Jump to content
Przemko

Parasol - dyskusje i porady

Recommended Posts

@zaki: Bardzo ciekawa ta Twoja teoria o moknięciu z parasolem. Pierwszy raz o niej słyszę. Parasola nie rozwija się po prostu przy każdym przelotnym deszczu lub jak lekko kropi. Nie otwiera się i nie zamyka co 2 minuty. Nie rozkłada się też, kiedy to utrudnia innym życie. Oczywiście, politycy, sportowcy, artyści czasami dla potrzeb promocyjnych robią jakieś pokazówki, ale to nie jest żadna zasada. Nie przywiązywałbym żadnego znaczenia do niektórych opinii prasowych, szczególnie jeśli chodzi o prasę sportową. Uwierz mi, znam się na mediach.

I najważniejsze. Parasol zakończony ostrą końcówką zawsze nosi się tak, żeby innym nie zrobić krzywdy. Inaczej mamy do czynienia ze zwykłym idiotą, a nie dżentelmenem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz zagadka kim jest ten młody gentleman na lewo?

Czy nie jest to może Edward VIII Windsor?

Üxküll - Bingo!

@Frankenstein

Wydaję mi się że przedwojenny gentleman mógł tylko rozkładać parasol przy oberwaniu chmury jeśli nie był w towarzystwie kobiety. Mżawki, przelotne deszcze oraz kapuśniaki należy przyjąć z otwartą przyłbicą a parasol trzymać złożony w dłoni. Sam parasol powinien być duży i solidnie wykonany aby mógł służyc także partnerce.

Inna sprawa że nie raz mokłem i przy oberwaniu chmury bo koleżanki oczywiście nie miały parasola i trzeba było go użyczyć. Teoria sprawdzona w terenie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

A teraz zagadka kim jest ten młody gentleman na lewo?

Czy nie jest to może Edward VIII Windsor?

Bingo!

Z ktorego roku pochodzi to zdjecie? Po aucie tam widocznym wnioskuje, ze gdzies pomiedzy 1908 a 1914

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ktorego roku pochodzi to zdjecie? Po aucie tam widocznym wnioskuje, ze gdzies pomiedzy 1908 a 1914

Też tak myślę bo Edward VIII jest na nim bardzo młody. Nie znam dokładnej daty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy kupował ktoś już parasol w wymienionym na pierwszej stronie sklepie przy ul. Oleandrów i mógłby coś napisać na temat jakości i ceny tych parasoli ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Frankenstein

Wydaję mi się że przedwojenny gentleman mógł tylko rozkładać parasol przy oberwaniu chmury jeśli nie był w towarzystwie kobiety. Mżawki, przelotne deszcze oraz kapuśniaki należy przyjąć z otwartą przyłbicą a parasol trzymać złożony w dłoni. Sam parasol powinien być duży i solidnie wykonany aby mógł służyc także partnerce.

Inna sprawa że nie raz mokłem i przy oberwaniu chmury bo koleżanki oczywiście nie miały parasola i trzeba było go użyczyć. Teoria sprawdzona w terenie :)

Nie zapominaj jednak, że wartość materialna garnituru przedwojennego szytego na miarę z wełny była większa niż współcześnie. Ubranie stanowiło dużą wartość. Z tego powodu Niemcy w czasie II wojny światowej konfiskowali ciepłą odzież w całej Europie. Z tego powodu ludzie nawet zamożni dysponowali mniejszą liczba sztuk odzieży. Odzież konserwowało się cerując. Stąd bierze się tradycja, że nuworysza rozpoznaje się po nowym ubraniu. Człowiek zamożny, arystokrata ma ubrania najwyższej jakości, ale spatynowane. Do dzisiaj w rodzinach wywodzących się z arystokracji europejskiej i starych elit amerykańskich (Yale i Harvard) uważa się, że ubranie nie powinno być nowe.

Ale podejrzewam, że z banalnego powodu ceny dobrze garnituru nie narażano bez powodu na moknięcie. Ludzie byli wtedy bardziej praktyczni niż współcześnie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz zagadka kim jest ten młody gentleman na lewo?

Czy nie jest to może Edward VIII Windsor?

Üxküll - Bingo!

Na trop Edwarda VIII naprowadziło mnie poniższe zdjęcie z młodości jako księcia Walii:

post-387-13658919872044_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

W której ręce mężczyzna powinien nosić parasol? Idąc samemu jak i z kobietą u boku?

Jeżeli chodzi o przypadek przemieszczania się samemu, reguły nie znam, a na większości fotografii jest to raz lewa raz prawa ręka.

Niemniej idąc z kobietą u boku sprawa wydaje się prostsza - jak sądzę zawsze powinna być to ręka przeciwna do boku, przy którym mamy towarzyszkę, chociażby po to by w razie potrzeby móc jej podać ramię, do czego ręka powinna być wolna.

Sytuacja ulega zmianie dopiero, gdy parasol trzeba rozłożyć.

Zresztą, gdy zastanowiłem się jak zwykle wygląda spacer z kobietą, chyba nie może być w tym przypadku sztywnej reguły. Idąc np. chodnikiem idziesz zazwyczaj mając towarzyszkę po swojej lewej, odgradzając ją niejako od ulicy i związanego z nią ruchu, ale gdy na horyzoncie pojawia się np. folklor lokalny w postaci pary pijaczków, wypada przenieść się tak, byśmy to my ich mijali w bliższej odległości, nie kobieta, stąd i parasol wędruje do drugiej dłoni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie popdajmy w paranoje. Zaczyna się tworzyć to z czego śmialiśmy się jeszcze tak niedawno. Mianowicie bezwolnego kopiowania wszystkiego co zaobserwowane u rodziny królewskiej w Anglii.

Parasol służy ochronie przd deszczem więc gdy pada otwieramy go, gdy przestaje - zamykamy. Nie ma co tu filozofować.

W której ręcę: idąc z kobietą gdy nie pada oczywiście w lewej. Gdy pada - tak aby jak najlepiej osłaniać kobietę (a więc jeśli jest dość wysoka i nie jest to dla niej niewygodne można trzymać parasol w prawej ręce za o której ramię przytrzymuje się kobieta, gdy jest to niemożliwe bo idziemy np z osobą starszą można trzymać parasol w lewej ręce - jednak jest to szalenie niewygodne, niemniej czasami nie ma innego wyjścia).

Tu naprawdę nie ma co wymyślać reguł - wystarczy odrobina zdrowego rozsądku.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy kupował ktoś już parasol w wymienionym na pierwszej stronie sklepie przy ul. Oleandrów i mógłby coś napisać na temat jakości i ceny tych parasoli ?

Nie kupowałem, tylko naprawiałem swój parasol "sponiewierany" przez mocny wiatr.

Pod tymi linkami znajdziesz trochę opinii o zakładzie z Oleandrów i kilka innych adresów z Warszawy. Niestety nie wiem czy wszystkie są aktualne (na pewno jednego zakładu z Chmielnej już nie ma):

http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wir_040917/wir_a_14.html

http://ru-ru.facebook.com/pages/Parasolki/169286953116614?v=info

Dołączona grafika

Przeglądając drugi link odkryłem, że firma z Oleandrów ma 119 lat tradycji! "Do klientów należy też Kancelaria Prezydenta. Dla dyplomatycznych gości potrzebne są parasole czarne, dlugie, o dużej średnicy po rozlożeniu - nawet półtorametrowej."

Parasolnictwo - Maria Rateńska, Anna Małata

ul. Oleandrów 3, Warszawa

tel. 22 825 - 68 - 88

Pozdr,

wojvv

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto dziś używa parasola do osłaniania się przed słońcem? Mężczyzny nie znam żadnego. Mżawka mnie nie rusza, ale gdy zaczyna padać na poważnie, to rozkładam parasol - również tylko gdy znajduję się pod nim tylko ja sam.

Osobiście uwielbiam parasole i im większe (szerze) tym lepsze. Opierają się przy deszczu każdym wichurom i dzięki nim jestem prawie całkiem suchy - bardzo rzadko mam mokry wierzch buta, spodnie suchutkie. Nie uznaję składanych parasoli. Może to pewna forma przedłużenia penisa, ale parasol w ręce to punkt na plus, gdy pada, a ukochana akurat zapomniała parasola :) Gorąco polecam http://new.meteo.pl/ (model UM najdokładniejszy) - zawsze sprawdzam przed wyjściem.

Jedyny minus to taki, że poruszam się głównie komunikacją miejską i brakuje trzeciej ręki, gdy dłonie mam już zajęte parasolem i teczką/ torbą. Dlatego poluję na tak cienki parasol, jak na zdjęciach/rysunkach z Waszych postów. Na pewno kiedyś zawitam na Oleandrów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdy idziemy z kobietą, to - moim zdaniem - sprawa jest prosta. Nie pada - lewa, pada - prawa.

Idąc kobieta powinna być zawsze po prawej stronie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Kto dziś używa parasola do osłaniania się przed słońcem? Mężczyzny nie znam żadnego. Mżawka mnie nie rusza, ale gdy zaczyna padać na poważnie, to rozkładam parasol - również tylko gdy znajduję się pod nim tylko ja sam.

Osobiście uwielbiam parasole i im większe (szerze) tym lepsze. Opierają się przy deszczu każdym wichurom i dzięki nim jestem prawie całkiem suchy - bardzo rzadko mam mokry wierzch buta, spodnie suchutkie. Nie uznaję składanych parasoli. Może to pewna forma przedłużenia penisa, ale parasol w ręce to punkt na plus, gdy pada, a ukochana akurat zapomniała parasola :) Gorąco polecam http://new.meteo.pl/ (model UM najdokładniejszy) - zawsze sprawdzam przed wyjściem.

Jedyny minus to taki, że poruszam się głównie komunikacją miejską i brakuje trzeciej ręki, gdy dłonie mam już zajęte parasolem i teczką/ torbą. Dlatego poluję na tak cienki parasol, jak na zdjęciach/rysunkach z Waszych postów. Na pewno kiedyś zawitam na Oleandrów.

A nie latwiej i taniej kupic przez internet?

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdy idziemy z kobietą, to - moim zdaniem - sprawa jest prosta. Nie pada - lewa, pada - prawa.

Idąc kobieta powinna być zawsze po prawej stronie.

Jako ciekawostkę wklejam fragment pochodzący z książki Słownik Savoir Vivre'u dla Pana Żuchowskiego. Być może ma to zastosowanie również jeśli chodzi o parasol.

Prowadzenie pod rękę

Podanie ramienia kobiecie wymaga od mężczyzny pewnej gracji i

umiejętności. Wprawdzie dzisiaj rzadko chodzimy "pod rękę", ale bywają

sytuacje, w których podanie ramienia kobiecie jest konieczne, a są to

następujące przypadki:

- kiedy idziemy w orszaku ślubnym,

- przy zaproszeniu kobiety do tańca (wprowadzamy wówczas panią pod rękę

na środek sali i stamtąd rozpoczynamy taniec,

- kiedy jest ślisko,

- kiedy partnerka wymaga szczególnej opieki,

- kiedy pani jest osobą starszą i musi skorzystać z naszego ramienia,

- kiedy chcemy podkreślić, że z partnerką łączą nas bardziej serdeczne

związki, niż znajomość,

- w teatrze, na koncercie i w uroczystości, kiedy spacerujemy, a

chodzenie osobno nastręcza trudności.

Panowie będący ludźmi "nierytmicznymi" powinni unikać podawania ramienia

kobiecie w czasie chodzenia ulicami. Mężczyzna musi bowiem dostosować się

do rytmu i długości kroków kobiety, a to nie jest łatwe.

Kobiecie podaje się nasze prawe ramię. Kiedyś narzeczona chodziła oparta

o lewe ramię mężczyzny, a o prawe - żona. Obecnie zwyczaj ten zanikł.

Podając ramię partnerce należy łokieć wyraźnie odsunąć od tułowia i później

utrzymywać tę odległość. Przyciskanie ręki kobiety, opartej o nasze ramię,

do naszego tułowia jest niestosowne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sensie że tak samo podajemy ramię parasolowi? :D

Tak jest, w zależności od rodzaju relacji, która nas z nim łączy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra wiadomość dla brytofilów i wielbicieli parasoli :)

Czasami trafiają się w sklepie fabrycznym Swaine Adeney Brigg przecenione parasole z małymi wadami (lekkie, mało widoczne otarcia itp.).

Cena normalna 230 - 250 funtów, po przecenie 170 - 190. Dostawa do Polski 30.

Są teraz dostępne tu:

http://www.papworthtravelgoods.co.uk/th ... index.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdy idziemy z kobietą, to - moim zdaniem - sprawa jest prosta. Nie pada - lewa, pada - prawa.

Idąc kobieta powinna być zawsze po prawej stronie.

"Chłopak idzie zawsze, wyłącznie, od strony: ulicy jezdni! A kobieta idzie zawsze, wyłącznie od strony fasady elewacji! Oczywiście są wyjątki, jeżeli elewacja jest nie bardzo utrzymana, brudna, tynk odpada, pajęczyny, nieestetyczna, w ogóle bleee! Wtedy chłopak idzie przed dziewczyną, wyciera elewację odzieżą, gdyby nie miał - włosami jedzie - i dobrze jakby w tym czasie jakieś takie drobne upominki dziewczynie przynosił, jakieś na prędce strugane łódki z kory, co to potem dziewczęta stawiają na półce, to się kurzy, ale to już chłopaka nie interesuje, bo to ani jego półka, ani dziewczyna w zasadzie".

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdy idziemy z kobietą, to - moim zdaniem - sprawa jest prosta. Nie pada - lewa, pada - prawa.

Idąc kobieta powinna być zawsze po prawej stronie.

"Chłopak idzie zawsze, wyłącznie, od strony: ulicy jezdni! A kobieta idzie zawsze, wyłącznie od strony fasady elewacji! Oczywiście są wyjątki, jeżeli elewacja jest nie bardzo utrzymana, brudna, tynk odpada, pajęczyny, nieestetyczna, w ogóle bleee! Wtedy chłopak idzie przed dziewczyną, wyciera elewację odzieżą, gdyby nie miał - włosami jedzie - i dobrze jakby w tym czasie jakieś takie drobne upominki dziewczynie przynosił, jakieś na prędce strugane łódki z kory, co to potem dziewczęta stawiają na półce, to się kurzy, ale to już chłopaka nie interesuje, bo to ani jego półka, ani dziewczyna w zasadzie".

Dawno sie tak nie usmialem:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.