Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/05/2019 in all areas

  1. 10 points
    No cóż "o gustach się nie dyskutuje" .Poziome przeszycia/horyzontalne linie wizualnie skracają i poszerzają obiekt dlatego nie są tak powszechne w modzie męskiej jak linie wertykalne ,które optycznie wyszczuplają i dodają wzrostu. Dodatkowy "stygmatyzujący element" to konotacje poziomych linii z tak zwanymi "prison stripes".Ta "świecka tradycja" ma niemal 200 lat i narodziła się w Stanowym Więzieniu Auburn NY ok.roku 1820, .Administracja tego przybytku wykreowała taki design żeby przypominał ich podopiecznym że są za kratami, a w razie ucieczki zbieg był łatwy do odróżnienia od reszty populacji.Pod koniec 20 stulecia ten klasyczny design zaczął ustępować miejsca nowemu trendowi znanemu jako "Orange is the New Black", ale tym nie musisz się przejmować ,gdyż Twoja kurtka doskonale wpisuje się w obydwa trendy kazionnej mody. Świetny wybór! Gratulacje! , Wear in good health,, W sumie ponad 2 miliony skazanych w USA nie może się mylić.
  2. 7 points
    Zauważyłem że pojawiło się trochę nowych ludzi na forum, którzy dodają kolorytu, szkoda tylko niektórzy połknęli kij od miotły
  3. 7 points
    Żaden forumowicz nie wchodzi na basen w czarnych oksfordach czy double monkach od Kielmana, ewentualnie zabezpieczonych swimsami. Wszyscy mamy crocsy lub klapki Adidas czy nawet Kubota. Różnica polega na tym, że nie deliberujemy na forum, czy za klapki Adidas warto dać dwa razy więcej niż za klapki Kubota, ani czy KME dopuszcza klapki niedopasowane kolorystycznie do kąpielówek.
  4. 5 points
  5. 4 points
    Ja się odniosę do kurtki zaprezentowanej przez kolegę z innej strony. Jest to kurtka puchowa (niektórzy nazwywają to swetrem puchowym). Pierwotnie była używana jako warstwa ocieplająca pod kurtkami typu hardshell, a później została zaadoptowana przez mieszczuchy ze względu na swoją praktyczność, swobodę ruchów i lekkość. Każda kurtka tego typu źle wygląda, ale tej kurtki nie nosi się aby dobrze wyglądać. Nawet autor Gentleman's Gazette robił kiedyś film tego typu kurtkach. Swoją drogą, ciekawe, czy gdyby Pyskaty Dandys pokazał kurtkę Monclera lub Canada Goose, to też spotkałby się z potępieniem ze strony forumowych kolegów. 🤣
  6. 4 points
    Pojęcia nie mam i szczerze mówiąc zupełnie mnie to nie obchodzi. W ogóle w przypadku ubrań kieruję się gut feeling a nie rozmyślam o kanoniczności. Pokazałeś kurtkę, IMO brzydką i tyle. Chcesz to noś, nie chcesz to nie. To w końcu tylko ciuch.
  7. 4 points
    Zaraz Cię tu ukrzyżują za tę kurtkę, złamanie wszelkich reguł i nieuszanowanie kanonu. 😄 A ja napiszę, że ta kurtka jest okej i nawet mi się podoba. Swoje zadanie zapewne spełni i nie trzeba na codzień latać w tweedach czy innych klasycyzmach aby szanować całą tą męską elegancję, być gentelmantem itd itp. Czasem można (a nawet powinno się!) ubrać dresy aby się wyłączyć, dać odpocząć i nie zmęczyć dandyzmem! Albo ba! Podkreśl ją i noś z dumą, niech się wyróżnia na tle wypastowanych do lustra trzewików! A opinie innych traktuj jako podkreślenie, że wyglądasz nietuzinkowo, w dobrym tego słowa znaczeniu W samej kurtce nadal możesz w niej wyglądać po prostu odpowiednio, stonowanie i estetycznie. Tylko jak to ma być prawdziwa klasyka country to tak sobie, ale reguły są po to aby... Napady personalne pozostawię bez komentarza bo szkoda na to słów marnować. I podoba mi się jak (chcący albo i nie) wkładasz kij w mrowisko 🤣
  8. 3 points
    Obojętnie czy ubiór mieści się w kanonach klasycznej elegancji czy streetwear to jeżeli komuś brakuje smaku, wyczucia stylu, percepcji kolorów i znajomości niepisanych zasad noszenia (garderoby) to rezultat jest fatalny.Nawet nosząc tak banalne nakrycie głowy jak czapka bejsbolowa bez świadomości i pewnej wiedzy można narazić się na kompromitacje.
  9. 2 points
    ok, to jeśli tylko @Beny23 pasuje, to możemy się spotkać w czwartek. Mogę ogarnąć rezerwację, tylko potrzebuje liczby osób.
  10. 2 points
    A propos mojej nieeleganckiej kurtki - nie żebym się porównywał, ale pozwolicie że to tu zostawię:
  11. 2 points
    Z jednej strony tak, z drugiej ani dżinsy, o których wątek jest obszerny, ani twoja, bądź co bądź świetna kurtka, której mankiet masz nawet na obrazku, chociaż są klasyczne, to eleganckie już nie. Trzeba więc mieć wyczucie, co dostatecznie blisko ,,klasycznej elegancji" leży, nawet jeśli się w niej nie zawiera. To powiedziawszy, uważam że ta kurteczka nie leży dostatecznie blisko czegokolwiek, i zauważenie tego nie wymaga tego wyczucia ani trochę, a wręcz przywołanie jej wymaga braku tego wyczucia.
  12. 1 point
    Dla mnie czwartek. Jako sugestię miejsca daję bar Charlie: https://m.facebook.com/CharlieBarWarsaw/?locale2=pl_PL Ponieważ nie mogę potwierdzić mojego udziału na 100% to nie będę brał udziału w ewentualnym głosowaniu;)
  13. 1 point
    Nikt nie twierdził, że jest się gentlemanem dopiero wówczas, gdy założy się tweed czy inny klasycyzm. Pozwolę sobie natomiast przytoczyć pewien cytat: "But w Butonierce BSC to stowarzyszenie, które skupia miłośników klasycznej elegancji. Promujemy nie tylko elegancki wizerunek, lecz także postawę i nastawienie wobec życia – etykietę i savoir vivre. (...)" - Źródło: butwbutonierce.pl Mając powyższe na względzie, kurtka nie kwalifikuje się nawet do tematyki forum, bo jest to typowa sportówka par excellence nie mająca nic wspólnego z klasyczną elegancją, stąd wzięły się takie, a nie inne reakcje forumowiczów. Swoją drogą, jest ona żywcem wyjęta z męskich "modowych kreacji", promowanych w kolorowych czasopismach typu "Logo"... Nie wiedziałem, że można "zmęczyć się" szeroko rozumianym "dandyzmem" - jeżeli tak się dzieje, to może lepiej znaleźć sobie inny styl; po co się męczyć? W każdym razie, taka rozbieżność w czynach jest przejawem (modowej) hipokryzji i dość niebezpiecznym jest utwierdzanie w tym kogoś, tworząc okopy stronnictwa bazarowej awangardy na forum o tematyce klasycznej. Nie, nie są, chyba że wchodzimy w wyższy stopień wtajemniczenia zwany "sprezzaturą", co do której opinie są z resztą podzielone (styl włoski vs brytyjski) - reguły są po to, aby się ich trzymać, choć nawet najlepsi o tym zapominają, robiąc sobie zdjęcia w lustrze z ręką w kieszeni i wstawiając je potem do "CMDNS" - wszak elegancki wygląd winien iść w parze ze znajomością eleganckiego zachowania (vide cytat ze strony butwbutonierce.pl jw.) W każdym razie, dni będą coraz zimniejsze - niech się kurtałka ciepło nosi... Pozostaję z uszanowaniem, B.Ż.
  14. 1 point
  15. 1 point
  16. 1 point
  17. 1 point
  18. 1 point
  19. 1 point
    Nie. Zasugerowałem tylko dla zabicia czasu.
  20. 1 point
  21. 1 point
    Jesteś pewien że pomagasz koledze [emoji23] Patrząc po efekcie delikatnej aplikacji kremów i wosków, po użyciu renomatu uzyska camo przebijające prace mistrza Arsena[emoji41]
  22. 1 point
    Jak Panowie nosicie kamizelkę? Nie przypomnę sobie dokładnie ale odnośnie tego była historia z którymś z brytyjskich książąt ( a może królów). Ów książę po wizycie w toalecie wrócił na salę z rozpiętym ostatnim guzikiem kamizelki, po czym wszyscy obecni na sali także go sobie odpięli. I tak powstał kanon. Z moich obserwacji wynika że nie jest to żelazna zasada tak jak z ostatnim guzikiem od marynarki. A może powinna być? Tutaj przykład z innego postu:
  23. 1 point
  24. 1 point
    Dziś dla odmiany coś na czarno:
  25. 1 point
    Angielski pacjent. Alfred Sargent
  26. 1 point
    Szczerze mówiąc to nie ma szans. Mały zakład rzemieślniczy nie jest w stanie uszyć takiej koszuli jak Kiton z 22 pasażami ręcznego szycia w 6 godzin, zajmie to o wiele więcej czasu i będzie bardzo drogie.Nawet Alex Kabbaz, który szyje koszule w cenach od $1000 przy minimalnym zamówieniu 6 sztuk= $6000 (poza monogramem) nie oferuje ręcznego szycia tylko jego koszule są uszyte w 100% maszynowo.Przyczyna jest prosta mały producent nie dysponuje takim zespołem personelu jak Kiton. Dla Kitona pracuje ponad 350 krawców o najwyższych możliwych kwalifikacjach i kilku dekadach stażu w zawodzie, większość pracowników uczyła się fachu pod okiem Ciro Paone.Dzienna produkcja koszul u Kitona to ok. 200 sztuk.Te 6 godzin to także nie jest szybko ,gdyż koszule szyte industrialnie/masowo w szwalniach azjatyckich są produkowane w czasie od 6 do 9 minut,dodatkowo przeważnie przez dzieci- w najlepszym wypadku głodne ,a często też bite przez brygadzistów.
  27. 1 point
    Mieszanki.. wątpię, żeby 100% bawełna była jakąkolwiek mieszanką, ale racja, tkanina jest najważniejsza. Dotykałam, widziałam na własne oczy - wyglądają jak normalne, nowe koszule. Nie wiem, jak się zachowują po praniu, zbyt młoda marka, żeby stwierdzić. Właściciele mają więcej kontaktu ze sportem niż krawiectwem, więc mogą nie znać takich geeków koszulowych jak Wy, Panowie. Z tego powodu zaprosiłam ich tutaj. W końcu Poszetka też kiedyś sprzedawała poszetki na allegro szyte na maszynie zanim poznała ludzi z bespoke.pl (czy jak to tam było w starych czasach, w erze dinozaurów, mogę coś kręcić, ale pamiętam ten sklep na allegro). Z tego, co kojarzę, to Atleto nie chcą iść w udziwnianie krojów, liczy się klasyka. Następnym krokiem jest wprowadzanie tkanin od renomowanych marek. To zrozumiałe, że na początek idą w 100% bawełny, bo i tak odróżnia to ich od wielu polskich producentów. Przyjemnie się czyta tę wymianę zdań powyżej o temperaturach prania. Chciałabym mieć kiedyś możliwość zobaczenia na własne oczy jak wygląda produkcja koszul w normalnej prędkości. Może wycieczka z Poznania do Buku?
  28. 1 point
  29. 1 point
    Szczerze powiem, że uciekła mi gdzieś odpowiedź na mój komentarz i jak przeczytałam, to szczęka mi troszkę spadła. Jak szybko ktoś by musiał szyć, żeby koszula zajęła mu tylko 6 godzin? Podziwiam i obiecuję się wzorować. Obecnie szyję koszule tylko dla moich klientów o specyficznych wymaganiach. Szycie takiej koszuli też zajmuje mi parę ładnych godzin, chociaż większość czasu to modelowanie i przygotowywanie indywidualnych szablonów. Śledzę ten wątek, żeby pozostałym doradzić odpowiednią markę. W ten sposób będąc dziś na Targach Mody w Poznaniu znalazłam markę koszul dla atletycznej budowy ciała. Poleciłam właścicielom marki Atleto, żeby się odezwali na forum w tym wątku, bo mimo, że forum But w Butonierce gdzieś im dzwoniło, ale nie wiedzieli, że muszą tu być Jak założą swój wątek marki tu, na forum, to na pewno będę śledzić, żeby wiedzieć, jak produkt się sprawdza. Koncepcja stworzenia produktu dla konkretnej sylwetki wydaje się strzałem w dziesiątkę. Szyjąc indywidualnie można sobie każdy element dopasować, ale nie wszyscy wiedzą o tym i nie są gotowi na to, aby każda koszula do pracy była bespoke. Rynek koszulowy na naszym rynku się rozwija i bardzo mnie to cieszy. Nie mam żadnej korzyści z tego, że to tu piszę. Po prostu odnalazłam skarb i chcę, żeby wszyscy wiedzieli.
  30. 1 point
  31. 1 point
    Brak kontaktu szwu z podłożem zapewnia do pewnego stopnia podeszwa commando dzięki wysokiemu bieżnikowi, z tym że jej uroda w wypadku butów miejskich jest wątpliwa. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  32. 1 point
  33. 1 point
    Sent from my SM-A750FN using Tapatalk
  34. 1 point
  35. 1 point
  36. 1 point
    Pomyśleć, że obawiałem się tego kopyta. A leży jak ulał. Nie mogę się nadziwić jak są wygodne, od pierwszego nałożenia, bez cienia kłopotów. Moore by Alfred Sargent.
  37. 1 point
  38. 1 point
    Myślę, ze nie będzie problemu jeśli nie będę do nich zakładał spódnicy ołówkowej
  39. 1 point
  40. 1 point
    Prezentowałem już moje buty w innym wątku, ale skoro @Wodzu prosi... To moje pierwsze zamówienie z Vassa, a do tego pierwszy raz Vasse na nodze - wcześniej nawet ich nie mierzyłem, oglądałem tylko w witrynie zamkniętego w niedzielę salonu tuż obok Vaci utca. Jako kompletny abnegat analizy teoretycznej konstrukcji kopyt postawiłem na intuicję - skoro "na oko" mam wąskie stopy, to ich wąskie kopyto (U) powinno na mnie pasować. Już po złożeniu zamówienia pojawiły się lekkie wątpliwości, czy aby jednak nie przesadziłem (może jednak F?), ale ostatecznie okazało się, że spasowanie jest idealne, przyszwa (tfu! obłożyna) schodzi się bez rozbijania, a dynamika kopyta nie ma sobie równych. Buty są rzeczywiście wąskie, szczególnie w palcach, ale dla mnie bomba. Nie odczuwam większej różnicy w komforcie w porównaniu z Yanko 915. Buty w kolorze suede mid-brown (tu też były pewne wąpliwości - kolory zamszu są różnie opisywane na stronie Vassa, kilku kolegów się nacięło, więc radzę dopytać przed zamówieniem, albo nawet pokazać Vassowi obrazek i powiedzieć "chcę o takie" ). Na żywo to jasny brąz, w określonym świetle lekko rudziejący - taki jak chciałem. Model to 1117, nie wprowadzałem żadnych modyfikacji w stosunku do wzorca, poza dodatkiem w postaci metalowych żabek. To też mój mały debiut - śmiesznie się w nich trochę chodzi, przywaliłem chyba w połowę krawężników w drodze z domu do pracy, ale da się przyzwyczaić, więc skoro ma to wpłynąć na żywotność podeszwy, to w sumie czemu nie. Podeszwa to podwójny Redenbach taperowany do pojedynczej podeszwy, delikatne taliowanie. Podsumowując - jestem zachwycony. Nie zmieniłbym NIC gdybym miał zamawiać jeszcze raz. Jakość wykonania to klasa sama w sobie. Przy całym szacunku do wychwalanych na forum (również przeze mnie!) znanych marek hiszpańskich, to jednak jest to inna liga. Z pewnością nie są to moje ostatnie Vasse.
  41. 1 point
    Fajne buty, mam pół roku, model liverpool, lotniki museum calf, jestem zadowolony, kupiłbym raz jeszcze. Planuje zresztą zakup kolejnych w najbliższym czasie, czekam na dostawę do sklepu. Podszwy nie zużywają się jakoś szczególnie, chociaż buty są mocno użytkowane. Skóra też zachowuje się bardzo dobrze, chociaż z uwagi na sposób chodzenia mam tendencję do nagminnego łamania butów. Inna rzecz, że akurat ten model w różnych wariantach ma ładną formę; niektóre modele Fratelli są już mocno przekombinowane, ale to kwestia gustu. Z włoskich, do których mógłbym porównać z uwagi na doświadczenia w użytkowaniu, to np. lepsze wrażenie robią Santoni, ale to jednak, co do zasady, inna półka cenowa. Niemniej, nosząc FR nie ma się czego wstydzić. Co prawda, gdzieś na forum przeczytałem opinię, że - jak na rynek włoski - to FR to klasa innej dostępnej na polskim rynku marki, chyba była mowa o gino rossi. Osobiście się nie zgadzam, o ile nie jakość tej ostatniej marki nie podszkodczyła znacznie na przestrzeni ostatnich lat.
  42. 1 point
    A ja nie zgadzam się z przedmówcami. Według mnie kopyto 960 jest masywne i toporne - dobre do casualowych trzewików ale do garnituru butów na tym kopycie bym nie założył.
  43. 1 point
    Kto jeszcze nie widział najnowszego sezonu Peaky Blinders to niech czym prędzej nadrabia zaległości, bo to chyba najlepsza część całego serialu. Tom Hardy stworzył niezłą, charakterystyczną postać, ale to co zrobił Adrien Brody przeszło moje oczekiwania!
  44. 1 point
    ... Nadchodzą... @R50 dostał foty z salonu... Słyszycie ten pomruk znad Balatonu?
  45. 1 point
    Jakiś czas temu zrobiłem prosty pasek z groszkowanej skóry i nie mogłem się zdecydować czy przeszyć go w całości czy zrobić tylko rygielki przy teleskopach. W końcu stanęło na tych rygielkach, i tak się prezentuje na zegarku:
  46. 1 point
    Dzisiejszy zestaw w wiosennym słońcu
  47. 1 point
    Marynarka Jake's Koszula MiMe Krawat Feraud Poszetka MiMe
  48. 1 point
    Po małych perturbacjach związanych z wysyłka przez UPS moje nowe Gaziano & Girling doszły Dziękuje @R50 za informacje.
  49. 1 point
    Dzisiaj patynowanie nosków u stada burgundów;). Single monki Berwick i Meerminy od Kovala.
  50. 1 point
    Od zawsze mam straszną awersję do marynarek sztruksowych i do tej pory nie umiem się przezwyciężyć i zakupić takowej. A właściwie zakupić i nosić... Niby fajny element preppy i dobrze zestawiona zrobi co trzeba, ale chyba już na zawsze będzie mi się kojarzyć z (nie ujmując) informatykami i elegantami z przypadku. Szczególnie czerń...


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.