Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/26/2019 in all areas

  1. 16 points
  2. 14 points
  3. 13 points
    Maly teaser. Zdjęcie kiepskiej jakości ale to i tak pierwsza przymiarka i mało co widać. Po odbiorze postaram się o lepsze. Dwuczęściowy garnitur, materiał to granatowy hopsack - Dormeuil Amadeus 365. Garnitur będzie na lato, na półpodszewce, marynarka z miękkimi ramionami i dosyć wysoką kozerką, spodnie (będą na drugiej przymiarce) z jedną zakładką i mankietami. Oprócz tego w kolejce czeka piękny materiał od Holland&Sherry - granatowy houndstooth z którego będzie uszyta sportowa marynarka
  4. 4 points
  5. 3 points
  6. 3 points
    Za darmo to i ocet słodki
  7. 2 points
  8. 1 point
    Do mnie już jedzie paczka - wg InPost powinna być jutro na miejscu.
  9. 1 point
    Dziś odebrałem popovery. Rozmiar- nie do końca trafiłem. Zwłaszcza rękawy są bardzo długie. Według rozmiarówki przy rozmiarze L jest to 68cm (Osovski na 176-182 ma 65cm; Zack Roman przy rozmiarze 41 ma 65,5). Nie wiem czy ryzykować, że się zbiegną z długości po praniu. Z drugiej strony jakiś czas temu kupiłem popover len/bawełna z dzianiny w Zack Roman i właśnie jest po pierwszym praniu. Bardzo się zbiegł. Na pewno co najmniej o jeden rozmiar. Co jeszcze mogę dodać od siebie- popover granatowy i oliwkowy są takiej jakby washed. Kolor nie jest zbyt wyrazisty, głęboki. Ja jestem rozczarowany takim efektem, ale nie wykluczam, że taki efekt może znaleźć swoich amatorów.
  10. 1 point
  11. 1 point
    Nic nie mam na myśli godnego zbanowania[emoji12]. Karolina pytała, czy zmieniamy rajstopy. Otóż ja nie zmieniam, gdyż przy polerowaniu wcale się szybko nie zużywają, a model nie robi mi różnicy.
  12. 1 point
    Dziękujemy za recenzję. Co do pierwszego akapitu- pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Moim zdanie 'ryneczek' jest stosunkowo martwą częścią forum- nowe przedmioty pojawiają się zdecydowanie zbyt rzadko.
  13. 1 point
    shit, miałem nadzieję, że może jest jeszcze jakiś w innym kolorze - też mam Cherry i je uwielbiam
  14. 1 point
    Kolego, po co prosisz o rady jeśli z nich nie korzystasz? Masz takie rozwarcie, że i dwa numery większe nie pomogą. To nie są buty dla Ciebie.
  15. 1 point
    IMO to za wielkie rozwarcie, do wymiany na coś wyższego. Spróbuj większej tęgości, nie zaszkodzi przymierzyć. Sam nie mam problemu z jakimś rozwarciem obłożyn, ale nie aż takim.
  16. 1 point
    Poprawione, dzięki za sygnał Nie mam tego od Romana, ale widziałem go na żywo i wydaje mi się, że nasz ma nieco bardziej jednolitą strukturę. Z drugiej strony, materiały o tak wyraźnej fakturze będą miały większą tendencję do zaciągnięć niż gładkie. Z mojego doświadczenia z popoverami, nie odnotowałem do tej pory żadnych zaciągnięć, a noszę je dość regularnie. Mam 100% bawełniane i ten nasz, wnioski są następujące: nie czuć większej różnicy w oddychalności, czuć za to różnicę w tym jak się układają. Ten z elastanem jest wygodniejszy, łatwiej dopasowuje się w ramionach. Gdybym miał bicepsy, pewnie i tutaj czułbym większy komfort, ale nie mam, więc bez porównania W każdym razie, nie ma się czego obawiać, to naprawdę w porządku tkanina, jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Nie ma "zdefiniowanej" tkaniny na popovery. Ja mam jeden z lnu, jeden z bawełnianej piki, jeden z "dresówki" a'la t-shirt, kolejny z piki i wszystko w koszulowym kroju. Nasz jest robiony na podobieństwo koszulki polo z długim rękawem, nawet wspominam o tym w opisie, bo na takim efekcie nam zależało, ale nie jest polówką bo ma koszulowy kołnierz i mankiet, a nie jak polo ze ściągacza dzianinowego. Tkaniny bawełniane się kurczą. Producenci podają taką informację, często w próbnikach lub przy zakupie tkaniny. Wykurcz występuje nawet do 3%, zwykle około 1,5%, w zależności od warunków prania i użytkowania może wystąpić częściowo lub wcale. Pika jako materiał jest nań szczególnie podatna, w koszulach/popoverach głównie w rękawach i na długość. Nie wiem zatem co w tym złego, że informujemy o tym uczciwie potencjalnych Klientów. Zrobiliśmy testy, użytkujemy te rzeczy prywatnie i wiemy jak się zachowują w dłuższej perspektywie. To, że ktoś przy swoich produktach nie podaje, że pika się kurczy, nie znaczy, że to się nie dzieje (choć jak pisałem wcześniej, w zależności od warunków, może nie występować, ale...). Jak pisałem wyżej, mam 4 popovery, wszystkie bawełniane mi się skurczyły (lniany dla odmiany się poszerzył ). Dwa pierwsze, prototypy mające już prawie dwa lata, zostały wykonane z materiałów od renomowanego włoskiego producenta, co nie przeszkodziło im skurczyć się bardzo wyraźnie. Gdybym wtedy wiedział to co wiem teraz, to nie skończyłbym z za krótkim rękawami i koszulą wyskakującą ze spodni, no ale uroki prototypu Ktoś może napisać, że to producent "jedzie" na znanej marce i ma po prostu kiepskiej jakości tkaniny, ale z mojego doświadczenia ten typ tkaniny po prostu tak ma, ot specyfika. Pika od innych producentów też się kurczyła, a opinie zbierałem również wśród znajomych i współpracowników noszących inne marki. Dlatego postanowiliśmy to zaznaczyć w opisie, mając na uwadze głównie długości (rękawy i długość całego popovera). Rozpisałem się, ale mam nadzieję, że wyjaśniłem, że to tak na serio
  17. 1 point
    Chyba już kilkanaście wyjść za nimi, a wyglądają jak prosto z pudełka. Ten zamsz jest rewelacyjny Vass
  18. 1 point
    A co jest niezwyklego w informacji o tym ze koszula z bawelny lekko sie skurczy? U kazdego producenta sie tak dzieje i nie jest to powod do niepokoju.
  19. 1 point
  20. 1 point
  21. 1 point
    Co prawda ciepło, ale nie jak ostatnio, więc odważyłem się wskoczyć w lniany garnitur. Suit Supply, Lambert, poszetka.com, Yanko.
  22. 1 point
    Fajny Citek , ja właśnie czekam na BN0100 .
  23. 1 point
  24. 1 point
  25. 1 point
    Dzięki Panowie, cieszę się, że i zamysł i rezultat się spodobały. Nie ukrywam, że sam jestem zadowolony. Nie tylko z efektu, ale również z samej współpracy z Dawidem. Mimo, że przyszedłem do niego z pomysłem, który odbiega od tego, czego zazwyczaj stara się trzymać, to praktycznie przez cały czas miałem wrażenie, że doskonale "czuje" temat, a ja nie muszę specjalnie się zagłębiać i rozwodzić. Spora to przyjemność, tym bardziej jak na końcu wychodzi coś, co zadowala obie strony. Wstawiam jeszcze kilka zdjęć detali:
  26. 1 point
    Mam i ja już za sobą swoją pierwszą realizację u Dawida. Czas się pochwalić efektami. Celem projektu było uszycie ikonicznej granatowej, dwurzędowej marynarki do zestawów koordynowanych ze złotymi guzikami. Założenie było takie, aby nawiązywała do klasycznego, brytyjskiego stylu (wizualnie jak i konstrukcyjnie). Stąd też w tym przypadku efekt zauważalnie różni się od poprzednich prac prezentowanych w niniejszym wątku. Dawid zadbał, aby konstrukcja była sztywniejsza, a całość prezentowała się konserwatywnie i miała nieco mundurowy wygląd, na którym mi zależało. Kilka ciekawostek: - Tkanina to solidna wełna od Hield Brothers. Jest dość sztywna i matowa, dzięki czemu przypomina serge wool, która według wielu purystów jest najodpowiedniejszym rozwiązaniem dla tego typu marynarki. Z pewnością sprawia wrażenie solidności i nie wygląda jak sierota od garnituru. - Guziki to repliki guzików mundurowych admirała Horatio Nelsona, wykonane przez legendarny zakład Firmin & Sons (który m.in. szył mundury właśnie Nelsonowi). Zależało mi by wyglądały możliwie jak najbardziej autentycznie, a jednocześnie nie łamały zasad brytyjskiej „guzikologii”. - Marynarka jest pozbawiona szliców, czym nawiązuje do historii tego odzienia, Efekty tradycyjnie niech każdy oceni sobie sam, na podstawie zdjęć. Napomknę tylko, że marszczenie w okolicach łopatek to efekt tego, że ja przybieram postawę zasadniczą ilekroć celuje we mnie obiektyw Podzielę się natomiast wrażeniami z noszenia: Mimo, że marynarka ma solidną konstrukcję, Dawid wyważył wszystko tak, że jednocześnie jest bardzo wygodna. Wkłady z włosianki są wyraźnie wyczuwalne (pewnie m. in. dlatego, że to moja pierwsza marynarka na takiej konstrukcji), ale jednocześnie czuć ich sprężystość, co jest ciężkie do opisania, ale dość przyjemne. No i wizualnie przekłada się to na piękny roll klap, optycznie poszerzający moją wątłą klatkę piersiową. Taka konstrukcja w połączeniu z grubą tkaniną sprawia, że w marynarce jest też zauważalnie cieplej (co zgadza się z zamysłem, bo marynarka miała być na sezon jesienno-zimowy). Jednocześnie jest dopasowana na tyle, że podkreśla sylwetkę, ale nie przylega mocno do ciała. Cyrkulacja jest na tyle dobra, że pomimo tego ciepła, nie ma problemu z poceniem się (tutaj pewnie też swoje robi fakt, że marynarka ma po całości płótno, a nie wkłady flizelinowe). Bałem się trochę, że ze względu na brak szliców, marynarka będzie się „ciągnąć” podczas siadania, ale obawy okazały się nieuzasadnione. Poza wizualnym efektem, nie ma to wpływu na wygodę. Generalnie pod względem użytkowym, muszę przyznać, że Dawidowi udało się zachować świetny balans, między tym ciężkim, brytyjskim stylem, na którym mi zależało, a wygodą z noszenia. Marynarka wygląda solidnie, jest ciepła, ale jednocześnie bardzo wygodna i w żaden sposób nie krępująca ruchów. Trochę więc w moich oczach zatarł się ten „bispołkowy” mit, że jeśli ma być wygodnie, to musi być na miękko, po włosku. Zestaw koordynowany dopełniają spodnie od Sergiusza Tarasenki, które kilka miesięcy temu opisywałem tutaj.


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.