrzę, to Janusz Gajos jest bardzo dobrze ubrany, ubranie koreluje z jako aparycją oraz osobowością. Piotr Fronczewski w zasadzie też, choć jego ubiór jest cokolwiek "komediancki" - to przecież też "się zgrywa" (świadomie używam tego określenia, przywołującego i grę aktorską, i zgrywę) z osobowością artysty, zwłaszcza jeśli z tyłu głowy mamy jego niektóre charakterystyczne role.

Co jest AŻ tak nietrafionego w stroju Fronczewskiego, by wrzucać je tutaj jako brak smaku?....

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie, wczytajcie się w moje poprzednie posty.

Nie będę już powtarzał swoich rozważań, powiem tylko, że ubiór Fronczewskiego jest delikatnie przerysowany, delikatnie groteskowy, delikatnie za kolorowy, delikatnie za obszerny itd. Jakby o jeden grzyb za dużo w barszcz, o jedną wisienkę za dużo na torcie. Prawdopodobnie Fronczewski chciał być "po prostu" elegancki, w ciut wyszukany sposób - a wyszła kreacja, cokolwiek teatralna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, mapsajm napisał:

Pan minister postanowił ocieplić swój wizerunek.

Ocieplenie to widać wyraźnie w wypełnieniu ramion. Jakaś watolina pewnie :)

  • Upvote 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, mapsajm napisał:

Pan minister postanowił ocieplić swój wizerunek.

Dokładnie to samo przeszło mi przez myśl. Kolejny sukces.

Co do Fronczewskiego, zestaw naprawdę nie jest zły, kapkę barokowy, ale chyba granie w teatrze ogromnym wyrabia taki trochę barokowy gust. Nic w tym złego. Marynarka obszerna i też barokowa (kolor + krój), ale obstawiam, że po prostu obstalował ją w latach 90-tych (wnoszę po wysokości kozerki) i nosi do tej pory.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie to miałem na myśli, tylko słowa trafnego mi zabrakło - BAROK :)

Z początku, jak wrzuciłem to zdjęcie - byłem bardziej na nie, stopniowo moje zdanie ewoluowało i teraz jest bardziej na tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze w temacie p. Fronczewskiego. To niekoniecznie muszą być lata dziewięćdziesiąte. Nie wiem, w jakich okolicznościach było zrobione to zdjęcie, ale identycznie skrojone klapy ma Mieczysław Cybulski w filmie z 1937.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Jackuzzi89 napisał:

A moze pokusić sie, mimo wszystko, o ranking? Kogo okrzyknąć najlepiej ubranym z Towarzystwa?

Góra raz lepiej raz gorzej, ale wszyscy mają problem ze spodniami. Za długie, za szerokie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda jak kolejka do krawca specjalizującego się w skracaniu spodni. ;-) Ale... nie wszyscy mają problem ze zbyt długimi spodniami - w drugim rzędzie stoi taka pani ze spodniami idealnymi na Pitti (bez uomo w tym przypaku), tylko monków brakuje. :-)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan Twardoch nie zatrzymuje się w pozytywnym zaskakiwaniu: pisarz, który dobrze się ubiera (jak na polskie realia pisarskie - rewelacyjnie:), dobrze pisze i boksuje. Do tego

1) jedna z lepszych stylówek w PL

2) jedna z lepszych polskich książek XXIw - Wieczny Grunwald

3) jedna z lepszych pozycji książkowych 2016 - Król

4) jedna z lepszych zamszowych kurtek na guziki :)http://www.instytutksiazki.pl/autorzy-detal,literatura-polska,3800,twardoch-szczepan.html nie mogę wyciąć samego zdjęcia, więc wrzucam linka.

Dopiero zorientowałem się, że on popełnił jakiś poradnik z naszym kolegą forumowym. Błąd naprawiam, pozycję zamawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.