Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/21/2019 in all areas

  1. 10 points
    Mam i ja już za sobą swoją pierwszą realizację u Dawida. Czas się pochwalić efektami. Celem projektu było uszycie ikonicznej granatowej, dwurzędowej marynarki do zestawów koordynowanych ze złotymi guzikami. Założenie było takie, aby nawiązywała do klasycznego, brytyjskiego stylu (wizualnie jak i konstrukcyjnie). Stąd też w tym przypadku efekt zauważalnie różni się od poprzednich prac prezentowanych w niniejszym wątku. Dawid zadbał, aby konstrukcja była sztywniejsza, a całość prezentowała się konserwatywnie i miała nieco mundurowy wygląd, na którym mi zależało. Kilka ciekawostek: - Tkanina to solidna wełna od Hield Brothers. Jest dość sztywna i matowa, dzięki czemu przypomina serge wool, która według wielu purystów jest najodpowiedniejszym rozwiązaniem dla tego typu marynarki. Z pewnością sprawia wrażenie solidności i nie wygląda jak sierota od garnituru. - Guziki to repliki guzików mundurowych admirała Horatio Nelsona, wykonane przez legendarny zakład Firmin & Sons (który m.in. szył mundury właśnie Nelsonowi). Zależało mi by wyglądały możliwie jak najbardziej autentycznie, a jednocześnie nie łamały zasad brytyjskiej „guzikologii”. - Marynarka jest pozbawiona szliców, czym nawiązuje do historii tego odzienia, Efekty tradycyjnie niech każdy oceni sobie sam, na podstawie zdjęć. Napomknę tylko, że marszczenie w okolicach łopatek to efekt tego, że ja przybieram postawę zasadniczą ilekroć celuje we mnie obiektyw Podzielę się natomiast wrażeniami z noszenia: Mimo, że marynarka ma solidną konstrukcję, Dawid wyważył wszystko tak, że jednocześnie jest bardzo wygodna. Wkłady z włosianki są wyraźnie wyczuwalne (pewnie m. in. dlatego, że to moja pierwsza marynarka na takiej konstrukcji), ale jednocześnie czuć ich sprężystość, co jest ciężkie do opisania, ale dość przyjemne. No i wizualnie przekłada się to na piękny roll klap, optycznie poszerzający moją wątłą klatkę piersiową. Taka konstrukcja w połączeniu z grubą tkaniną sprawia, że w marynarce jest też zauważalnie cieplej (co zgadza się z zamysłem, bo marynarka miała być na sezon jesienno-zimowy). Jednocześnie jest dopasowana na tyle, że podkreśla sylwetkę, ale nie przylega mocno do ciała. Cyrkulacja jest na tyle dobra, że pomimo tego ciepła, nie ma problemu z poceniem się (tutaj pewnie też swoje robi fakt, że marynarka ma po całości płótno, a nie wkłady flizelinowe). Bałem się trochę, że ze względu na brak szliców, marynarka będzie się „ciągnąć” podczas siadania, ale obawy okazały się nieuzasadnione. Poza wizualnym efektem, nie ma to wpływu na wygodę. Generalnie pod względem użytkowym, muszę przyznać, że Dawidowi udało się zachować świetny balans, między tym ciężkim, brytyjskim stylem, na którym mi zależało, a wygodą z noszenia. Marynarka wygląda solidnie, jest ciepła, ale jednocześnie bardzo wygodna i w żaden sposób nie krępująca ruchów. Trochę więc w moich oczach zatarł się ten „bispołkowy” mit, że jeśli ma być wygodnie, to musi być na miękko, po włosku. Zestaw koordynowany dopełniają spodnie od Sergiusza Tarasenki, które kilka miesięcy temu opisywałem tutaj.
  2. 8 points
    Buty już odebrane. Wstawiam zdjęcia jak wyszły i z góry przepraszam za światło, mam w mieszkaniu tragiczne. Z butów jestem bardzo zadowolony, jedyne co to ten mały palec, ale mam nadzieję że w miarę chodzenia znajdzie się dla niego miejsce Jak nie to pan Tadeusz powiedział żebym wrócił i rozciągnie buty w tym miejscu.
  3. 6 points
    SuitSupply x2 i Mr Vintage w brustaszy. Pierwszy raz w wątku
  4. 5 points
    Pierwszy dzień wiosny pierwsze wyjście- na piechotę do pracy.,Nikt mi nie jest w stanie wmówić ,że nowe buty wymagają rozchodzenia/rozbicia/ złamania.,To są bzdury wymyślone przez nieudolnych sprzedawców obuwia.,Buty albo pasują od razu po wyjęciu z pudełka, albo nie pasują i nigdy nie będą pasować.,Na ostatnim zdjęciu przebyty dystans około 18 kilometrów.,
  5. 2 points
    Ewentualnie kolega zrobił przeprost do zdjęcia, co może powodować wszystkie te efekty
  6. 2 points
    Czarna koszula z definicji nie jest "formalna". W eleganckich zestawach nie ma zastosowania.
  7. 1 point
    Niestety przy pewnej budowie ten efekt w rękawie praktycznie zawsze występuje przy marynarkach RTW, sam się z tym borykam. Jeżeli schudniesz to brzuszek zniknie i szlice się zejdą, ale to gdy... Czy marynarka jest szara, czy nieco beżowa? Niezależnie, granatowe spodnie powinny dać radę. Nie jest to klasyka zestawu koordynowanego, ale wygląda dobrze.
  8. 1 point
    Na zdjęciu z boku widać ukośne fałdy na rękawie. Nie jestem fachowcem w tych sprawach, ale takie fałdy świadczą o niedopasowaniu marynarki do Twojej budowy. Chodzi chyba o krzywiznę obojczyka, która powoduje przesunięcie kuli ramienia (szczytu ramienia?) bardziej do przodu. Myślę, że ktoś z Kolegów, bardziej obeznany z krawiectwem, wyjaśni to lepiej niż ja😀
  9. 1 point
    Ciemnozielone, brązowe, grafitowe.
  10. 1 point
    Gdybam, że trafia do parówek, ewentualnie zostaje razem z boczkiem
  11. 1 point
    Mam kilka spostrzeżeń, które powodują, że nie kupiłbym tej marynarki. 1. Wg mnie to jest trudny kolor dla jasnej cery. 2. Opięta talia i te rozchodzące się szlice. 3. Czy masz zalążek brzuszka czy to marynarka daje taki efekt. Jeżeli to drugie to bym zrezygnował z zakupu. 4. Zdjęcie pleców daje wrażenie, że jesteś niezwykle barczysty. Jeżeli jest inaczej to oznacza, że poduszki są trochę za duże i zaburzają proporcje. 5. Wszycie rękawa nie jest dla Twojej sylwetki.
  12. 1 point
    Ogólnie dobrze leży, o ile lubisz takie ramiona - angielskie, o dość mocnej konstrukcji. Na zbyt wąskie to nie wyglądają (być może czujesz dyskomfort z powodu mocnego dopasowania?). Natomiast zestaw z ciemnogranatowymi spodniami będzie wyglądał średnio - generalnie lepiej wyglądałby zestaw odwrotny (granatowa marynarka, jasnoszare spodnie). Ew. inne spodnie. Oczywiście to kwestia gustu, no ale tytuł wątku niejako wymusza dywagacje.
  13. 1 point
  14. 1 point
    Przypomniało mi się że je mam w szafie...
  15. 1 point
    Wg mnie leży dobrze, zarówno w ramionach jak i talii. Ładna rzecz.
  16. 1 point
    Zelowanie butów na własny ślub żeby się podeszwy nie zniszczyły, to chyba już szczyt sknerstwa
  17. 1 point
    Zelowanie to temat rzeka. To trochę jak z etui na telefon. Nie jestem wrogiem i sam kilka par już podzelowałem, bo sporo chodzę i ścieram podeszwy. Uważam jednak, że skórzane podeszwy są bardziej eleganckie niż plastikowe podklejenie i przy takiej okazji jak ślub można się jeszcze wstrzymać.
  18. 1 point
    Bardzo dziękuję @Beny23. Mnie również bardzo się podobają . Nie będą to pewnie moje najczęściej używane trzewiki, ale z przyjemnością na nie patrzę. Mam jakąś słabość do tego koloru. No i będą mi fajnie do nowego zegarka pasować . No fakt, mam taką tendencję do wyolbrzymiania swoich defektów. W każdym razie podbicie mam wysokie, ale krzepę w rękach, więc dociągnąć sznurówki w celu zniwelowania prześwitów dam radę . @FONos. Taka dodatkowa ciekawostka: moje popełnił Attila (najbardziej obłożony robotą szewc u Vassa), a Twoje Albi. W sumie to nie wiem, jakie to ma znaczenie : Przy okazji porównamy, czy różnic jest więcej. Moje poszerzone F niewiele się różni od P2 jeżeli chodzi o kształt podeszwy. Różnice są widoczne w kształcie kopycie (ilość miejsca w palcach i nad palcami, zdecydowanie mocniej taliowany glanek w okolicy śródstopia). Różnica jest zauważalna. Nawet widać ile skóry wystaje poza podeszwę na kop. P2 (trochę przekłamuje perspektywa, ale i tak różnica jest zauważalna/odczuwalna): Tak czy siak, piękne buty. Gratulując Tobie, sobie też robię przyjemność . Nie wytrzymałem i pstryknąłem kilka fotek na dworze. Ładnie wyszykowali u Vassa, niczego nie muszę poprawiać (w sensie pastować i takie tam). Premierowe wyjście nastąpi w weekend. Muszę pomyśleć do czego (oprócz zegarka) pasują:
  19. 1 point
    Still... Ja mysle ze zaden nawet mistrzunio krawiectwa sie za takie zlecenie nie zabierze
  20. 1 point
  21. 1 point
  22. 1 point
    Sposób w jaki klapa się roluje, nie jest po prostu kwestią tego, w jaki sposób jest zaprasowana, Jest to determinowane przez wewnętrzną konstrukcje marynarki wykrój płótna i sztywnika, a co najważniejsze, krój kołnierza.. Jeśli po prostu spróbujesz przeprasować klapę do nowej pozycji, będzie ona ciągle walczyć z oryginalnym rollem i nigdy nie będzie wyglądać dobrze. Dodatkowo marynarki "3 roll 2" mają inaczej wykończone dziurki na górnym guziku- strona z ładniejszym szwem jest po innej stronie niż w środkowym i dolnym (ale to jest możliwe do przerobienia). Jednak nie ma nic złego w garniturze z marynarką na 3 guziki. Jeśli wolisz 2.5 guzika, wystarczy nosić marynarkę z niezapiętym górnym guzikiem i z czasem będzie ona zwijała swój własny charakterystyczny roll bez zaprasowywania. Marynarki o bardziej "miękkich" konstrukcjach mają tendencję do szybszego łamania się i roll pełznie w dół. Marynarki ze sztywniejszymi płótnami opierają się temu trochę dłużej . Moja osobista teorią jest taka , że 3-roll-2 miał na celu powtórzenie efektu używanej marynarki na 3 guziki i naturalnie złamanej klapy . Krótko mówiąc, nie próbuj nic zaprasowywać ani zmieniać. Po prostu spróbuj nosić , zapinając środkowy guzik i zobacz, co się stanie- a często naturalny efekt potrafi być miły dla oka . Tym bardziej ,że marynarka leży na Tobie przyzwoicie a nawet lepiej niż przyzwoicie.,
  23. 1 point
    Jak to z internetowymi poradami bywa - każdy chwali to, z czego jest zadowolony. Dlatego ja polecam Szewca24, zelowałem u niego już kilka par i każda została wykonana bez zarzutu, zelówki zostały wklejone estetycznie i żadna się do tej pory nie odkleiła. Nawet Vass nie montuje tak dobrze zelówek.
  24. 1 point
    Księga ulicy mówi jasno, kto marynarkę z poliestrem założy, tego struga potu od razu zmorzy
  25. 1 point
    Koledzy, jedne zwierzęta hoduje się specjalnie dla skóry (np. aligatory), inne są dawcami przy okazji, na skutek kontrolowanego odstrzału (słonie, łosie, dziki) a jeszcze inne są dawcami skór przy okazji konsumpcji ich mięsa ("recycling" np. łososie, dorsze, rekiny). Legalny obrót gatunkami zagrożonym i wyginięciem jest regulowany przez Konwencję Waszyngtońską, CITES: https://pl.wikipedia.org/wiki/Konwencja_o_międzynarodowym_handlu_dzikimi_zwierzętami_i_roślinami_gatunków_zagrożonych_wyginięciem Wiele egzotycznych gatunków nie jest chronionych, ale też są gatunki dla nas nieegzotyczne podlegające ochronie. Warto sięgnąć do dostępnych źródeł. Przykładowo, Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, na liście gatunków zagrożonych tak samo pozycjonuje łosia i aligatora - jako: least concern – "gatunki niespełniające kryteriów kwalifikujących do którejś z kategorii zagrożenia lub bliskiego zagrożenia. Należą tu gatunki pospolite, szeroko rozprzestrzenione" Polecam Wam analizę danych tej unii. pozdrawiam, D


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?

    Sign Up
×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.