Skocz do zawartości

kurtka

Użytkownik
  • Postów

    56
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kurtka

  1. A czy te kreacje nie mogłyby znaleźć się w CMDNS? Oczywiście, że tak. Po prostu boli mnie trochę, że z wątku, który mógłby być bardzo ciekawy (jak przenieść doświadczenia z klasycznej elegancji do casualu) robi się temat w zasadzie niczym nie odbiegający od CMDNS.
  2. Ja rozumiem, że to jest forum dla miłośników klasycznej elegancji, ale jeżeli ktoś uważa powyższą stylizację za casualową, to zdecydowanie nie ma pojęcia, co to słowo oznacza.
  3. No i stało się. To już koniec Burberry w Polsce, a przynajmniej tak się wydaje. Ostatni, warszawski salon zostanie zamknięty pod koniec sierpnia. Więcej o sprawie przeczytacie klikając w ten link. Macie jakieś ubrania tej marki? Żałujecie decyzji o wycofaniu się z naszego rynku?
  4. Racja. Po prostu założyłem, że MD wszystkie robi tak samo. Tak czy inaczej, zdjęcie:
  5. Czy da się odpruc łaty na łokciach w marynarce z Massimo Dutti? Ktoś próbował? Zostają ślady?
  6. Grzegorz Krychowiak stający się najdroższym polskim piłkarzem
  7. Jasnobeżowa marynarka bez krawata.
  8. @blekit Kiedy ktoś robi ci zdjęcia, to poproś, żeby trzymał aparat trochę wyżej i/albo skieruj brodę bardziej w dół. Taka mała rada, bo stylizacja jak zwykle bez zarzutu.
  9. MD robi takie we wszystkich marynarkach, żeby ułatwić krawcom regulacje długości rękawów. Dziurki można rozciąć.
  10. http://www.massimodutti.com/pl/wyprzeda%C5%BC-obni%C5%BCki/marynarki/marynarka-ze-sk%C3%B3rzan%C4%85-aplikacj%C4%85-c1403294p6986027.html?colorId=710&categoryNav=1403294 Czy patki na kieszeniach nakładanych dyskwalifikują tę marynarkę całkowicie czy mimo wszystko nada się do stylizacji typowo casualowych (głównie z t-shirtami, polo ale i koszulami lnianymi/jeansowymi bez krawata)? Nie znalazłem w internecie konkretnej wzmianki o takim typie kieszeni, choć wspomina o nich krótko Szymon Jeziorko, więc pewnie gdzieś da się znaleźć informacje. Waszym zdaniem: bardzo casualowa wstawka czy koszmarkowe udziwnienie? "Mi się nie podoba ale ujdzie" czy "fuj, fuj, nie"?
  11. To powiem inaczej: śledzę to forum od dłuższego czasu i nie pamiętam, żebym kiedykolwiek powiedział "O! To sobie zapiszę!" albo "Tak się ubiorę przy następnej okazji". Nie zrozumcie mnie źle, często mówię "cholera, ładnie", ale niemal nigdy nie mogę tego przenieść na siebie. O co mi chodzi? https://forum.butwbutonierce.pl/uploads/monthly_12_2015/post-5751-0-52936500-1450771564.jpg Masz fenomenalną marynarkę. Tylko, że ja takiej nie mam, więc co mi po tym? Brązowe buty+szare spodnie i krawat+ niebieska/granatowa marynarka to klasyka i nie czuję się mądrzejszy, bo to zobaczyłem. Squarzi na ten przykład pokazał mi jak nosić krwisto czerwone skarpetki. Elkann sprawił, że zacząłem inaczej nosić poszetkę. Popatrzyłem kiedyś na Goslinga i stwierdziłem, że będę się tak czesać. Michał Kędziora pokazał mi połączenie lnu i jeansu, w dodatku zawdzięczam mu swoje pierwsze buty longwing (tak, wiem, że Pan tu siedzi, pozdrawiam serdecznie). Czytam forum i czytam, bo wciąga, i nic nie wynoszę, a czasu mi nikt nie zwróci. Macie oczywiście rację, że podyskutować zawsze warto, jednak po kilku próbach doszedłem do wniosku, że sposób prowadzenia dyskusji na BwB mi nie odpowiada.
  12. Nie ma we mnie żadnych emocji, po prostu tak piszę. Wychodzę z założenia, że pisanie jest jak przemawianie, więc powinno być żywe nawet, jeśli emocji w mówiącym nie ma.
  13. Odpowiadając forumowym kolegom @Aron i @blekit Nie chodzi mi wcale o sprzeczki, czy sposób w jaki się tutaj dyskutuje. Co prawda te elementy też mi wcale nie odpowiadają, niemniej byłbym w stanie to przełknąć. Zdecydowałem jednak, że nie chcę iść w stronę forumowego stylu. Nie mam na myśli odrzucenia klasycznej elegancji (no dobra, i tak się nie ubieram "klasycznie" na co dzień, ale jest to casual zdecydowanie nawiązujący do klasycznej mody męskiej). jako takiej, ale tej konkretnej, polskiej - jak ja to nazywam. Obserwując blogi, czytając BwB odnoszę wrażenie, że faktycznie wytworzył się w klasycznej elegancji styl, który moglibyśmy nazwać polskim. Polskie środowisko klasyczno-modowe charakteryzuje kilka cech, z których najważniejsze są dwa zamiłowania: do zasad i komplikowania. Zacznę od tego drugiego, a więc od komplikowania. Świetnie widać to tutaj, ale i u np. Szarmanta (którego pozdrawiam, koszula ze spinką jest bardzo ładna). Najlepiej oceniane zestawy są zazwyczaj tymi najbardziej skomplikowanymi. Tysiące warstw i dodatków, miliony wzorów - wszystko dopasowane idealnie i w zgodzie z zasadami. W efekcie często powstają małe dzieła sztuki, kolorystyczno-estetyczne majstersztyki. Tylko, że najtrudniej wcale nie znaczy w tym przypadku najlepiej. Stylizacje, do których tu się dąży, często są ekstrawaganckie dla samej ekstrawagancji. Malujemy krawatami obraz, zamiast się ubrać. Ludzie nie powiedzą "ma swój styl" czy "świetnie się ubiera", tylko "ubiera się inaczej". Nie mówię, że mamy się ubierać dla wszystkich, to bzdura. Jednak chciałbym, żeby mój strój trafiał do grupy ludzi, której najlepszym przedstawicielem jest kobieta zwracająca uwagę na estetykę ubrania, bez zgłębiania tematu od teoretycznej strony. Moją docelową grupą odbiorców nie jest ktoś, kto chodzi w bluzach i dresie, ale nie jest nią też grupka pasjonatów dywagujących nad poziomem elegancji lotników (przeczytałem cały ten temat). Nadmierne odchodzenie od prostoty w połączeniu z często śmiesznym przywiązaniem do zasad (mój ulubiony komentarz: "wszystko ok, ale łezka na krawacie powinna być minimalnie większa") sprawiało, że po regularnych lekturach BwB ubierałem się... gorzej, a przynajmniej gorzej się w swoim ubraniu czułem. Za długo zastanawiałem się nad dopasowaniem wszystkich możliwych elementów, za mało w tym było spontaniczności i luzu. Za dużo Farage'a, za mało Alessandro Squarziego. Za dużo Putina, za mało Lapo Elkanna. A przecież finezyjnie składana poszetka wygląda dużo gorzej niż ta włożona pozornie niedbale, rogami do góry.
  14. Po początkowych wątpliwościach, dzięki powyższej dyskusji nie mam już żadnych. Proszę moderację o całkowite wykasowanie z bazy mojego konta, a także wszystkich postów i zdjęć. Z góry dziękuję
  15. kurtka

    Pomoc dla licealisty

    Jest jeszcze jedna rzecz. Licowe można przetrzeć na miejscu byle czym. Zamszowe będą brudne aż do powrotu do domu. Nie mam zamiaru się kłócić, możliwe że masz rację, może miałem "za tani" zamsz.
  16. kurtka

    Pomoc dla licealisty

    Nikt w liceum nie kupi sobie nagle skórzanych brogsow za 600 złotych bo Mateusz w klasie równoległej takie ma. Co do wytrzymałości - chodziło mi o ekstremalne warunki, na które buty w wieku licealnym są zazwyczaj nastawione. Liczę się z tym, że czasem ktoś mi chlapnie, czasem ktoś mi coś rozleje obok, "skiepnie" na imprezie i że minimum kilkadziesiąt razy w roku zostanę nadepniety. Licowa to wytrzyma, zamsz niekoniecznie.
  17. kurtka

    Pomoc dla licealisty

    Jasne, że się da. Odpowiednie traktowanie, wystarczy uważać itd. Po prostu jeśli ubieram się casualowo i muszę cały czas uważać, żeby nie zniszczyć butów, to coś jest nie tak.
  18. kurtka

    Pomoc dla licealisty

    Z autopsji. Jestem w klasie maturalnej i miałem zamszowe buty.
  19. Dzisiaj do kina monochromatycznie, więc nudno
  20. kurtka

    Pomoc dla licealisty

    Jeśli nie masz samochodu/ chodzisz na imprezy/ chodzisz do szkoły z dużą ilością osób, to zamsz bym odpuścił, bo po prostu szybko się zniszczy. Burgund i granat chyb też. IMO jeśli nie nosi się marynarek, poszetek, krawatów i wzorzystych koszul, to trudno zrobić dobre wrażenie butami w takim kolorze i raczej nie będą zbyt uniwersalne. No ile opcji można stworzyć z zestawu polo+spodnie+burgundowe buty w taki sposób, żeby buty nie przytłaczały całej reszty?
  21. To ja też się pochwalę studniówkową kreacją. No i: debiut w temacie. Garnitur - SuSu Koszula - Zaczkiewicz Krawat - Van Thorn Poszetka - poszetka.com
  22. Ale ja nie mówię, że będę miał rację. Jak mi ktoś napisze, że nie mam i wytłumaczy dlaczego, to to przyjmę z pokorą i będę się cieszył, że się czegoś nauczyłem. Po to tu jestem, żeby się czegoś uczyć. Właśnie o to mi chodzi, że zamiast wejść w merytoryczną dyskusję, ktoś postanowił stwierdzić, że jak mam 34 posty to należy się pośmiać z moich rad - wszystko jedno czy są właściwe czy nie. A sugestia, że liczba postów na forum odpowiada wiedzy danego użytkownika jest tak absurdalna, że szkoda mi ją w ogóle komentować. Napisałem dość długi elaborat, ale po przemyśleniu - skasowałem go. Naprawdę na TAKIM forum, dorosłym facetom trzeba tłumaczyć dlaczego argumentum ad personam jest zwyczajnie żenujące? Podczas dyskusji jest to werbalny odpowiednik kopnięcia w krocze. Proponuję zapoznać się z zasadami np. debat oksfordskich. Jeśli poważnie tego nie widzicie, to może warto "etykietę i savoir-vivre" zamienić w opisie stowarzyszenia na "dress code" . A ja chyba zrezygnuję z wizyt, bo szukałem kontaktu z ludźmi z klasą, a nie z ludźmi, którzy mają ładnie skrojone ubrania. Szczęśliwego nowego roku wszystkim
  23. Jeśli zrozumiałeś moją wypowiedź w ten sposób, że nazywam się Obamą świata mody męskiej, to współczuję braku jakiejkolwiek umiejętności czytania ze zrozumieniem. Generalnie jestem mocno zażenowany, że na stronie, która podobno skupia gentlemanów tak duży poklask znajduje uderzanie ad personam z całkowitym pominięciem merytoryki wypowiedzi. Jak widać - nawet najlepiej uszyty garnitur klasy nie gwarantuje.
  24. Rozumiem, że jak nie wiem z czym i jak łączyć kontrowersyjną koszulę dżinsową, to automatycznie nie jestem w stanie dobrać garnituru i nie mogę się wypowiadać na żaden temat związany z klasyczną elegancją? Rozumiem też, że kolega Kewin wie o ubieraniu się (bo zadawałem pytania w tematach nie związanych z klasyczną elegancją) absolutnie wszystko i Maciej Zaremba to tylko może się od Ciebie uczyć? Dla mnie jednym z elementów bycia gentlemanem jest umiejętność przyznania się do własnej niewiedzy. Jeśli nie jestem czegoś pewien, to zwyczajnie się pytam. Jak jestem pewien, to odpowiadam. Świat nie dzieli się na pytających i odpowiadających. Obama też ma za sobą sztab PRowców, a zakładam, że jakby wam doradził w kwestii wystąpień publicznych to nie zostałby wyśmiany.
  25. Poszukuję odd jacket z szerokimi klapami (najlepiej frakowymi) w małym rozmiarze (46) i kolorze beżowym. Może być dwurzędówka. Wszelkiego rodzaju kraty bardzo mile widziane. Taki http://eu.suitsupply.com/en/jackets/washington-half-lined-blue-check/C900.html?cgid=Jacketsfason byłby idealny, tylko kolor mi nie pasuje. Te z obecnej kolekcji SuSu znam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.