Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/19/2018 in all areas

  1. 47 points
    Stefano Bemer na kopycie JS
  2. 44 points
    Jakoś dawno nie było niczego nowego w tym wątku. Buty typowo na wiosnę, w kolorze musztardowym. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  3. 44 points
    Nasz mistrz Andrzej w akcji na mistrzostwach świata w patynowaniu obuwia na London Super Trunk Show.
  4. 43 points
    Tak jak wspomniałem w wątku JBMDNS, miałem przyjemność polecieć z rodziną do Londynu, aby licytować w tamtejszym domu aukcyjnym SPINK fragment kolekcji polskich banknotów i dokumentów zgromadzonych w latach 70-ych przez Alana Cole'a. Kolekcja była mocna szczególnie w eksponaty z okresu najwcześniejszej emisji pieniędzy papierowych tj. czasów insurekcji kościuszkowskiej. Mój konik, a wręcz pasja . Zazwyczaj licytuję przez telefon lub za pośrednictwem platformy internetowej. Tym razem sprawa była zbyt poważna i postanowiłem zrobić sobie wycieczkę i wziąć udział w aukcji osobiście. Priorytetem była wygoda, ale przy zachowaniu wyglądu solidnego kolekcjonera, któremu lepiej nie stawać na drodze do upatrzonej zdobyczy . Zabrałem niewiele rzeczy, m.in. jedną parę zamszaków AS i marynarkę wiosenno- letnią (len z wełną) Corneliani. Zarówno jedna jak i druga podstawa mojej wyjazdowej garderoby spisała się naprawdę nieźle. Nie będę się zbytnio rozwodził nad celem mojego wyjazdu, bo nie jest on tematem wątku, ale parę słów Wam się należy . Wróciłem dzisiaj w nocy i jeszcze ekscytacja zupełnie ze mnie nie opadła, ale czuję że jednak na tarczy z tarczą (ach te emocje, jeszcze mącą mi w głowie 😉). To były z jednej strony niezapomniane przeżycia związane z pobytem w tym interesującym i pięknym mieście (byłem w Londynie pierwszy raz ) jak i niezwykle stresujące sytuacje związane z przebiegiem aukcji. Od spraw interpersonalnych, jak próby sondowania potencjalnych przeciwników, czy zawierania sojuszy i porozumień po zupełnie niespodziewany atak na serwer w USA, który obsługuje platformę internetową (bez niej licytacja nie może mieć miejsca, co groziło przełożeniem terminu na "po Świętach"). Oczywiście nie wszystko się udało, wręcz powiodło się w niewielkim w stosunku do apetytu stopniu, ale jednak nie wróciłem z pustymi rękoma. Przede wszystkim zdobyłem do kolekcji, po licznych zakulisowych negocjacjach, niezwykle rzadki bilet skarbowy o nominale 500 zł (wyemitowano jedynie 500 egzemplarzy). To w sojuszu z właścicielem warszawskiego domu aukcyjnego (to grubsza wygrana, więc mam 3 tygodnie na zebranie pieniędzy i odebranie waloru). Sam zaś ustrzeliłem niepozorny lot, w którym znajdowała się jednak petarda- autograf T. Kościuszki. Wyrwany z kontekstu (wycięty z dokumentu o nieznanej proweniencji i treści) i budzący wątpliwości, ale sercem czuję że prawdziwy. Na pewno nie pochodzi z czasów insurekcji, ale prawdopodobnie z okresu późniejszej korespondencji z Jeffersonem (angielska pisownia imienia i nazwiska). Sprawa do zgłębienia. Dla mnie niezwykle cenny, ponieważ brakowało mi takiego mocnego akcentu (własnoręczny podpis Naczelnika) w tym moim specjalistycznym zbiorze. I tak oto historia zatoczyła koło. Kolejni świadkowie naszej trudnej historii wrócili na "ojczyzny łono". Jakiś taki dumny z siebie się czuję .
  5. 43 points
    Pan Januszkiewicz uszył mi w kwietniu cudowne mokasyny z zamszowej skóry lamy. Prawidła wzorowane na kopycie.
  6. 40 points
  7. 40 points
    Jakiś czas temu EoE zdobyło serce nowego klienta! Zrobili to tak skutecznie, że chęć chodzenia w krawacie wszędzie i przy każdej okazji, wyhamowała dopiero pani w przedszkolu przed zajęciami plastycznymi. Kiedy nadchodzi jakakolwiek impreza, Franek ze swoim ulubionym krawatem jest pierwszy Wielkie dzięki za wsparcie trudów wychowawczych w tak efektywny sposób! @Embassy of Elegance
  8. 39 points
    Cienka flanela nie sprawdza się zimą, ale na wiosenne poranki w sam raz. Widok przez okno to nie makieta. Tak mieszkam.
  9. 39 points
    Dzisiaj krótko opiszę dość nietypowe jak na warunki forumowe zamówienie - płaszcz, który pracownia Andells zrealizowała dla mojej Narzeczonej Przy okazji którejś z wizyt związanych z szyciem mojej marynarki, @Andells pokazał nam próbkę świetnej tkaniny - wełny wielbłądziej o bardzo wysokiej gramaturze, idealną na płaszcz. Ponieważ ja posiadam ich wystarczająco dużo (w tym jeden w zbliżonym kolorze), a żaden nie wykazuje zbytnich oznak zużycia, nie potrafiłem w żaden sposób uzasadnić zamówienia. Na szczęście okazja nie przepadła, bo udało mi się przekonać Narzeczoną, że to idealna okazja na wypróbowanie szycia miarowego i w ten sposób zaczęła się przygoda. Cały proces potrwał niecałe 3 miesiące. Pierwsze spotkanie polegało na zebraniu wymiarów oraz ustaleniu tego jak płaszcz ma wyglądać. Pani Joanna była jak zawsze bardzo pomocna i mam wrażenie że bardzo ją cieszyła możliwość pracy dla odmiany nad damskim elementem garderoby Ostatecznie podjęta została decyzja, że będzie to dwurzędowa dyplomatka do kolan, z pojedynczą szlicą, naturalnymi ramionami i ciętymi kieszeniami. Pierwsza przymiarka odbyła się niedługo potem, ale była dość szczególna. Otóż pracownia przygotowała specjalny próbny płaszcz z bawełnianej białej tkaniny (coś jak fartuch lekarski), który miał pomóc zwizualizować jak będzie wyglądał końcowy efekt i upewnić, że początkowe założenia są słuszne. Następnie odbyły się dwie przymiarki i ostatecznie w zeszłym tygodniu nastąpił odbiór. Efekt jest moim zdaniem bardzo dobry i prezentuje się następująco:
  10. 38 points
    Co prawda ciepło, ale nie jak ostatnio, więc odważyłem się wskoczyć w lniany garnitur. Suit Supply, Lambert, poszetka.com, Yanko.
  11. 38 points
    Marzenia się spełniają. Miałem przyjemność zobaczenia John Lobb bootmaker w Londynie od podszewki. Miejsce pełne historii i duszy szewskiej. W pomieszczeniu z kopytami klientów czułem się jak w szewskim niebie. Polecam odwiedzić John Lobb na 9 St James Street każdemu kto lubi historyczne miejsca pełne memorabiliów i urządzone w przepięknym stylu. Zdecydowany must-see w Londynie dla każdego butofila.
  12. 38 points
    Mam i ja już za sobą swoją pierwszą realizację u Dawida. Czas się pochwalić efektami. Celem projektu było uszycie ikonicznej granatowej, dwurzędowej marynarki do zestawów koordynowanych ze złotymi guzikami. Założenie było takie, aby nawiązywała do klasycznego, brytyjskiego stylu (wizualnie jak i konstrukcyjnie). Stąd też w tym przypadku efekt zauważalnie różni się od poprzednich prac prezentowanych w niniejszym wątku. Dawid zadbał, aby konstrukcja była sztywniejsza, a całość prezentowała się konserwatywnie i miała nieco mundurowy wygląd, na którym mi zależało. Kilka ciekawostek: - Tkanina to solidna wełna od Hield Brothers. Jest dość sztywna i matowa, dzięki czemu przypomina serge wool, która według wielu purystów jest najodpowiedniejszym rozwiązaniem dla tego typu marynarki. Z pewnością sprawia wrażenie solidności i nie wygląda jak sierota od garnituru. - Guziki to repliki guzików mundurowych admirała Horatio Nelsona, wykonane przez legendarny zakład Firmin & Sons (który m.in. szył mundury właśnie Nelsonowi). Zależało mi by wyglądały możliwie jak najbardziej autentycznie, a jednocześnie nie łamały zasad brytyjskiej „guzikologii”. - Marynarka jest pozbawiona szliców, czym nawiązuje do historii tego odzienia, Efekty tradycyjnie niech każdy oceni sobie sam, na podstawie zdjęć. Napomknę tylko, że marszczenie w okolicach łopatek to efekt tego, że ja przybieram postawę zasadniczą ilekroć celuje we mnie obiektyw Podzielę się natomiast wrażeniami z noszenia: Mimo, że marynarka ma solidną konstrukcję, Dawid wyważył wszystko tak, że jednocześnie jest bardzo wygodna. Wkłady z włosianki są wyraźnie wyczuwalne (pewnie m. in. dlatego, że to moja pierwsza marynarka na takiej konstrukcji), ale jednocześnie czuć ich sprężystość, co jest ciężkie do opisania, ale dość przyjemne. No i wizualnie przekłada się to na piękny roll klap, optycznie poszerzający moją wątłą klatkę piersiową. Taka konstrukcja w połączeniu z grubą tkaniną sprawia, że w marynarce jest też zauważalnie cieplej (co zgadza się z zamysłem, bo marynarka miała być na sezon jesienno-zimowy). Jednocześnie jest dopasowana na tyle, że podkreśla sylwetkę, ale nie przylega mocno do ciała. Cyrkulacja jest na tyle dobra, że pomimo tego ciepła, nie ma problemu z poceniem się (tutaj pewnie też swoje robi fakt, że marynarka ma po całości płótno, a nie wkłady flizelinowe). Bałem się trochę, że ze względu na brak szliców, marynarka będzie się „ciągnąć” podczas siadania, ale obawy okazały się nieuzasadnione. Poza wizualnym efektem, nie ma to wpływu na wygodę. Generalnie pod względem użytkowym, muszę przyznać, że Dawidowi udało się zachować świetny balans, między tym ciężkim, brytyjskim stylem, na którym mi zależało, a wygodą z noszenia. Marynarka wygląda solidnie, jest ciepła, ale jednocześnie bardzo wygodna i w żaden sposób nie krępująca ruchów. Trochę więc w moich oczach zatarł się ten „bispołkowy” mit, że jeśli ma być wygodnie, to musi być na miękko, po włosku. Zestaw koordynowany dopełniają spodnie od Sergiusza Tarasenki, które kilka miesięcy temu opisywałem tutaj.
  13. 37 points
  14. 35 points
  15. 34 points
    Wczoraj wieczorem szedłem sobie Piątą Aleją na wysokości Rockefeller Center bo wracałem od mojego ulubionego pucybuta w podziemiach the Rock i zauważyłem jegomościa który miał na sobie piękne włoskie buty Moreschi. Powiedziałem mu komplement że ma dobry gust i piękne buty i zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się że tak jak ja uwielbia buty i ma ponad sto par. Jeden z pokoi w jego 12 pokojowym apartamencie na UES jest przeznaczony tylko na buty Od słowa do słowa, jak mu powiedziałem że jestem z Polski to powiedział że jego ojciec był z Polski a on sam wprowadził Coca-Colę do Polski w latach 90tych. Mieszkał w Warszawie w latach 1991-1995 i rząd komunistyczny sprzedał mu 51% własności Pewexu. Zupełnie mnie zaskoczył bo nadal pamiętał zwroty po polsku. Okazuje się że mieszka 3 ulice ode mnie na Upper East Side i zdecydowanie spotkamy się jeszcze na lunch. Tylko na Manhattanie można na ulicy wpaść na Franka B. Liebermana który ma tak ciekawą historię związaną z Polską, zupełnie przypadkiem komplementując jego buty
  16. 34 points
    Buty już odebrane. Wstawiam zdjęcia jak wyszły i z góry przepraszam za światło, mam w mieszkaniu tragiczne. Z butów jestem bardzo zadowolony, jedyne co to ten mały palec, ale mam nadzieję że w miarę chodzenia znajdzie się dla niego miejsce Jak nie to pan Tadeusz powiedział żebym wrócił i rozciągnie buty w tym miejscu.
  17. 33 points
    Mina nietęga, bo ślub późno i na rosół trzeba było długo czekać:
  18. 33 points
  19. 32 points
    Dzisiaj lotniki Yanko 201 ręcznie malowane (Dark Chocolate) Trochę wcześniej ręcznie malowane TLB Nilsson (Plum)
  20. 32 points
    Ok, ja już w Polsce i mogę coś tutaj napisać więcej [emoji4] Samo wydarzenie Super Trunk Show zapadnie bardzo długo w mojej pamięci. Masa ciekawych butów skupionych na metrze kwadratowym była niesamowita. Niesamowici ludzie których dotychczas znałem wirtualnie, mogłem poznać osobiście. Świetna sprawa. Wracając jednak do samych mistrzostw. Miałem dwóch rywali, Francuza Normana który zajmuje się patynacją od 1994 roku, oraz młody Samuel Norswothy pracujący na codzień w Gaziano & Girling. Mieliśmy na wykonanie realizacji 5 godzin + godzinna przerwa. Od razu było widać że każdy z uczestników posiada swoje patenty. Prace szły nam w bardzo podobnym tempie i każdy poszedł trochę w inną stronę. Tym niemniej po zakończeniu prac Jury miało bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Liczył się każdy detal. Debatowali blisko 20 minut na zamianę zmieniając obiekt oględzin [emoji4] Nadeszła chwila wyników i zwycięzcą okazał się Francuz Norman, fajnie było zobaczyć jak wygrywa taka legenda. Kilka jego patentów podpatrzyłem. Poziom był bardzo wyrównany i sam miałbym problem wskazać jednogłośnie zwycięzcę. Dla mnie była to świetna przygoda, masa ciekawego doświadczenia i najważniejsze poznanie świetnych ludzi z podobną pasją. Daje to kopa do dalszego działania i szlifowanie warsztatu [emoji4] Takie zdjęcie z telefonu pokazujące prace, po lewej na dole moje, po prawej Anglika a na samej górze Francuza.
  21. 32 points
    Sprzed paru dni 😉
  22. 31 points
    Trochę głupio pisać cokolwiek w innej rubryce niż kupie/sprzedam/zamienię, gdyż ostatnio jedynie w tym dziale forum pojawiają się posty.Ale na przekór panującym trendom napisze kolejną recenzje, wiem że trudno konkurować z najpopularniejszym działem/motywem przewodnim forum ,ale może kogoś zainteresuje. Założona w 1920 roku neapolitańska firma krawiecka ISAIA od niemal wieku spokojnie produkowała elegancką odzież męską, gdy nagle kilka lat temu znalazła się na szczycie mody. Podczas gdy wiele innych włoskich domów mody cieszyło się dziesięcioleciami międzynarodowej sławy, Isaia Napoli przygotowywała się do podboju świata mody przez trzy pokolenia,. Ale moda jest tym, czym jest, zmiany przychodzą gwałtownie. Wygląda na to, że Isaia zdobyła dziś status wyjątkowego domu krawieckiego, a nie gwiazdy jednego sezonu . W koszuli Isaia można cieszyć oko detalami ,których nie znajdziemy w półtora raza droższych koszulach Brioni. Przede wszystkim rękawy są wszyte ręcznie mają ozdobne, zgrabne szwy z typowo neapolitańską techniką wszycia spalla camicia.Listwy na rękawach są wszyte ręcznie. Wszystkie guziki są przyszyte ręcznie za pomocą ściegu ozdobnego "kurza stopka", tak samo wszystkie dziurki są obszyte ręcznie. Grube guziki z masy perłowej są bardzo efektowne. Koszula nie ma pod nimi plisy. Ostatni guzik jest przyszyty ciemnoczerwoną nicią, która odzwierciedla logo firmy Corallino. Kołnierz i mankiety są lekko zgrzewane obustronnie. Kołnierzyk z wymiennymi fiszbinami o kształcie dość typowym dla włoskich koszul, a może nawet bardziej "przerośniętej" formie (3.5") charakterystycznej dla koszul Isaia, Brioni ma kołnierzyk 3 1/8" wysokości. Kołnierzyk wygląda świetnie z krawatem i naprawdę się wyróżnia,szczególnie noszony pod marynarką. Oczywiście minusem włoskiego kołnierzyka jest to, że gorzej nadaje się do noszenia bardziej nieformalnie, bez marynarki i krawata., Najbardziej zaskakującą rzeczą jest długość rękawów od szwu ramienia do końca mankietu:26.5"/ 67,5 cm, zdecydowanie dłuższa niż na większości koszul RTW, które posiadam, a Brioni w tym samym rozmiarze(15.5"/39cm) ma rękawy o 2"/5cm krótsze. Tylna część nie ma dzielonego karczku ani zakładek za to panel pleców jest wszyty w karczek z naddatkiem, wszystkie szwy są wąskie i schludne, szyte z bardzo prostym i gęstym ściegiem. Tkanina bawełniana jest miękka i mocna, światło pięknie gra na jej powierzchni., Krój jest ostrzejszy mocniej wytaliowany niż w Brioni w koszuli z Rzymu potrzebne byly zaszewki(Dart) na ok 6cm dla uzyskania podobnego dopasowania,pacha jest wykrojona wysoko podobnie jak u Brioni,rękawy są bardziej obszerne dzięki neapolitańskiej technice wszycia ,ale nie są tak wku***ająco workowate jak w koszulach RTW z Jermyn St, w koszuli śmiało można zagrać w pingponga/badmintona . Werdykt :W moim odczuciu koszula Isaia wygrywa z Brioni przede wszystkim w kategorii "fatto a mano" niby Brioni deklaruje 68% ręcznej roboty, ale w ich koszulach nie bardzo to widać, za to w koszuli Isaia jest metryczna tona ręcznej pracy,krój w obydwu przypadkach podobnie doskonały -remis ze wskazaniem na Isaia za lepsze wytaliowanie, guziki podobnie remis z lekką przewagą dla Neapolu za nieco grubsze . Materiał jest porównywalnie dobry ,obydwie koszule można bez obawy o utratę koloru prać w pralce.Dodatkowym atutem jest cena, za 2 koszule Brioni można kupić 3 Isaia.,Czy kupił bym jeszcze raz ? Tak zdecydowanie, o ile w przypadku Brioni zakup 5 sztuk był rodzajem wymuszenia rozbójniczego (50% ceny przy kupnie 5 sztuk) to koszule Isaja otrzymałem jako "gratis" przy zakupie garnituru ze zdjęcia-
  23. 31 points
    Solaro z bawełny + tassel loafersy. Dziękuje @klasycznebuty.pl za wykopanie spod ziemi mojego rozmiaru👌Bardzo udany garnitur.
  24. 31 points
  25. 31 points
    Te buty opiewam na forum od lat, wiec trudno coś nowego o nich napisać. Niezmiennie „buty pierwszego wyboru” kiedy czeka mnie cięższy dzień. (Jan Kielman)
  26. 31 points
    Dzisiaj z the Mountain przy którym wyglądam jak krasnoludek, a mam 197cm wzrostu 2DC84DB8-D9EB-456D-9CE9-3DA407897ED9.MOV
  27. 31 points
    Loake Aldwich. Drugie wyjście 🤐
  28. 30 points
    Druga przymiarka. Spodnie wymagają jeszcze korekt, ale marynarka jest już prawie idealna - rękawy zostaną skrócone o pół centymetra i odrobinę wypuścimy materiał w klatce. Niektórzy pewnie poznają uśmiechniętego Pana na zdjęciu, jak i miejsce w którym była robiona przymiarka... ale nie uprzedzam faktów, @Ernestson pewnie sam woli o wszystkim napisać w swoim czasie Edycja: Aha, spodnie jak pisałem w poprzednim poście będą miały mankiety, na zdjęciach są one wywinięte do środka.
  29. 30 points
  30. 30 points
    Patynowane wholecuts od Berluti
  31. 30 points
    Ot takie, MTO TLB. Z różnymi przygodami, w końcu do mnie dotarły – wymyśliłem je bodaj we wrześniu, były możliwe do kupna tylko jako MTO, ale widzę że tak się Danielom Sp. z.o. spodobały że wrzucili je do stałej oferty, drugie #krzyśki Pierwotnie miał być jeszcze na nosku medalion, ale @Zajac Poziomka mnie od tego pomysłu odciągnął. Z perspektywy czasu nie wiem czy jednak bym go nie zrobił (ale drugiego takiej pary z tym „dodatkiem” nie zamówię )
  32. 29 points
    Brooks Brothers na podwójnej podeszwie
  33. 29 points
    Vass EDAE4D64-071C-4F02-B8C2-EC4D7FA1FAA3.MP4 Po 30 minutowej sesji pielęgnacyjnej u Eddiego w Rockefeller Center.
  34. 29 points
    Zaraz je "połamię". @arsen - dziękuję
  35. 29 points
    Foster & Son najwygodniejsze kopyto i najładniejsza skóra z jaką się do tej pory spotkałem w butach RTW. Polecam!
  36. 29 points
  37. 29 points
    Moje drugie szczęście dziś się urodziło, 2950gramów śmieszki 😊
  38. 29 points
    Yanko. Lubię je do jeansów nosić.
  39. 28 points
    No to ja się pobawię. Kolekcję mam krótką, więc nie zajmę dużo czasu. Oceny w skali do 10 oraz ogólna rekomendacja są zawsze uzależnione od zapłaconej ceny. Garnitury: mam tylko dwa. Nawet dla wyznawcy less is more to za mało, więc w "robocie" jest już trzeci, zimowy flanelowy od @Ernestson. A te dwa to: 1. Miler Phoenix, granatowy. Legenda BwB, z czasów przed klejonką, a więc half canvas. Zapłaciłem 1499 zł. Mam od czasów preorderu (ile to, dwa lata?) + legenda [emoji4] + fajna wełna z połyskiem + jak na 1,5 K przyzwoita jakość - przerabiałem go dwa razy, u osiedlowego krawca i u p. Błońskiego. Pan Józef zrobił co mógł, ale i tak niezbyt komfortowo się w tym garniturze czuję. Wziąłem classic, bo slim podobno dla gimbazy (tak mi powiedział nasz Znany Forumowy Kolega, Który Może Woli Pozostać Anonimowy). Za szerokie i za długie rękawy, ogólnie dość przytłaczający, długi. Spodnie u góry obszerne, u dołu niekoniecznie. Ocena: 7. Kupiłbym ponownie: pół na pół; powyżej 1,5 K na pewno nie, w tej cenie może tak, może wziąłbym Lazio. 2. Corneliani mainline full canvas, niebieski w delikatny brązowy overcheck. Zapłaciłem 2700 zł na promocji w Zalando. Mam od roku. + full canvas (wygodne to) + spodnie leżały od razu jak bespoke, nic nie musiałem z nimi robić; marynarka wymagała bardzo drobnych poprawek + największa zaleta tego garnituru jak dla mnie to dla Forumowiczów, jak przypuszczam, największa wada. Jest on bardzo włoski (czytaj krótki). Ja jednak świetnie się w takim kroju czuję. Wysłuchuję też często komplementów. Przy okazji mam poradę, do której mam nadzieję jestem upoważniony, jako człowiek starszy stażem i nie tylko. Kupujcie to, w czym się dobrze czujecie, a nie to, co się podoba jakimś gościom z drugiej strony klawiatury. Gdybym zrobił zdjęcie w Phoenixie i w Corneliani, pod warunkiem odpowiednich dodatków może dostałbym więcej plusików za Milera, ale to w Cornelianim czuję się lepiej i to nie dlatego, że jest dwukrotnie droższy. Miler "mnie nosi", a Cornelianiego noszę ja. Różnicę widać. Ocena: 9. Kupiłbym ponownie: tak, ale powyżej 3K dołożyłbym do bespoke. Marynarki: 1. Benvenuto, jakaś wyższa linia, wełna Crespolino (z lnem i niestety 15% poliamidu, ale nie czuję - mam nadzieję, że moje otoczenie również nie). Jodełka, miękkie ramiona, fajny szarozielony kolor. Kupiłem w TK za ok. 300 zł. Mam jakieś 3 lata, może dłużej. + bardzo fajnie leży, szczególnie w ramionach - kolor jest fajny, ale trudny Ocena: 8. Kupiłbym ponownie: w tej cenie? Are you kidding me? No rejczel! 2. Hackett summer basket, blezer hopsack. Mam od dwóch lat, z Zalando, zapłaciłem 750 zł. + detale: kozi zamsz pod kołnierzem, sous bras + fajny splot, a co za tym idzie faktura Ocena: 9. Kupiłbym ponownie: w tej cenie na pewno. 3. Boggi, zimowy blezer od Guabello, ciemnogranatowa jodełka. Mam jakieś dwa lata, zapłaciłem chyba ok. 1300 zł + fajny, włoski krój + praktyczne, a niewidoczne z zewnątrz kieszenie wewnętrzne Ocena: 8. Kupiłbym ponownie: tak 4. Boggi, marynarka casualowa typu denim, jasnoniebieska. Bawełna plus len. Identyczną w innym kolorze sprzedaje / sprzedawał ktoś u nas na bazarku. Mam ok. 1,5 roku, zapłaciłem ok. 900 zł. +/- totalny luz - jednak zbyt obszerna dla mnie -/+ bardzo casualowa, ciężko do niej założyć nawet nieformalny krawat - klapy i szwy są fabrycznie wytarte, jak denim Ocena: 6. Kupiłbym ponownie: raczej nie; nie lubię bawełnianych marynarek, choć od lat popełniam ten sam błąd i je kupuję.
  40. 28 points
  41. 28 points
    AS Hunt - pierwsze wyjście.
  42. 28 points
    Z mom 88-letnim włoskim barberem Claudio
  43. 27 points
  44. 27 points
  45. 27 points
    Aż głupio tu pokazywać takie czołgi teraz... Ze względu na zimową aurę - Budapester + flanela. Bardzo mi się podoba to połączenie, słuszny but do spodni z cięższych tkanin.
  46. 27 points
    Najnowsza realizacja, buty Patine na kopycie od Tadeusza Januszkiewicza. Piękna skóra która kompletnie nie różni się od tej co oferuje TLB, top. Można popłynąć, piękne "płótno".
  47. 27 points
    Kolejna piękna historia... (Tadeusz Januszkiewicz)
  48. 27 points
    Granatowy / Szary / Brązowy
  49. 27 points
    Krawat z szafy Dziadka Henia ☝️ Reszta to już tylko dodatek... Dwurzędowy garnitury power suit z tkaniny Beteman Ogden - wełna / jedwab Poszetka: MMW Koszula: Krupa i Rzeszutko
  50. 27 points


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.