Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/21/2019 in Posts

  1. 34 points
    Garnitur z lekkiej wełny od Lanificio Cerruti bez podszewki zdał egzamin na ślubie. Przy 30 stopniach i upału na Manhattanie i na Brooklynie nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Polecam wełnę od LC. Ślub w Saint Patrick’s Cathedral, potem Central Park, DUMBO Brooklyn i wesele w the River Cafe mimo skwaru były znośne w tym garniturze więc jestem bardzo zadowolony z tego projektu. Dopasowanie jak dla mnie idealne. Przetańczyłem całą noc na weselu przyjaciół
  2. 33 points
    Trzecia przymiarka, garnitur jest już praktycznie gotowy, jeszcze tylko spodnie w okolicach łydek potrzebują kilku drobnych poprawek, co Dawid zrobi na dniach. Zrobiliśmy po przymiarce kilka zdjęć, żeby nie było nudno tym razem w ruchu zamiast w „pozie robota”. Według mnie wyszły bardzo fajnie, mam nadzieję że i Wam się spodobają. Aha, naszywka z ostatniego zdjęcia chyba pojawia się w tym wątku po raz ostatni... idzie nowe, jeszcze lepsze! Może sam @Ernestson o tym napisze
  3. 31 points
    Niemal równolegle z szarym garniturem od @Ernestson toczyło się kolejne zamówienie w @Andells. Tym razem chciałem uszyć gładką, ciemnobrązową marynarkę na lato - najlepiej z tkaniny o wyraźnej fakturze. Pierwsza, którą wybrałem, okazała się niedostępna. Przy drugim podejściu byłem już po pierwszej przymiarce wspomnianego wcześniej garnituru i postanowiłem przejrzeć próbnik fresco, którego wcześniej nie rozważałem (wydawało mi się, że tkanina ta ma zbyt mało wyraźną fakturę). Mój wybór padł ostatecznie na fresco light w kolorze Dark Rust o gramaturze 8/9ozs (250-280g). Marynarka miała być jednorzędowa, na półpodszewce i oczywiście z otwartymi klapami. Ramiona bardziej naturalne niż w poprzedniej marynarce z tej pracowni, tylko z minimalnym wypełnieniem. Do tego nakładane kieszenie i lekko obniżona kozerka poprowadzona po delikatnym łuku. Dodatkowo poprosiłem o odrobinę większe otwarcie marynarki dołem oraz wszycie rękawa z marszczeniami (to fachowo się chyba nazywa spalla camicia, tak?). Proces przebiegł standardowo - trzy przymiarki i w zeszłym tygodniu obiór marynarki. Jestem z niej bardzo zadowolony. Podobają mi się proporcje i dopasowanie. Tutaj mała uwaga - mój plan treningowy ostatnio przynosi nadspodziewanie dobre rezultaty, co poskutkowało zauważalną zmianą obwodów w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. W związku z tym w zamówieniach, do których miary były zbierane wcześniej, występują pewne niedoskonałości (widoczne są szczególnie na plecach, w okolicach prawego ramienia i łopatki). Poza tym mógłbym się pewnie pokusić o większe wytaliowanie marynarki. Z poprawkami i ewentualnymi przeróbkami mam zamiar poczekać co najmniej do końca sezonu - po pierwsze aby dać szanse na dopasowanie się marynarki do mojego ciała, a po drugie żeby zweryfikować, iż zmiany obwodów nie mają efemerycznego charakteru Poza tym jedyną rzeczą, do której mógłbym się przyczepić są lekkie marszczenia przy guziku. Zdjęcia trochę ten efekt wyolbrzymiają, ale w rzeczywistości też jest widoczny. Dzisiaj marynarka zaliczyła pierwsze wyjście. Poniżej kilka zdjęć. Na prośbę Tomka z @Andells również ujęcie wnętrza, na którym widać genialną podszewkę, wykończenie na bardzo wysokim poziomie, a także to, jak bardzo przewiewna jest ta tkanina. Jak zawsze chętnie wysłucham feedbacku
  4. 31 points
    Dzisiaj ostatnia przymiarka przed ślubem na którym będę świadkiem w przyszlym tygodniu. Lekka wełna Lanificio F. LLI Cerruti bez podszewki.
  5. 29 points
  6. 29 points
    Bawiłem się ostatnio troszkę kosmetykami 🎨 Ps. Jedno zdjęcie w cieniu bo przy tych ledach ledwo co widać.
  7. 27 points
    Ostatnia przymiarka przed ślubem i odbiór garnituru dwurzędowego z zamkniętymi klapami z lekkiej wełny od Lanificio F. LLI Cerruti bez podszewki.
  8. 27 points
  9. 26 points
    Inny wątek forumowy + przypominany na okrągło na jednym z kanałów tv "Gang Olsena" (pojęcia nie miałem, że tyle części tego było ), zainspirował mnie do wygrzebania z szafy marynarki Boggi kupionej jakieś 3 lata temu. Żona miała rację- nie będziesz nosił. No i nie chodzi nawet o to, że się trochę spasłem ostatnimi czasy w związku z czym trudniej mi się podopinać . Mam jednak do niej sentyment- pierwszy krawat od EoE właśnie do niej zakupiłem. Okazało się, że Paweł @Embassy of Elegance mieszka minutę rowerem ode mnie i tak zawiązała się fajna znajomość. No i jak tu jej choć od święta nie założyć. Boggi (len/wełna/jedwab), wyśmienity szantung EoE, poszetka Turnbull & Asser, C&J, spodnie len/bawełna.
  10. 26 points
    Dzięki za rzeczowy wpis.Mimo wszystko nie zgodzę się z ostatnim akapitem .Koszule produkowane tradycyjnie z dużym udziałem szycia i fastrygowania ręcznego są o wiele trwalsze i lepiej znoszą pranie niż te szyte przemysłowo w 100% na maszynach zgodnie ze współczesnym procesem technologicznym. Przykładem może być koszula Kiton uszyta prawie całkiem ręcznie z etaminy tkanej przez Carlo Rivę, na zabytkowych krosnach wahadłowych z 1910 roku w Como. Legendy mówią, że Riva leżakuje w magazynie gotowe tkaniny, przez rok, zanim zostaną sprzedane.Carlo Riva to Patek Philippe w materiałach koszulowych, Albini to poziom Rolexa Prawie wszystko szyte jest ręcznie, a każda koszula wymaga około sześciu godzin produkcji. To więcej niż jakikolwiek inny producent koszul, sześc godzin pracy i ponad 100 operacji wykroju i szycia, w tym 22 etapy szycia ręcznego, tylko krawędzie mankietów i kołnierzy oraz boczne szwy na rękawach i korpusie są szyte maszynowo Koszula nie ma plis, nietypowe szerokie guziki w opalizującym żółtym / brązowym kolorze przyszyte są oczywiście ręcznie ozdobnym ściegiem neapolitańskim na kurzą stopkę. Dziurki są obszyte perfekcyjnie delikatnie i gęsto przy użyciu kontrastującej białej nitki tak jakby firma chciała wyeksponować ten element, Zakładam, że najbardziej czasochłonnym punktem jest dolny brzeg, który jest zwinięty i uszyty jak krawędzie luksusowych rzemieślniczych poszetek zrolowany czysto, równo i ciasno obszyty, widać wysiłek i ogrom pracy włożony w ten element,który po wpuszczeniu koszuli w spodnie jest niewidoczny i większość producentów się tym nie przejmuje. . Duży kołnierz w stylu retro z lat 70-tych, kształt dosyć powszechny we włoskich koszulach,ale dwuczęściowa zespolona i lekka konstrukcja szkieletowa to coś, czego nie da się zobaczyć u innych producentów. Konstrukcja zapewnia, że kołnierz nigdy się nie zapada, nawet gdy jest noszony bez krawata czy nonszalancko rozpięty. Jego strona tylna ma kontrastową podszewkę z bawełny oxford, ładny dodatek, którego nikt poza nosicielem koszuli i tak nie zobaczy.Wbrew stereotypom tradycyjne ręczne szycie jest bardzo trwałe i mocne, producent nie obawia się prania w gorącej wodzie, ani prasowania w przeciwieństwie do producentów koszul szytych przemysłowo w oparciu o nowe materiały i technologie , Rzemieślnicy Kitona naprawdę błyszczą w swojej pracy. Wszystkie szwy są oddalone od siebie o około 4 mm, proste, z widocznymi małymi kostkami, czasochłonny wybór wymagający pewnego oka i dłoni krawca. Koszule Kiton w sprzedaży detalicznej nie są tanie, za jedną można dostać dwie(w porywach trzy) koszule Turnbull&Asser. Trudno więc porównywać koszule Kitona z wyrobami innych producentów, trudno nawet powiedzieć czy to jest jeszcze koszula… czy raczej przykład rzemiosła artystycznego w najlepszym wydaniu.. Tkanina, komponenty, konstrukcja kołnierza, delikatność szycia - wszystko to należy do najwyższej dostępnej jakości.
  11. 24 points
    Już podobnie było, ale to mój ulubiony zestaw.
  12. 24 points
    Częste buty u mnie ostatnio... (Vass)
  13. 23 points
    Wczorajszy debiut. TLB Mallorca
  14. 23 points
    Piątek na klubowo:
  15. 23 points
    Jakiś czas temu udało mi się namówić @Ernestson na odwiedzenie Wrocławia z małym trunk show. W efekcie tej wizyty złożyłem dwa zamówienia. W zeszłym tygodniu nastąpił odbiór i chciałbym w tym wątku zaprezentować pierwsze z nich - szary garnitur z fresco. Chciałem uszyć podstawowy garnitur, który będzie moim pierwszym wyborem w sezonie letnim. Z tego względu od samego początku byłem zdecydowany na fresco. Po przejrzeniu próbnika Fresco III wybrałem wersję standardową (są też tzw. fresco light, o której napiszę trochę więcej niedługo ) w kolorze średniej szarości o gramaturze 280/310 g (9/10 oz), numer katalogowy 510249. Marynarka miała być jednorzędowa, z otwartymi klapami i kieszeniami z patkami. Ramiona z lekkim wypełnieniem, półpodszewka. Do tego dwie pary spodni z podwójnymi zakładkami i guzikami na szelki - jedna para z mankietami, druga bez. Chciałem również, aby nie były za bardzo wyslimowane. Cały proces przebiegał w miarę sprawnie. Dawid przyjechał do Wrocławia na przymiarki 3 razy (podczas ostatniej rzeczy były już praktycznie gotowe do odebrania, ale trzeba było wprowadzić parę zmian). Ostatecznie względem pierwotnych założeń zrezygnowaliśmy z poduszek w ramionach i są one w pełni naturalne (popraw mnie jeżeli się mylę @Ernestson). Z końcowego efektu jestem bardzo zadowolony. Spodnie są genialnie uszyte - bardzo komfortowe i bardzo dobrze się układają. Marynarka też wyszła dobrze. Do przodu i ogólnych proporcji nie mam żadnych zastrzeżeń - dobra dla mnie długość, piękne i świetnie układające się klapy, ładna linia ramion, poziom wytaliowania taki jaki lubię. Na rękawach i w okolicy ich wszycia są pewne marszczenia, ale jest duża szansa, że po kąpieli parowej i pewnym czasie, zostaną zniwelowane (transport PKP promuje powstawanie zagnieceń ). Natomiast z pleców w obecnej formie nie jestem zadowolony. Występuje trochę za dużo fałd - zwłaszcza przy lewym ramieniu i po prawej stronie poniżej łopatki. Jestem umówiony z Dawidem, że po sezonie wrócimy do tematu i mam nadzieję, że uda się poprawić te problemy. Zanim to jednak nastąpi, chcę przynajmniej kilka razy ten garnitur założyć i pozwolić mu się trochę do mnie dopasować. Samo wykończenie (obszycie dziurek, szwy wewnątrz marynarki, etc.) na najwyższym poziomie. Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z zamówienia. W mojej ocenie wyszło bardzo dobrze, a jeżeli uda się poprawić plecy, to już w ogóle nie będę miał żadnych zastrzeżeń. Tym większe słowa uznania dla Dawida, że było to moje pierwsze zamówienie u niego, realizowane w dużej mierze na odległość. Na koniec standardowo parę zdjęć z pierwszego wyjścia
  16. 22 points
  17. 21 points
  18. 21 points
    Zastanawiam się: nosić, czy wstawić do gablotki w salonie i kazać gościom podziwiać. Przedmiot użytkowy, czy dzieło sztuki :
  19. 20 points
  20. 19 points
  21. 19 points
    Niemodnie i dziadkowo... (Vass)
  22. 18 points
    Z Kirby Allison’em który wpadł na Manhattan zrobić kilka filmów na swojego YouTube. W ostatnich 5 miesiącach widzieliśmy się z Kirby 3 razy. W Londynie, w Dallas i w NYC. Każde spotkanie z Kirby to okazja do rozmowy o butach i garniturach a także do poszerzenia mojej sartorialnej wiedzy bo jest on wyjątkowym znawcą tematów bespoke. Polecam Wam jego kanał na YouTube. Takiej skarbnicy wiedzy o bespoke chyba jeszcze nikt nie zgromadził w jednym miejscu.
  23. 18 points
  24. 18 points
    Dziś Solaro z bawełny:
  25. 18 points
  26. 17 points
  27. 17 points
    Marynarka: SuSu Krawat & poszetka: poszetka.com Koszula: Osovski
  28. 17 points
    Założony w Londynie na East Endzie w 1977 r. Drake's jest ikoną brytyjskiego stylu. Krawaty,apaszki, poszetki i szaliki Drake's to kwintesencja wysokiej klasy, wyrafinowania i smaku, a jakość wykonania galanterii jest na najwyższym światowym poziomie. Niedawno Drake's poszerzył swoją ofertę uruchamiając produkcje wysokiej jakości koszul,W lipcu 2013 r. Drake's kupił fabrykę koszul Rayner & Sturges w Chard, Somerset. W ten sposób Drake's przejął załogę 35 doświadczonych pracowników produkujących ręcznie robione koszule, zarówno szyte na miarę jak i RTW .Rayner &Sturges to szwalnia o ponad stuletniej tradycji (założona w 1913r), która szyła koszule nie tylko pod własną marką, ale także dla najbardziej ekskluzywnych brandów z Jermyn St . Koszule Drake's oferowane są w dwóch standardach: bardziej przyjazna dla portfela linia Easyday, i bardziej elegancka lepiej wykończona linia Mainline .różnica w cenie to około $50 W prezentowanych koszulach Polo Button Down jedyna różnica to konstrukcja kołnierzyka Easyday (Ticking Candy Stripes) ma kołnierz i mankiety bez wypełnienia ,a droższa koszula Mainline(Pinpoint Oxford) ma kołnierz i mankiety z lekkim bezklejowym wypełnieniem, który nieco lepiej się układa - Pomysłowym rozwiązaniem jest dodatkowy mini guzik z tyłu kołnierza , który pomaga utrzymać stójkę w lepszym kształcie Przyjemne w noszeniu koszule szczególnie przy ciepłej pogodzie. Zaprojektowane i wykrojone bardzo nowocześnie, ekstremalny slim fit z wysoką pachą i mocno wytrymowanym korpusem. Centralna plisa na plecach zapewnia większą swobodę ruchów, a ręcznie robiony, miękki kołnierz pięknie się roluje. Jednoguzikowy okrągły mankiet. Kieszeń w ciekawym kształcie z ostrym punktem u dołu. Karczek o nietypowej konstrukcji , jednoczęściowy na zewnątrz a dzielony wewnątrz. Guziki z masy perłowej 18Linii Koszule są wykonane z miękkiej szczotkowanej 100% bawełny.Godne polecenia i warte swojej ceny. Idealne na lato, klasycznie wyglądające, zarówno pod marynarką jak i solo, w biurze lub na weekend.
  29. 17 points
    Meermin Sent from my SM-A750FN using Tapatalk
  30. 17 points
  31. 17 points
  32. 17 points
  33. 17 points
    Dzisiaj na moje pierwsze spotkanie Board of Directors
  34. 17 points
    Dzisiaj miałem okazję zagrać na koncertowym fortepianie Steinway & Sons który przez ponad 40 lat należał do Vladimira Horowitza. Zagranie Chopina na fortepianie mistrza było niesamowitym przeżyciem. Zdjęcia są trochę prześwietlone bo światła w Steinway Hall są za mocne na iPhone X
  35. 17 points
  36. 16 points
  37. 16 points
  38. 16 points
    Dopasowanie skarpet pod kolor kuferka przypadkowe. Handmacher
  39. 16 points
    TLB. Bardzo fajne buty. W kwestii jakości użytego zamszu i wykonania niespecjalnie odbiegają od podobnej mojej pary C&J:
  40. 16 points
    Philip II w malowaniu Arsena
  41. 16 points
  42. 16 points
  43. 16 points
  44. 16 points
    Crownhill (via poszetka.com)
  45. 16 points
  46. 16 points
  47. 16 points
  48. 15 points
  49. 15 points
    Pogoda w Łodzi paskudna:(
  50. 15 points
    Po miesiącu od skręcenia kostki z radością wracam do klasycznych butów. Stare poczciwe Berwicki.


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.