Jump to content

Typowy Janusz

Użytkownik
  • Content Count

    5,114
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Typowy Janusz

  1. Tak, odczulałem się dwa lata. Efekt był taki że około 2-3 lata w trakcie i po efekt był naprawdę super, ale potem zaczęły objawy wracać z dużo większą siłą - np. wcześniej nigdy nie miałem objawów w postaci cieknącego nosa, po tych 3 latach od odczulania - się pojawiły.
  2. Przez alergię (na roztocza) mam z roku na roku pogłębiający się problem z gardłem i oskrzelami, jakość powietrza mogę praktycznie mierzyć samodzielnie ilościa w tygodniu napadów kaszlu rano. Od kiedy śpię z oczyszczaczem, drastycznie ona zmalała. Nie wiem, ale mi pomaga, dlaczego to nie powiem, lekarzem nie jestem (chociaż i oni tylko głównie kasę wyciągają i ręce rozkładają, że to "zapewne wynik alergii")
  3. Matko Boska Żartobliwa, taka dyskusja pod, z reguły zmyślonymi lub ostro naciągniętymi, artykułami z parówkowej...
  4. Dzienna dawka repostuj.pl, a tutaj proszę taka niespodzianka: https://repostuj.pl/post/co-on-ma-z-czaszka-xdd/ To już mainstream?
  5. Dobrze fulary sprawdzają się na wieczornych imprezach plenerowych, gdzie z jednej strony obowiązuje stylizacja w miarę wieczorowa, a z drugiej np. ze względu na formę - biznesowa impreza, często poza miastem - krawat jest odbierany tak, że ktoś świeżo z biura przyjechał od razu.
  6. CORNETTE - mają również bardzo duże rozmiary i są bardzo wytrzymałe. Fajne, kolorowe wzory, coś poza oklepanymi jednokolorowymi innych producentów. Kupiłem na początku na próbę je i Atlantic - mniej więcej po paru miesiącach wszystkie Atlatnic już były kompletnie dziurawe w kroku plus kolory wypłowiałe, Cornette się wciąż trzymają. Pasjonatów wydawania fortuny na ubrania może odstraszyć cena ~20zł Z wymienionych wyżej producentów bielizny kompletnie odradzam czegokolwiek od Fruit of the loom - nie wiem jaka jest skala jakości bawełny, ale ten producent używa najgorszej możliwej
  7. Pytanie idealne na forum - może ktoś ma i wie jaki jest rodzaj skóry w słuchawkach Sennheiser Momentum 2.0 i czym ją pielęgnować? Mam wrażenie, że trochę wyschła, ale już kiedyś potraktowałem tłuszczem do skór eko skórę na kanapie i teraz mam inną kanapę
  8. Jaki to materiał albo z jakiego próbnika?
  9. Czy ja wiem, raczej nie zauważyłem bym słuchał muzyki ciszej. Aktywne tłumienie odcina doskonale powtarzalne dźwięki, jak szumy klimatyzacji, ale na takie "unikalne" typu mowa ludzka - działa już o wiele gorzej. Plus wręcz uszy bolą przez pierwszy tydzień zakładania takich słuchawek, ale potem się organizm przyzwyczaja.
  10. Podobno są pokazywani na tym co nasi dziadkowie nazywają kablówką. Ciekawostką historyczną jest fakt, że telewizor był wykorzystywany do czegoś innego niż konsola i Netflix w zamierzchłych czasach. Mogłeś mówić ile chcesz do Google Home co chcesz oglądać, a on i tak nie reagował.
  11. Donat nie realizuje drobnych napraw - od razu odsyła do swojego podwykonawcy - Janusza Michalika: https://forum.butwbutonierce.pl/topic/2686-teczka-reaktywacja-patynowane-bordo-take-it-or-leave-it/?page=4&tab=comments#comment-256414
  12. Nie absurd - właśnie ludzie ultra zdolni, których całym życiem była po prostu praca, z którymi miałem do czynienia przeważnie nie dość, że ubierali się byle wygodniej, to często nawet potrafili chodzić w kapciach na spotkania. W sumie nawet u lekarzy kiedyś zlecili mi masę badań, a dopiero czystym przypadkiem badająca mnie starsza pani profesor, mająca kompletny chaos na głowie, w prostych słowach stwierdziła, co mi pewnie jest (czyli w sumie nic - i miała rację). A, że już 3 razy przeżyłem takie "gradobicie badań" za grube tysiące, by stwierdzić, że w sumie to albo nie wiadomo, albo nic mi poważnego nie jest - bardziej milszym okiem patrzę na "czubów" co poświęcają się jakiemuś zagadnieniu niż kolejnym "bankowcom". Oczywiście znam też prawdziwych profesjonalistów lubiących dobry, schludny ubiór. Niemniej jeżeli mówimy tutaj o zaufaniu do kogoś, to zawsze walczę z opinią, że ktoś nieschludnie ubrany ma być gorszy w swoim zawodzie na poziomie merytorycznym. Często jest to po prostu odzwierciedlenie charakteru, że bałaganiarze i zapominalscy też często właśnie nie przykładają uwagi do ubioru. A często potrafią myśleć zupełnie innymi ścieżkami niż reszta. Co nie znaczy, że nie ma też "słabeuszy" wśród i takich - bo nie dość, że nie wiedzą co się dzieje, to jeszcze nie potrafią tego ukryć za ładnym uśmiechem
  13. Szczerze mówiąc przyjęcie w t-shiercie Sabatonu przez lekarza wskazywałoby mi, że jest duża szansa, że to właśnie profesjonalista, a nie ktoś kto przysłania ubiorem swój brak kompetencji. Ale ja jestem z branży, że im bardziej błyskotliwy człowiek, tym większy aspołeczny dziwak z niego. Ale też rozumiem, jak dla większości ludzi liczą się świecące paciorki, a nie meritum. Z drugiej strony ja osobiście potrafiłbym docenić kunszt odpowiednio dobranego zestawu - czy inne osoby też, wydaje mi się, że możliwie. Ale to nie kwestia już dobrego ubioru, ile włożonego wysiłku w odpowiednią stylizację, co ludzie potrafią docenić
  14. Posypka dla dzieci z talkiem wyeliminowała problem - zobaczymy ile wytrzyma przed kolejnym pudrowaniem. Dzięki
  15. Jakiej sztuczki użyć, by double monki ze skóry nie "skrzypiały"? Po nasmarowaniu tłuszczem miejsca gdzie skóra się zachodzi przez parę dni jest spokój. Potem znów całe biuro wie, że akurat to ja nadchodzę Podkleić górną warstwę filcem?
  16. No tak, bo lepsze PRLowskie "Czego chce?! Postoi w kolejce jak inni" w PKO lub Pekao
  17. Bez przesady, takie bajki raczej. W Polsce też bez problemu szyją na figury 3XL+ (jak się też co poniektórym powie, że mają zostawić dodatkowe 5-6cm luzu w talii, a nie lecieć na rekord dopasowania). Niestety tutaj trzeba się bardziej zaprzyjaźnić z krawcem by mógł poeksperymentować z nowym szablonem. Z rozmów z krawcami też wynika, że mają masę klientów w takich rozmiarach - tyle, że oczywiście najlepiej chwalić się zdjęciami chudych, bo to zawsze będzie lepiej wyglądać, bo przeciętny człowiek nie doceni ile pracy było włożone w garnitur 3XL+ tylko wręcz będzie doszukiwać się, że coś mogło być bardziej dopasowane. Plus nikt nie rozbierze się do bokserek by pokazać symfonie fałd dla kontrastu z tym jak garnitur modeluje jego sylwetkę Kwestia też doboru odpowiedniego materiału, bo przy tylu zagięciach trzeba celować w sztywniejsze (ala fresco) lub bardziej mięsiste (ala flanela) materiały. Uważać na wzory, kolory itp. Trzeba już celować w spodnie z wyższym stanem za pępek, nie bawić się w demonstracyjne rozcięcia z dołu, bardzo skupić się na kształcie wyłogów, szyć od razu z włożonymi rzeczami które się normalnie nosi w marynarce.
  18. Dodatkowo raczej czytelnicy tego forum mają pojęcie jaki jest taki optymalny koszt dobrze skrojonego garnituru z wysokiej jakości materiałów i to idąc do sprawdzonych zakładów krawieckich oferujących znanych producentów tkanin (mówię o rynku polskim, bo o polskich przedsiębiorcach była wzmianka) Bo oczywiście mając pieniądze można się prześcigać w jego koszcie, głównie napychając kieszenie właścicielom lub ewidentnie przesadzając w egzotyczności materiału, ale przypominam temat powstał o normalnym odzieniu roboczym, tyle że na poziomie "prezes korpo".
  19. Jak ktoś lubi chodzić z czarnoprochowym rewolwerem albo być "wiecznie w drodze na strzelnicę" Na dniach ma też być rozstrzygnięta kwestia ustawy, która może efektywnie rozbroić Polaków.
  20. Dodam, że problemem edukacji do matury jest również dość archaiczne skupianie się na wkuwaniu wiedzy, kosztem przyswajania jej, katalogowania i jej filtrowania. Czasy kiedy trzeba było wiele rzeczy znać na pamięć dawno minęły, wiedza też znacząco się rozszerzyła, a każdy teraz praktycznie nosi dostęp do największej biblioteki świata w kieszeni. Nie uczy się osób, by np. zapisywały wszystko w chmurze, by potem mogli wrócić po wielu latach do stworzonych przez siebie gotowców, chociaż programy takie jak OneNote, czy Google Documents i Drive są darmowe. Najprostszym przykładem jest PIT - ilu ludzi każdy z nas zna, którzy zamiast raz usiąść nad tym jak to wypełnić, może nawet z pomocą księgowej i zrobić sobie gotowa, zapisać go, by za rok wypełnić go analogicznie - zanoszą to znów do księgowej? Prawie w ogóle nie uczy się ludzi myślenia poziomami abstrakcji, katalogowania wiedzy - tj. np. na chwilę obecną wystarczy mi ułożenie ogólnego planu co zrobię, policzę uproszczonymi wzorami to co muszę, kiedy to zweryfikuję skupie się na jednym elemencie gdzie mam wątpliwości i przy tej okazji zapisze sobie wzory na później z nim związane i wnioski, do których wrócę np. za pół roku. Szczególnie, że przez większość zagadnień i problemów, nawet bardzo specjalistycznych - ktoś już kiedyś przechodził i zazwyczaj nawet podzielił się tym gdzieś na jakimś forum / grupie itp. Żyjemy w czasach rozproszonej, kolektywnej wiedzy do której każdy ma dostęp - a tymczasem dalej uczymy dzieci jakby miały żyć w próżni, a brak znajomości nazw chmur deszczowych przekreśla je życiowo. Rolą nauczyciela ma być weryfikacja wiedzy - więc coś takiego jak narzucanie wszystkim jednego podręcznika, zredagowanego przez kogoś w Ministerstwie - to jest po prostu cenzura. Oczywiście można by tutaj zarzucić - "ale jak ma się cała klasa uczyć, jak każdy będzie korzystał z innego podręcznika" - ale to jest problem podejścia "taśmowego" - bo realnie jeżeli każdy będzie prezentował wiedzę z różnego źródła pobudzi to właśnie synchronizowanie większej wiedzy i odrzucanie przyjętej za niepoprawną w dyskusji, a zadaniem nauczyciela byłaby moderacja takiej wymiany, a nie autorytatywnego jej narzucania.
  21. W sensie, że lepiej ich przezimować na niepotrzebnych kierunkach, robiąc im złudną nadzieję, że po tym dostaną pracę i powyższe pytanie będzie dalej aktualne, tylko osobnicy już 5 lat starsi? Trzeba powrócić do stanu przed wielu lat, sprzed zamykania techników i promowania liceum. Człowiek taki chociaż ma jakieś konkretne, zawodowe umiejętności. A taki stolarz, mechanik z odpowiednimi uprawnieniami to często zarabia więcej niż ktoś z papierkiem, ale w korpo "na open-spaceowej taśmie". Może wtedy też nie byłoby problemu z wymierającymi krawcami / szewcami, których nikt nie zastąpi?
  22. Powiem, że jako osoba zajmująca się na co dzień (między innymi) budowaniem coraz to nowych zespołów projektowych, gdzie istnieją takie "administracyjne" role, gdzie chociażby człowiek stanął na głowie, a nosem wydmuchał Hymn Mariacki, nie zmotywuje się człowieka do pracy na dłużej niż parę miesięcy - coraz bardziej kolegę szanuję za stanowcze, chociaż niepopularne w ideologii marksistowskiej stwierdzenia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.