Jump to content
łukasz

Przeróbki: spodnie, marynarki, itd.

Recommended Posts

To prawda, krawat nie powinien mieć zprasowanych brzegów, ale większym problemem może się okazać rozprostowanie aktualnych brzegów (stare zagięcia materiału będą przecież na froncie).

niemniej trzymam kciuki i czekam niecierpliwie na fotorelację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krawat nie ma sporego zapasu. W 3fold jedno skrzydełko (wewnętrzne) dochodzi do przeciwległej krawędzi. drugie (zewnętrzne) do osi symetrii krawata. Jeżeli zwęzisz wewnętrzne skrzydełko, na węźle mogą pojawić się linie przez zmieniającą się ilość warstw materiału.

Ale próbuj, też jestem ciekaw, co z tego wyjdzie. Gorzej niż teraz (śledzik) na pewno nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj. Jestem ciekawy efektu ale stawiam raczej na to, że po zaprasowaniu boków wyjdzie Ci płaski trup a nie ładny krawat.

w takim razie jak uzyskać nowe krawędzie nie prasując ? ;)

Może to będzie pomocne - link

Nie ma tu żadnego prasowania krawędzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koszt wygląda podejrzanie nisko... ciekaw jestem efektu, wrzuć gdzieś zdjęcia.

Pisząc o problemach z ramionami miałem na myśli zachowanie idealnej krzywizny pomiędzy torsem i rękawem (mam, jak sądzę, dobre oko i dostrzegam nieregularności, co później mi przeszkadza) oraz możliwe kłopoty z estetycznym wszyciem samego rękawa (aby szew nie "wybijał" w górę; dodatkowo nietypowe wszycie, np. spalla camicia, na pewno sprawi dodatkowy kłopot).

Dzień dobry, dzisiaj odebrałem marynarkę od krawca i proszę o uwagi:)
dziś odbieram marynarkę po kolejnych przeróbkach:) postaram się popołudni pokazać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Zauważyłem, że w moich dwóch marynarkach robią się takie fałdy przy szwie (zdjęcie). Na początku tego nie było. Nie wiem, czym jest to spowodowane? Garnitury mają 5-6 m-cy, kupione w Vistuli. Zastanawiam się, czy to nie zaprasować....

Reklamacja nie wchodzi w grę bo paragonów już brak :)

(Zdjęcie zapożyczone z blogu Macaroni Tomato).

post-317-13658922642159_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nabyłem ostatnio maszynę do szycia dla mojej dziewczyny (która od lat miłuje się w craftowych rzeczach, ale do tej pory nie miała okazji szyć niczego) i pomyślałem, że może zamiast liczyć na to, że się nauczy skracać spodnie/rękawy etc (dziewczyna, nie maszyna) i wiercić jej dziurę w brzuchu, sam wezmę się za bary z problemem. W tym celu mam pytanie do użytkowników bardziej obeznanych z tematem: czy macie może jakieś wyselekcjonowane, przystępne materiały dotyczące najprostszych przeróbek krawieckich? Zakładam, że skracać spodnie nauczę się na błędach samemu, ale już np. skrócenie rękawów, zwężenie rękawów, czy zwężenie całej koszuli wymagają trochę wiedzy. Jaką lekturę/forum polecacie? Sprawdzone tutoriale w wersji video także mile widziane :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nabyłem ostatnio maszynę do szycia dla mojej dziewczyny (która od lat miłuje się w craftowych rzeczach, ale do tej pory nie miała okazji szyć niczego) i pomyślałem, że może zamiast liczyć na to, że się nauczy skracać spodnie/rękawy etc (dziewczyna, nie maszyna) i wiercić jej dziurę w brzuchu, sam wezmę się za bary z problemem. W tym celu mam pytanie do użytkowników bardziej obeznanych z tematem: czy macie może jakieś wyselekcjonowane, przystępne materiały dotyczące najprostszych przeróbek krawieckich? Zakładam, że skracać spodnie nauczę się na błędach samemu, ale już np. skrócenie rękawów, zwężenie rękawów, czy zwężenie całej koszuli wymagają trochę wiedzy. Jaką lekturę/forum polecacie? Sprawdzone tutoriale w wersji video także mile widziane :)

Odpowiem Ci jak wyglądała moja historia. Uwaga! Amator ;) więc robicie na własną odpowiedzialność. Mam ciotkę, która szyję hobbystycznie - a ma dobrą maszynę. Miałem do przerobienia (wytaliowanie, skrócenie, zwężenie etc.) kupę rzeczy. Jakieś 15 koszul, wiele par spodni i spodenek. Więc oczywiście pożyczyłem się od niej w/w maszyny i sam zacząłem szyć. Na pierwszy ogień poszły nowe spodnie (dwie pary) z Benetton'u, jeszcze nieużywane przeze mnie, z metkami (hardcore!). Lubię wszystko w życiu planować, więc: zmierzyłem dokładną długość nogawki jaka by mi odpowiadała, dodałem do tego 6 cm (2x3cm podwinięcie), więc zapas odciąłem z sercem na ramieniu. Wyprasowałem, żeby było równo składając po kolei każdą warstwę. Zaszyłem ściegiem prostym z nitką w kolorze materiału, voila. Oczywiście za pomocą wolnego ramienia. Potem drugie spodnie zwęziłem po całej długości. Wziąłem kartkę i przygotowałem kilka wymiarów, min. szerokość w 3 miejscach - górne udo, kolana, dół, stan. Potem te kilka wymiarów podzieliłem na kilka punktów na spodniach - żeby linia dla nowego ściegu nie była "łamana" tylko ładna, zaokrąglona. Spodnie na lewą stronę, przeprasowanie overlocku z wewnętrznego (od krocza) szwu i dokładne "rysowanie" z linijką w ręku po lewej stronie materiału drogi dla nowego ściegu. No i oczywiście szycie po linii (dwukrotnie dla wzmocnienia). Ważne - linię rysuj tak, żebyś miał mniej nadmiaru materiału po stronie maszyny! W sensie spodnie razem z nieużywaną aktualnie nogawką powinny znajdować się nie "w maszynie" - tylko spokojnie po jej lewej stronie. 1 cm od miejsca nowego szwu - dwukrotne przeszycie ściegiem zygzakowym (nie używałem jeszcze overlocka) i idące za tym odcięcie materiału. Zwęziłem większość na wymiar u dołu 17,5-18,5 cm. Bezproblemowo, efekt jak ze sklepu. Efektem było zwężenie całości oraz spore (ok. 4 cm) obniżenie stanu spodni. Jedynie ważne by spodnie leżały dobrze na tyłku, nogawki idą jak po maśle. W innym wypadku trzeba się namęczyć ze szwem na pośladkach, a to spowodowało zniszczenie jednej pary ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwna różnica w ramionach i długości rękawów ,trzeba było ja jeszcze wytaliowac i skrócić z długości -układ kieszeni na to pozwala.

Pozdrawiam

tak owszem widzę to:) zrobił się długi prostokąt...

Dzień dobry, odebrałem marynarkę po drugiej poprawce, ale jak ktoś z forum zauważył nic dobrego z tego nie wyszło, po skróceniu i wytaliowaniu rękawy są za szerokie... pewnie jest jeszcze kilka innych mankamentów, których sam nie dostrzegam.. poddaje się , odpuszczam na jakiś czas ( nie mam już siły przekonywać krawca)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest i chwila czasu, więc przeróbki koszul, cienkich kurtek na przykładzie zaszewek z tyłu. Też okiem amatora 100% więc robicie na własną odpowiedzialność. :) Ostatnio kupiłem kurtkę typu Safari z Zary, która leżała super w ramionach, ale w pasie niekoniecznie. Chciałem osiągnąć rozchodzenie się połów (?) materiału, jak w zwykłych marynarkach u dołu. Więc opiszę to na jej przykładzie, szyłem oczywiście na nowej. Zdecydowałem się zrobić zaszewki z tyłu (dwie). Wziąłem wpierw linijkę i zmierzyłem dokładną długość zaszewki jaką będę potrzebował (do łopatek), bo w klatce kurtka leży rewelacyjnie. Oczywiście obie mają być symetryczne, tak więc polecam odmierzyć sobie odległość od środkowego szwu na plecach, do szwu bocznego (pod pachą). Podzielić przez 2, da to wynik idealnego środka pomiędzy dwoma zmierzonymi miejscami. To linie główne zaznaczone. Teraz czas zaznaczyć ile cm chcę ściągnąć z obwodu - linie pomocnicze. W moim przypadku chciałem najwięcej ściągnąć u dołu i w talii. Przypuszczając, że już wiemy ile zmniejszamy obwód np. o 10 cm, to tą liczbę dzielimy na 4. Wynik 2,5 cm - rysuję linie po obu stronach obu linii głównych, które im wyżej - tym bardziej zbliżają się do linii głównej. 2,5 cm to odległość od linii głównej, do linii pomocniczej w miejscu, gdzie chcemy ściągnąć 10 cm z obwodu - pomocnicza im wyżej tym coraz bardziej zbliża się do głównej. Oczywiście wszystko zależy od tego co chcemy osiągnąć. Wszystko dzięki liniom pomocniczym i tutaj hulaj dusza. U samej góry, w miejscu zakończenia głównej linii, linie pomocnicze łączą się z główną. Teraz plecy powinny wyglądać tak: /|\ /|\ . Wywijam kurtkę na lewą stronę, układam na desce do prasowania z liniami głównymi jako "kantami" w spodniach. Po prostu tam chcemy osiągnąć kant skierowany do wnętrza kurtki/koszuli - po linii głównej. Kant jest, bierzemy kurtkę do maszyny i szyjemy po linii pomocniczej (druga linia pomocnicza jest pod spodem) ściegiem prostym, bardzo gęstym, żeby nie było go widać z zewnątrz. Wiadomo, żeby nie popełniać błędów utwardzamy sobie materiał szpilkami krawieckimi, najlepiej centralnie na linii pomocniczej - wyjmujemy je kolejno szyjąc. Oczywiście dwukrotnie. Zaszewka zrobiona, raz dwa. Z drugą robimy to samo. Potem oczywiście ładnie prasujemy na zewnątrz, żeby osiągnąć naturalny wygląd. Tyle. Jak znajdę czas to napiszę o zwężaniu po szwach bocznych (podpasznianych ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

(przeniesione z Krótkich pytań...

Moderator)

Pytanie raczej do krawca niż do dżentelmena, ale mogą Panowie mieć orientację w temacie - czy da się zwęzić spodnie o obwodzie pasa 2 razy większym, bez totalnej fasonowej demolki? Krój spodni, chociaż o fakturze sztuczkowej, jest dość pospolity - żadnego tam specjalnego fasonu do szelek itp. Rzecz w tym, że i materiał dobry i wzór b. elegancki. Dlatego chcę je zwęzić, a choćby i przeszyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- czy da się zwęzić spodnie o obwodzie pasa 2 razy większym, bez totalnej fasonowej demolki?

:shock:

Dwa razy większym? Spodnie mają w pasie 170 cm, a mają mieć 85 cm?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Literalnie dwa razy większym? ;-) Weź pod uwagę, że za szerszym pasem idą zazwyczaj w parze także inne wymiary. Takie spodnie wymagałaby ingerencji po całości (pas, uda, nogawki) i mam wątpliwości czy efekt końcowy prezentowałby się strawnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, może przesadziłem - mają ok. 120 cm (50''), a ja mam w pasie ze 30''. W każdym razie jest to nawet dla takiego laika jak ja dość znaczna różnica. Pytanie, czy krawiec jest stanie coś z tego wyczarować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko się da ;-) Ale to będzie kupa roboty (i duży koszt). Do tego końcowy efekt niepewny - nie wiem jak te spodnie wyglądają, ale krawiec będzie je musiał w zasadzie w całości rozpruć, wywalić bardzo dużą część materiału i zszyć na nowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, może przesadziłem - mają ok. 120 cm (50''), a ja mam w pasie ze 30''. W każdym razie jest to nawet dla takiego laika jak ja dość znaczna różnica. Pytanie, czy krawiec jest stanie coś z tego wyczarować.

Zdecydowanie odradzam. To zbyt duża różnica by podejmować się tego. Średniej jakości krawiec zażyczy sobie za to min. 50-60 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko się da ;-) Ale to będzie kupa roboty (i duży koszt). Do tego końcowy efekt niepewny - nie wiem jak te spodnie wyglądają, ale krawiec będzie je musiał w zasadzie w całości rozpruć, wywalić bardzo dużą część materiału i zszyć na nowo.

To gorsze niż szycie od podstaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

materiał dobry i wzór b. elegancki

Kiedyś słyszałem jak w sklepie z materiałami w ten sposób była zachwalana jakaś paskudna elanowełna :twisted:

Uchylisz rąbka tajemnicy jaki to materiał i wzór sprawia, że chcesz walczyć ze spodniami? Może zdjęcia?

Ad rem. Prawie wszystko da się zrobić, ale musisz to skonsultować w wykonawcą (krawcem), a nie z nami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie raczej do krawca niż do dżentelmena, ale mogą Panowie mieć orientację w temacie - czy da się zwęzić spodnie o obwodzie pasa 2 razy większym, bez totalnej fasonowej demolki? Krój spodni, chociaż o fakturze sztuczkowej, jest dość pospolity - żadnego tam specjalnego fasonu do szelek itp. Rzecz w tym, że i materiał dobry i wzór b. elegancki. Dlatego chcę je zwęzić, a choćby i przeszyć.

Kiedyś też mi zależało na przerobieniu spodni kupionych w outlecie za relatywnie niską cenę. Spodnie za duże w pasie o jakieś 1,5 rozmiaru, poległem (albo krawiec), skutek takiej operacji to bardzo wąski otwór kieszeni i bardzo wysoki stan, mogę je ubrać co najwyżej pod sweter ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja próbowałem tylko w drugą stroną - poszerzałem w pasie u krawcowej spodnie nawet o 10-15 cm. W najbardziej ekstremalnych przypadkach, kiedy zapas zostawiony pierwotnie się kończył trzeba było doszywać kawałek innego (zbliżonego) materiału. Efekty są oczywiście niewidoczne na zewnątrz (dobieraliśmy maksymalnie zbliżony fakturą i kolorem materiał, a dodatkowo to miejsce zakrywa pasek.) Wbrew pozorom taka operacja ma sens jeżeli pozostałe wymiary się mniej więcej zgadzają, a moja sylwetka jest dość specyficzna - duży brzuch, wąskie biodra i szczupłe nogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak Panowie ustosunkowują się do możliwości przerobienia znacznie za szerokiej marynarki na dwurzędówkę? Marynarka leży całkiem w porządku w barkach, natomiast ma zdecydowanie zbyt obszerne klapy. Kiedy przed lustrem nakładam klapę na klapę, wygląda to całkiem sensownie.

(Pamiętam, że temat przewijał się na forum i taka operacja była odradzana, ale po pierwsze było to dość dawno, a po drugie - jeśli pamięc mnie nie myli - wypowiadali się sami teoretycy ;) Być może ktoś w międzyczasie próbował dokonać takiej przeróbki...).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.