Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/19/2018 in all areas

  1. 40 points
    Co prawda ciepło, ale nie jak ostatnio, więc odważyłem się wskoczyć w lniany garnitur. Suit Supply, Lambert, poszetka.com, Yanko.
  2. 35 points
  3. 32 points
  4. 32 points
    Solaro z bawełny + tassel loafersy. Dziękuje @klasycznebuty.pl za wykopanie spod ziemi mojego rozmiaru👌Bardzo udany garnitur.
  5. 30 points
    Druga przymiarka. Spodnie wymagają jeszcze korekt, ale marynarka jest już prawie idealna - rękawy zostaną skrócone o pół centymetra i odrobinę wypuścimy materiał w klatce. Niektórzy pewnie poznają uśmiechniętego Pana na zdjęciu, jak i miejsce w którym była robiona przymiarka... ale nie uprzedzam faktów, @Ernestson pewnie sam woli o wszystkim napisać w swoim czasie Edycja: Aha, spodnie jak pisałem w poprzednim poście będą miały mankiety, na zdjęciach są one wywinięte do środka.
  6. 28 points
  7. 28 points
    No to ja się pobawię. Kolekcję mam krótką, więc nie zajmę dużo czasu. Oceny w skali do 10 oraz ogólna rekomendacja są zawsze uzależnione od zapłaconej ceny. Garnitury: mam tylko dwa. Nawet dla wyznawcy less is more to za mało, więc w "robocie" jest już trzeci, zimowy flanelowy od @Ernestson. A te dwa to: 1. Miler Phoenix, granatowy. Legenda BwB, z czasów przed klejonką, a więc half canvas. Zapłaciłem 1499 zł. Mam od czasów preorderu (ile to, dwa lata?) + legenda [emoji4] + fajna wełna z połyskiem + jak na 1,5 K przyzwoita jakość - przerabiałem go dwa razy, u osiedlowego krawca i u p. Błońskiego. Pan Józef zrobił co mógł, ale i tak niezbyt komfortowo się w tym garniturze czuję. Wziąłem classic, bo slim podobno dla gimbazy (tak mi powiedział nasz Znany Forumowy Kolega, Który Może Woli Pozostać Anonimowy). Za szerokie i za długie rękawy, ogólnie dość przytłaczający, długi. Spodnie u góry obszerne, u dołu niekoniecznie. Ocena: 7. Kupiłbym ponownie: pół na pół; powyżej 1,5 K na pewno nie, w tej cenie może tak, może wziąłbym Lazio. 2. Corneliani mainline full canvas, niebieski w delikatny brązowy overcheck. Zapłaciłem 2700 zł na promocji w Zalando. Mam od roku. + full canvas (wygodne to) + spodnie leżały od razu jak bespoke, nic nie musiałem z nimi robić; marynarka wymagała bardzo drobnych poprawek + największa zaleta tego garnituru jak dla mnie to dla Forumowiczów, jak przypuszczam, największa wada. Jest on bardzo włoski (czytaj krótki). Ja jednak świetnie się w takim kroju czuję. Wysłuchuję też często komplementów. Przy okazji mam poradę, do której mam nadzieję jestem upoważniony, jako człowiek starszy stażem i nie tylko. Kupujcie to, w czym się dobrze czujecie, a nie to, co się podoba jakimś gościom z drugiej strony klawiatury. Gdybym zrobił zdjęcie w Phoenixie i w Corneliani, pod warunkiem odpowiednich dodatków może dostałbym więcej plusików za Milera, ale to w Cornelianim czuję się lepiej i to nie dlatego, że jest dwukrotnie droższy. Miler "mnie nosi", a Cornelianiego noszę ja. Różnicę widać. Ocena: 9. Kupiłbym ponownie: tak, ale powyżej 3K dołożyłbym do bespoke. Marynarki: 1. Benvenuto, jakaś wyższa linia, wełna Crespolino (z lnem i niestety 15% poliamidu, ale nie czuję - mam nadzieję, że moje otoczenie również nie). Jodełka, miękkie ramiona, fajny szarozielony kolor. Kupiłem w TK za ok. 300 zł. Mam jakieś 3 lata, może dłużej. + bardzo fajnie leży, szczególnie w ramionach - kolor jest fajny, ale trudny Ocena: 8. Kupiłbym ponownie: w tej cenie? Are you kidding me? No rejczel! 2. Hackett summer basket, blezer hopsack. Mam od dwóch lat, z Zalando, zapłaciłem 750 zł. + detale: kozi zamsz pod kołnierzem, sous bras + fajny splot, a co za tym idzie faktura Ocena: 9. Kupiłbym ponownie: w tej cenie na pewno. 3. Boggi, zimowy blezer od Guabello, ciemnogranatowa jodełka. Mam jakieś dwa lata, zapłaciłem chyba ok. 1300 zł + fajny, włoski krój + praktyczne, a niewidoczne z zewnątrz kieszenie wewnętrzne Ocena: 8. Kupiłbym ponownie: tak 4. Boggi, marynarka casualowa typu denim, jasnoniebieska. Bawełna plus len. Identyczną w innym kolorze sprzedaje / sprzedawał ktoś u nas na bazarku. Mam ok. 1,5 roku, zapłaciłem ok. 900 zł. +/- totalny luz - jednak zbyt obszerna dla mnie -/+ bardzo casualowa, ciężko do niej założyć nawet nieformalny krawat - klapy i szwy są fabrycznie wytarte, jak denim Ocena: 6. Kupiłbym ponownie: raczej nie; nie lubię bawełnianych marynarek, choć od lat popełniam ten sam błąd i je kupuję.
  8. 27 points
    SuitSupply + Baś + EoE + Berwick:
  9. 27 points
    To mam dzisiaj na sobie:
  10. 27 points
    Tak piękny dzień można zacząć od czegoś mocniejszego Buty wyjątkowe z wielu względów. Spektakularne jak to spectatory. Mam okazję je nosic kilka razy w roku, więc to bardziej dzieło sztuki szewskiej niż przedmiot użytkowy. Projekt własny, więc podchodzę do niego bezkrytycznie. Jeden z ostatnich u Kielmana po wielu latach współpracy, więc na bardzo dopracowanym kopycie. Wykonane ze skóry kangura, niebywale cienkiej, lekkiej, ale i mocnej, więc łatwo zapomnieć, że ma się cokolwiek na stopie. No i idące pod prąd forumowym przekonaniom, nie tylko wyglądem, ale i techniką wykonania. Dzięki nim dowiedziałem się, że prawdziwą maestrią nie jest wymyślne szycie, ale sztuka klejenia butów letnich. To była czwarta para wykonana w ramach tego projektu i choć minęło już sporo czasu od jego rozpoczęcia, to mam ochotę na kolejną. Tym razem, pójdę chyba w wersję wieczorową z czarnej skóry. (Jan Kielman)
  11. 26 points
  12. 26 points
    Modnie i sartorialnie: (Vass)
  13. 26 points
    Longwingi Yanko - jeszcze przed etapem przemysłowej eksploatacji
  14. 26 points
  15. 26 points
  16. 25 points
    Nowy nabytek z New & Lingwood by Joseph Cheaney benchgrade; żółte skarpety od Pedemeia
  17. 25 points
  18. 25 points
    Dawno tu nic nie pokazywałem (zdjęcie bylejakie, wybaczcie):
  19. 25 points
    2 rocznica ślubu. Pan Żebrowski prosił o zdjęcie - nie miałem serca odmówić:
  20. 24 points
  21. 23 points
  22. 23 points
    Na początek chciałbym się przywitać, bo to mój pierwszy post na forum. Dzień dobry! Pierwsze "lepszejsze" buty tj Berwick 4170.
  23. 23 points
  24. 22 points
    Bardziej krzywe zwierciadło niż mirror szajn ale efekt jest wystarczający, żeby u wiejskich początkujących sartorialistów uchodziły za lakierki... (Carlos Santos)
  25. 22 points
    Dziś w upał len i supercieniutka marynarka Boglioli.
  26. 22 points
    @Whitesnake nie wiem czy bym się odważył je nosić, ale pięknie wyglądają u mnie dzisiaj 664
  27. 21 points
  28. 21 points
    Zamszaki TLB + len/bawełna od Brooks Brothers:
  29. 21 points
  30. 21 points
    Chciałem mieć buty przyciągające wzrok, no to mam... za swoje . Cheaney vintage z wczoraj i dziś::
  31. 21 points
  32. 21 points
  33. 20 points
    Po raz pierwszy na nogach od jakiegoś czasu - zazwyczaj rano zakładam podwójne monki Sidi i zapinam je w SPD. Jako że w nocy padało, jednak pojechałem samochodem
  34. 20 points
  35. 20 points
    Dziś mróz 24 stopnie:
  36. 20 points
    Maly teaser. Zdjęcie kiepskiej jakości ale to i tak pierwsza przymiarka i mało co widać. Po odbiorze postaram się o lepsze. Dwuczęściowy garnitur, materiał to granatowy hopsack - Dormeuil Amadeus 365. Garnitur będzie na lato, na półpodszewce, marynarka z miękkimi ramionami i dosyć wysoką kozerką, spodnie (będą na drugiej przymiarce) z jedną zakładką i mankietami. Oprócz tego w kolejce czeka piękny materiał od Holland&Sherry - granatowy houndstooth z którego będzie uszyta sportowa marynarka
  37. 20 points
    Jazz Age Lawn Party na Governors Island
  38. 20 points
  39. 20 points
  40. 19 points
    Dzisiejsze Vistula CT koszula i spodnie poszetka.com Yanko
  41. 19 points
    @Beny23 ładną patynę łapią te Krystyny, ale chyba czas na małe SPA? U mnie tak. Yanko x TheShine
  42. 19 points
    Zdjęcia może nie z dziś, ale garnitur jak najbardziej. Zestaw idealny, kiedy w pracy mam zebranie menedżmentu w sprawie strategii rozwoju mojego departamentu, a po południu wybieram się do cyrku:
  43. 19 points
  44. 19 points
    Beny! Strasznie Ci lubię i lubię obraz siebie jako osoby nieczepiającej się i nieodczuwającej konieczności pouczania innych. Dlatego proszę... pozbądź się tych spodni! Błagam, wykorzystaj moment, zaszalej i zgub je w Texasie. P.S Góra przepiękna!
  45. 19 points
  46. 19 points
    Taki tam nabytek długo planowany i zrealizowany dla miłośnika win Żywica z zalaną winoroślą kalifornijską, kształt nawiązujący do butelki a wewnątrz atrament z domieszką wina
  47. 19 points
    Kiedy trzeba przełamać szarość... (Jan Kielman)
  48. 18 points
    @Najmniejszy - upierasz się przy przedziwnej metodzie, według której żeby głosić jakiekolwiek twierdzenie na temat grup czy zależności, musi ono obowiązywać dla 100% grupy / być 100% korelacją. Jest to postulat zupełnie absurdalny w przypadku świata społecznego i nauk stosowanych. Zgodnie z Twoim podejściem nie mamy prawo głosić tez typu "papierosy powodują raka płuc" bądź "mężczyźni są wyżsi od kobiet". Nawet jeśli bez problemu znajdziesz kobietę wyższą od mężczyzny, to tzw. siła efektu dla różnicy wzrostu M-K wynosi ca 1,5, co jest uznawane w naukach stosowanych za bardzo mocną zależność (w socjologii czy psychologii typowe są dużo słabsze efekty rzędu 0,5). Co do kwestii stosunku Niemiec do Holocaustu. Nie jestem historykiem, dużo za to siedzę w naukach społecznych, nawet szybkie przeszukanie baz naukowych ujawnia parę ciekawych zjawisk. Choćby takie, że studiowanie tej kwestii jest problematyczne W najczęściej cytowanym tekście o niemieckiej pamięci zbiorowej (Olick & Levy, Am. Soc. Rev, 1997) słowo "taboo" pojawia się czterdzieści pięć (!) razy. W eseju Rensmanna na temat winy zbiorowej we współczesnych Niemczech znalazłem np. takie fragmenty: Dość głośnym wydarzeniem w kwestii niemieckiej pamięci była tzw. debata Walser-Bubis z 1998 roku, można wygooglać. Więc znowu - nikt tu nie twierdzi, że jest jakiś oficjalny negacjonizm WW2 w Niemczech. Natomiast kwestia i skala subtelnego rozwadniania, rozmiękczania i zamiatania pod dywan pamięci, nawet na bardzo wysokim szczeblu, jest jak najbardziej realna i można debatować o jej skali, przyczynach itd. I jeszcze jedno - argumenty typu "no ale przecież teraz Niemcy to tacy sympatyczni, pracowici goście" jest trochę bez sensu. Ci, którzy odpowiadali za Holocaust zdecydowanie nie byli barbarzyńcami od rabowania wszystkiego, co świeci, i gwałcenia wszystkiego, co się rusza. Oni byli sympatyczni dla swoich przyjaciół, byli dobrymi ojcami i matkami, słuchali dobrej muzyki i jedli kolację nożem i widelcem. Na tym właśnie polega unikalność Holocaustu, że był zbrodnią oświeconą, w jakimś koszmarnym sensie elementem racjonalnej, sprawnej i banalnej machiny, na co tak zwracała uwagę Hannah Arendt.
  49. 18 points
    Miałem dzisiaj ogromną przyjemność odwiedzić ten wspaniały przybytek: Była to wizyta kierowana zamiarem zakupów, jednak nie o obuwie w tym wypadku chodziło, a o tę "zabawkę": Znalazłem ją na olx, i dopiero podczas wpłacania zaliczki, wyszło, że jest to własność zakładu Malton&Kielman, co bardzo mnie ucieszyło, od razu poczułem się pewniejszy, że maszyna działa tak jak powinna i nie trafiłem na handlarza, który będzie próbował opchnąć złom Dzisiaj udałem się do Warszawy żeby obejrzeć i przetestować dwojarkę. Na miejscu spotkałem się z panem Maciejem Kielmanem, przesympatycznym człowiekiem z którym chwilę sobie porozmawialiśmy, otrzymałem kilka cennych rad i wskazówek. Pokazał mi pracownie Malton&Kielman oraz produkty które wychodzą spod ich rąk Oczywiście napatrzyłem się również na te wszystkie piękne buty z przeróżnych skór w przeróżnych kombinacjach. Niesamowity kunszt wykonania, można tam spędzić kilka godzin oglądając wyłącznie półki z butami No, także bardzo udany był to dzień, a ja jaram się niesamowicie na myśl, że już niedługo ta dwojarka trafi pod mój dach (jak tylko ogarnę jak te kobyłę przetransportować)
  50. 18 points


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.